Eeee..... proszę czytaj dokładnie....
Jeśli matka nadmiernie się wysila i niknie w oczach odłączam ją od dzieci, żeby zakończyła produkcję mleka. I NIE MA MATKI PRZY DZIECIACH.
Jeśli cokolwiek się dzieje i odpada, to właśnie w tym czasie - BEZ OBECNOŚCI MATKI.
No chyba, że mama jak Kaszpirowski na odległość działa: adin, dwa, tri, czetyrie i wibrysy pagibły wsie
Stąd mój wniosek, że nie matka, a stres/obniżenie odporności powoduje łamanie wibrysów, w ilosciach hurtowych.
I nie mówię tu o wypadniętym jednym czy dwóch, a tym że nagle pada np cała jedna strona wibrysów U KOCIAKÓW.
Swoją drogą... nie wiem czy miewasz kociaki.
Matka bardzo mocno kontroluje dzieci do 4 tygodnia.
Ale potem, wszystkie moje kotki NAMAWIAJĄ dzieciaki, do tego by wyłaziły z gniazda.
I nigdy nie miałam upitolonych wibrysów u maleńtasów, które matka kontroluje szaleńczo.
Wibrysy wypadają w okolicach 8-9 tygodnia najwcześniej. A i takim 14- tygodniowym też się zdarza. W tym wieku matka WCALE nie ma ciśnienia pilnowania gawiedzi.
Często nawet odgania je, żeby sobie pozwiedzały same chatę w dalszych częściach i nie siedziały ciągle z nią.
One mają być SAMODZIELNE, więc po co miałaby im strzyc wibrysy w tym wieku???
Swoją drogą, może jednak szczepienia naruszają układ odpornościowy i widoczną reakcją są wibrysy, albo ich brak. Bo akurat zbiega się to z programem szczepień...
J.