Whole Prey dla kotów

ODPOWIEDZ
Agnieszka
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2011-10-15, 17:00
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Agnieszka »

Dzięki! :-) Muszę się wybrać do tego sklepu (źle poprzednio napisałam, chodzi oczywiście o osiedle Podwawelskie), wydaje mi się, że tym ludziom zależy na dobrym samopoczuciu węży i jaszczurek, więc może ofertę mają sensowną i bezpieczną. Ale to raczej tylko od czasu do czasu podawać? Czy można częściej (skoro to whole prey)?

[ Dodano: 2014-09-21, 18:41 ]
Jeszcze raz ja ;-) Ines, przeczytałam wątek i dowiedziałam się szczegółów; bardzo twój pomysł do mnie przemawia! Tylko skąd tu wziąć hodowcę przepiórek? A gdzie kotom serwujesz to danie? (bo pewnie trochę bałaganu jest?) W kuchni? A może w łazience? (jeśli tam nie ma kuwety, oczywiście)
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Ja swojego dostawcę przepiórek znalazłam na olx. Naszukałam się, napisałam, nadzwoniłam, ale w końcu ktoś zechciał nawiązać współpracę.

Dorosłe myszy i szczury można podawać częściej niż noworodki i biegusy.

Co do podawania przepiórek, to jak kot jest wprawiony w jedzeniu to bałaganu jest naprawdę niedużo. U nas teraz po posiłku pozostaje już tylko trochę krwi na podkładce na której podajemy przepiórkę i trochę piór na podłodze. Mam małą kuchnię, w drzwi wstawioną mam niską kratkę - kot bez problemu ją przeskoczy, ale zwłok nie da rany wyciągnąć do salonu.

PS. Wielka prośba do moderatorów - moglibyście przenieść te posty do whole prey? :kwiatek:
Agnieszka
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2011-10-15, 17:00
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Agnieszka »

Pięknie dziękuję za informacje. :-) Naprawdę bardzo sensownie to wygląda! Chyba zabiorę się za szukanie hodowcy przepiórek z mojej okolicy ;-) Tylko ciekawe, czy koty zechcą współpracować. Zwłaszcza czy 17 letni dziadziuś mógłby się przyzwyczaić? I czy jemu w tym wieku to jakoś nie zaszkodzi?
A bardzo do mnie whole prey przemawia - pasuje do mojego "światopoglądu żywieniowego": człowiek powinien jeść bardzo mało mięsa (o ile w ogóle, lepiej ryby od czasu do czasu), za to kot powinien jeść to, co w naturze, czyli mięso, ale w formie whole prey.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Agnieszko, mamy cały dział na temat żywienia ludzi: http://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=57 możesz tam się wyżyć literacko, aby sie offtopować w tematach kocich ;-)

Niestety są koty, które nie mają ochoty konsumować posiłków whole prey. Moja kotka Tula, nawet będąc w ciąży i karmiąc (wtedy je praktycznie wszystko i w każdej formie, jaką jej podam), na Aurelkę jedzącą całe zwierzęta patrzy jak na kosmitę.
agal
Moderator
Posty: 296
Rejestracja: 2011-09-27, 10:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: agal »

Ines, a te przepiórki sa duże? Zamówiłam pięć kogutków, ale nie wiem, czy Mała Bura da sobie radę ;) Chociaż te kurczaczki zżera. Przyznam się, że jak oprawiałam odpadowe brojlery, ona znalazła w torbie kilka piszczących i sobie je zabrała, usmierciła i zjadła. Kurczaczki zjada różnie - na śniadanie zwykle calego, ale już na obiad nie zawsze. Za to właśnie babcia Fryga dojadła kadłubek z łapkami i wylizała miseczkę z żółtka... (bo z tych kurczaczków wypływa żółtko). Mała Bura nie chce krwi, nie chce krowy - czerwonego mięsa odmawia kategorycznie, więc barf nie wchodzi w grę. Lubi ryby, więc cos wymyślę na potem ;)

Ag.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Przepiórki ważą ok 150-200g. Aurelka zjada zwykle coś koło dwóch na dobę. Czasem jedną naraz (też właśnie na śniadanie zwykle pochłania w całości), czasem przysiada do takich zwłok kilka razy, zanim spałaszuje do końca. Zawsze najpierw odgryza głowę, często zaraz potem pozbawia zwłoki nóg.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Mam nadzieję, że nie dostanę po łapkach za wtrącanie się w psy, bo mam doświadczenia tylko z whole prey dla kotów, ale z moich obserwacji wynika, że te pióra u kotów są nie tylko w dużej mierze trawione, ale i bardzo potrzebne. Wpływają na jakość włosa, skóry pazurów - i są sobie co więcej przez kota "dawkowane". Gdy nie ma potrzeby ich jeść, obskubuje sobie, masę piór zostawia, zostawia też skrzydła. A gdy np wymienia sierść - to starannie wyjada te piórka i zostawia tyle co nic. Może u psów jest podobnie. Sihaya pisała mi kiedyś, że pióra zaawierają między innymi sporo biotyny.

[ Komentarz dodany przez: Snedronningen: 2014-10-27, 10:38 ]
Post nie dotyczy tematu wątku (§ 3 pkt 2 i 4 regulaminu) dlatego przenoszę do działu kociego. Na przyszłość proszę o wypowiadanie się we właściwym dziale.
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Ines pisze: Sihaya pisała mi kiedyś, że pióra zaawierają między innymi sporo biotyny.
Wydaje mi się, że pisałam raczej o l-cysteinie. W przemyśle paszowym dodaje się mączkę z piór do pasz. Można spotkać ją nawet w niektórych produktach spożywczych dla ludzi - m.in. w pieczywie.
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

mączka z piór w pieczywie? no zajeb**** kolejny powód, żeby go nie jeść
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

doradora, nie mączka a l-cysteina.
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

doradora pisze:mączka z piór w pieczywie? no zajeb**** kolejny powód, żeby go nie jeść
Dokładnie tak! I dobry komentarz.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Sihaya, obie mamy racje :) pisalas i o tym i o tym: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... 0960#70960

W kazdym razie ja widze, ze te piora sa wazne. Zastanawiam sie, czy one nie maja tez wplywu na sam proces trawienia i na cala wedrowke pozywienia przez uklad pokarmowy. Aurelka mimo diety pozbawionej jakiegokolwiek balastu juz przeciez od dluzszego czasu, ani razu nie miala problemu z prawidlowym wyproznianiem.
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

mnie się wydaje, że i pióra i sierść (w przypadku gryzoni) ma duże znaczenie dla kota jako "balast"
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Tak - trochę źle się wyraziłam :-) chodziło mi o to, że nie podaję jej innego balastu, jako wspomagacza.
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

Ines, tak się już od jakiegoś czasu zastanawiam, czy Aurelka na tych przepiórkach zbyt monotonnej diety nie ma? jak jej różnorodność zapewniasz?
ODPOWIEDZ