Kocie drapaki
Uff...
Piękne są Wasze drapaki, też kiedyś taki zrobię moim niuniom. Na razie jestem na etapie przeprowadzek, wynajmowania klitek i szkoda gadać... Koty znoszą to dzielnie, staram się iść za ich przykładem więc nie będę narzekać, mam dwóch najlepszych terapełtów - Zuzię i Gabi...
Ale do rzeczy!
Jeśli ktoś jest w podobnej sytuacji i nie może na chwilę obecną zapewnić super drapaka to polecam GRANATOWE WYCIERACZKI Z IKEI. Kosztują niespełna 2 zł. Mają strukturę wykładziny dywanowej. Można nimi owinąć dowolnu mebel (robiąc w wycieraczce dziurki i dodając sznurki), zwłaszcza taki mebel, który bąble próbują drapać. Ja wynajmuję 19 metrowe mieszkanie z umeblowaniem, więc robi mi to większą różnicę. Dziewczynki upodobały sobie boki wersalki, tak na wysokości ramion siedziącego człowieka. Owinęłam te boki wycieraczkami. Od pierwszego wejrzenia wiedziały do czego to ma służyć... Drapią z zaangażowaniem...
Piękne są Wasze drapaki, też kiedyś taki zrobię moim niuniom. Na razie jestem na etapie przeprowadzek, wynajmowania klitek i szkoda gadać... Koty znoszą to dzielnie, staram się iść za ich przykładem więc nie będę narzekać, mam dwóch najlepszych terapełtów - Zuzię i Gabi...
Ale do rzeczy!
Jeśli ktoś jest w podobnej sytuacji i nie może na chwilę obecną zapewnić super drapaka to polecam GRANATOWE WYCIERACZKI Z IKEI. Kosztują niespełna 2 zł. Mają strukturę wykładziny dywanowej. Można nimi owinąć dowolnu mebel (robiąc w wycieraczce dziurki i dodając sznurki), zwłaszcza taki mebel, który bąble próbują drapać. Ja wynajmuję 19 metrowe mieszkanie z umeblowaniem, więc robi mi to większą różnicę. Dziewczynki upodobały sobie boki wersalki, tak na wysokości ramion siedziącego człowieka. Owinęłam te boki wycieraczkami. Od pierwszego wejrzenia wiedziały do czego to ma służyć... Drapią z zaangażowaniem...
- koniczynka
- Posty: 887
- Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Ja co prawda nie mam własnoręcznie robionego drapaka, ale nabyliśmy takie o to cudo:
Lucyfer nie dał go nam do końca złożyć, a już wszystkie pale wypróbował, oglądał go z każdej strony, właził wszędzie. Jak go złożyliśmy to latał i cieszył się jak małe kociątko. Na dużej półce Lucyfer (5-6kg) rozwala się i ma jeszcze dużo miejsca.
Lucyfer nie dał go nam do końca złożyć, a już wszystkie pale wypróbował, oglądał go z każdej strony, właził wszędzie. Jak go złożyliśmy to latał i cieszył się jak małe kociątko. Na dużej półce Lucyfer (5-6kg) rozwala się i ma jeszcze dużo miejsca.
- koniczynka
- Posty: 887
- Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
No proszę, a jak spojrzałam na zdjęcie, to głowę dałabym sobie uciąć, że to drapak Rufiego
U mnie czekają na skręcenie dwa drapaki Rufiego - w ten weekend przeprowadzka, a później skręcanie i mam nadzieję, że kociastym przypadną do gustu
Taki drapak był mim marzeniem od lat (mam nadzieję, że i kocim) 
U mnie czekają na skręcenie dwa drapaki Rufiego - w ten weekend przeprowadzka, a później skręcanie i mam nadzieję, że kociastym przypadną do gustu
Z tego co się orientuję to na wystawach jest taniej niż w internecie. Ze znajomymi zamówiłyśmy na wystawie w Legionowie cztery drapaki i odebrałyśmy je dwa tygodnie później na wystawie w Legionowie. Ja kupiłam ten http://www.drapaki.pl/pl/dla-hodowli/75-h-2c.html i drugi, który będzie stał na balkonie http://www.drapaki.pl/pl/10-do-wolier
Dobrze jest zwracać uwagę na wysokość słupków - min. 50cm. Kot musi się wygodnie wyciągnąć-rozciągnąć. Nie wszystkie muszą mieć 1m słupka, ale im wyższy słupek, tym kot bardziej zadowolony.
Ja mam u siebie ten model --> http://www.drapaki.pl/pl/podstawowe/44-p-6.html
Lecz te dolne słupki na oryginalnym modelu są całkowicie nieużyteczne - na 30 centymetrach tylko koci desperaci się wyciągają
Ale Rufi fajnie współpracuje, dlatego ja "poprawiłam" sobie słupki na 50 cm (choć 60 cm byłoby lepiej)(a górną półkę zastąpiłam legowiskiem z rozetą i zawsze jest walka o miejsce).
