Wlasnie wrocilismy od weterynarza specjalisty w zakresie ukladu pokarmowego.
Wizyta przebiegla bardzo interesujaco (zdecydowanie inforamtywnie) i trwala... 2 godziny.
W tym czasie wetka pobrala probki krwi do uaktualnienia i sprawdzenia stanu kota (wyniki w poniedzialek) oraz kal do analizy (wyniki poniedzialek/wtorek).
Pani poogladala kota od czobka glowy po ogon, pozachwycala sie zebiskami i dziaselkami (ich stan ja najbardziej zaskoczyl....), zrobila wywiad i uznala ze dysponuje wystarczajacym kompletem badan z poprzednich analiz (moja wetka wyslala jej kartoteke

) by wysunac konkretne wnioski:
1. Kotka jest w swietnym stanie fizycznym, nic ja nie boli, zebiska i dziasla ma cudowne, podobnie jak i futro - nie ma sensu robic jej na ten moment USG i gastroskopi gdyz nie wykazuje zadnych niepokojacych objawow.
2. Nie bylo podstaw do podstawienia poprzedniej diagnozy zwiazanej z zakazeniem Helicobater i mamy o niej zapomniec.
Wybuchla smiechem widzac badanie krwi na Helicobater Pylori i poinformowala mnie ze u kota stwierdzono je tylko raz w ciagu ostatnich 20 lat, w zwiazku z czym nie wie nawet po co ktos je zleca. Spowazniala widzac badanie histopatologiczne gdzie grzecznie zaczela mi tlumaczyc iz wykazuje ono obecnosc Helicobater, ale nie jakiego szczepu. A ze czesc ich wystepuje w normalnej florze u ponad 80% populacji kotow nie wiadomo dokladnie jakie jest ich znaczenie. Podkreslila iz badanie zostalo przeprowadzone nieprawidlowo ze zbyt malej probki oraz ze nie zanaczono w nim w jakiej plaszczyznie wymieniony Helicobater wystepuje. Leczenie helicobatera powinno sie przeprowadzic metoda potrojna z zastosowaniem inhibitor pompy protonowej i antybiotykow, ale tylko i wylacznie po wyeliminowaniu innych bardziej prawdopodobnych mozliwosci oraz gdy jednoczesnie w badaniu histopatologicznym wyszlo conajmniej sredni lub mocny stan zapalny. U mnie tego brak a weterynarz "strzelal z antybiotykiem o szerokim spektrum na zasadzie a moze cos sie uda".

Dzieki Dagnes... Dzieki Tobie wiedzialam o czym ona mowi i nie wyszlam na juz zupelna kretynke... (czego nie moge powiedziec o wecie ktory diagnoze postawil )
Na ten moment pani weterynarz widzi 3 potencjlne diagnozy:
A. Inflamatory Bowel Disease - tu zaskoczenia nie bylo. Objawy sie zgadzaja, jak rowniez obecnosc limfocytow w badaniu hostopatologicznym. Zaznaczyla jednak iz sam wynik nie jest rozstrzygajacy, jest ich nieduza ilosc, co moze byc absolutnie w normie. W przypadku tej diagnozy zalecenia to... DIETA. Jedynie jezeli to nie skutkuje a kot wymiotuje codziennie to wprowadza sie sterydy (co nie jest naszym przypadkiem) by dac jelitom czas na wyleczenie sie. I tylko po wyeliminowaniu innych mozliwosci - tzn patrz nizej

Wg Pani weterynarz dieta w tym wypadku powinna byc hypoalergiczna, niskotluszczowa i latwo przyswajalna. Bardzo pochwalila pomysl samodzielnego jej przygotowania ale odradzala surowe (cos o immunologicznym obciazeniu i odpowiedzi) i doradzala uparowane...
B. Alergia pokarmowa - podobno alergie czesto daja takie objawy. Zalecenie to dieta eliminacyjna pokrywajaca sie z dieta stosowana przy IBD, w celu wylapania co podraznia badz alergizuje kota. Najlepiej dieta spozadzana samodzielnie, ze sprawdzonego zrodla, gdyz wtedy wiem co pakuje w swojego kota. A uczulac moze wiele rzeczy (przy czym podala przyklad gdy podawala lek w kapsulce, ten sam ale 2 roznych firm po czym okazalo sie ze sama otoczka/kapsulka leku byla leciutko inna w skladzie i to ona wywolywala alergie; w przypadku jedzenia jest jeszcze trodniej wylapac dokladnie co uczula jezeli stosujemy gotowe karmy). Mam wiec kontynulowac wykluczanie poszczegolnych alergenow, przede wszystkim podac sam olej z lososia (bez tranu) i sprawdzic reakcje na ryby...
C. refluks - teoria ta juz padla na forum. Kuraja to leki dosypywane do jedzenia, bron panie boze ranigast, i przez conajmniej 3 tygodnie. Do rozwazenia po zakonczeniu diety eliminacyjnej.
D. zatwardzenie - podobno gdy kot ma mocne zatwardzenie i nie moze sie wyproznic jego mozg moze "pomylic" informacje i wyslac sygnaly do wymiotowania... Najmniej prawdopodobne, gdyz kot zalatwia sie regularnie. Ale mam zwrocic szczegolna uwage oraz zalozyc kalendarzyk w ktorym mam zapisywac co dokladnie podaje i jak sie kot wyproznia.
Generalne zalecenia na ten moment to:
- dieta eliminacyjna
- zupelne wyeliminowanie metronidazolu
- dorazne zastosowanie Cerenia 16 mg, pol tabletki, gdy kot wymiotuje.
Pani weterynarz na haslo BARF szeroko sie usmiechnela, nawet powiedziala mi gdzie moge zamowic jagniece serduszko, watrobe i krew... ale kilkakrotnie zaznaczala by dla tej kotki to nie bylo podane w formie surowej...
No i znowu mam metlik w glowie...
