No faktycznie jest lepiej, tylko że jeszcze większych prądów dostała... Ale przynajmniej w końcu zdecydowała się napić - od razu pół miski wody Także idzie ku lepszemu A na forum generalnie nie widziałam wielu osób z Białegostoku i okolic...
A faktycznie, pisałaś o tym we wcześniejszym poście, to na pewno korzystniejsze bo ten kaftanik to dodatkowy stres - moja płakała po nałożeniu a potem cały dzień chodziła na "krótkich" łapkach. Ale nie było rady bo zaczęła się wylizywać i próbowała wyciągać szwy.