No i Rufi ma bardzo wysokiej jakości sizal, nie do rozgryzienia - a dobrej jakości sizal zawsze był u mnie problemem, bo po 2-3 miesiącach użytkowania jakiegoś mało porządnego drapaka koty urządzały sobie "rzyganko" skubiąc sizal i przeczyszczając kłaczki
Ja mam u siebie ten model --> http://www.drapaki.pl/pl/podstawowe/44-p-6.html
Lecz te dolne słupki na oryginalnym modelu są całkowicie nieużyteczne - na 30 centymetrach tylko koci desperaci się wyciągają
Ale Rufi fajnie współpracuje, dlatego ja "poprawiłam" sobie słupki na 50 cm (choć 60 cm byłoby lepiej)(a górną półkę zastąpiłam legowiskiem z rozetą i zawsze jest walka o miejsce).
No i Rufi ma bardzo wysokiej jakości sizal, nie do rozgryzienia - a dobrej jakości sizal zawsze był u mnie problemem, bo po 2-3 miesiącach użytkowania jakiegoś mało porządnego drapaka koty urządzały sobie "rzyganko" skubiąc sizal i przeczyszczając kłaczki
- koniczynka
- Posty: 887
- Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
U mnie wszystkie słupki (i te na dole i te na górze) mają właśnie ok 50 cm, więc idąc tym tropem stwierdzam, że Lucek jest zadowolony :DGeza pisze:Dobrze jest zwracać uwagę na wysokość słupków - min. 50cm. Kot musi się wygodnie wyciągnąć-rozciągnąć. Nie wszystkie muszą mieć 1m słupka, ale im wyższy słupek, tym kot bardziej zadowolony.
Wcześniej mieliśmy taki drapak, że na dole miał słupki ok. 20 cm i Lucek się kładł aby je drapać. Aktualnie cały się rozciąga.
U nas wszystkie drapaki z budkami odpadały od razu, ponieważ Lucyfer nie lubi budek i we wcześniejszym drapaku nigdy z budki nie korzystał, więc wybrałam hamak i tubę. Tuba stała się hitem sezonu. Wbiega do niej, w środku obraca się na grzbiet i odpycha łapkami. Z hamakiem się jeszcze oswaja. Na razie w nim nie śpi, ale wrzuca do niego zabawki i poluje na nie od dołu lub siedzi sobie pod hamakiem.
Och dziewczyny takiego narobiłyście mi smaku, że tylko rozbijać skarbonkę...
Sama kiedyś udziergałam owijkę sizalem na pieńkach od brzozy...moim kotom się nawet podobało, ale tak jak zapodaje Geza, skubanko nitek doprowadzało do rzyganka...
Jakość sizalu i stabilność to podstawa więc z okazji minionego dnia kota zakup będzie.
Sama kiedyś udziergałam owijkę sizalem na pieńkach od brzozy...moim kotom się nawet podobało, ale tak jak zapodaje Geza, skubanko nitek doprowadzało do rzyganka...
Jakość sizalu i stabilność to podstawa więc z okazji minionego dnia kota zakup będzie.
Najdłuższy słupek u nas ma metr, najmniejszy kot sąsiadowy wyciąga się na nim na jakieś 80cm (tam się sizal kończy, bo się zsunął; ogólnie drapak do poprawki). Z drugiej strony, moja kota woli płaskie powierzchnie, czyli drapie półki. Budka też się nie przyjęła, bo zrobiliśmy za wysoką i za dużo kota się mieścikoniczynka pisze:U mnie wszystkie słupki (i te na dole i te na górze) mają właśnie ok 50 cm, więc idąc tym tropem stwierdzam, że Lucek jest zadowolony :DGeza pisze:Dobrze jest zwracać uwagę na wysokość słupków - min. 50cm. Kot musi się wygodnie wyciągnąć-rozciągnąć. Nie wszystkie muszą mieć 1m słupka, ale im wyższy słupek, tym kot bardziej zadowolony.
Wcześniej mieliśmy taki drapak, że na dole miał słupki ok. 20 cm i Lucek się kładł aby je drapać. Aktualnie cały się rozciąga.
U nas wszystkie drapaki z budkami odpadały od razu, ponieważ Lucyfer nie lubi budek i we wcześniejszym drapaku nigdy z budki nie korzystał, więc wybrałam hamak i tubę. Tuba stała się hitem sezonu. Wbiega do niej, w środku obraca się na grzbiet i odpycha łapkami. Z hamakiem się jeszcze oswaja. Na razie w nim nie śpi, ale wrzuca do niego zabawki i poluje na nie od dołu lub siedzi sobie pod hamakiem.
...inexplicable catness...