Hasło na banerek poszukiwane
Mnie bardzo podoba się: BARF. Kochaj mądrze, karm zdrowo.
Nie czuję tego słowa "proste" - ok, teraz jest to dla mnie proste, ale jeszcze kilka miesięcy temu - bardzo skomplikowane, podszyte strachem, czy robię to porządnie. A nie chciałabym, by ktoś wziął sobie do serca "proste" wrzucając do miski np. kawałek mięsa, żółtko i kość. Gdy zachęcamy, to nie kuśmy prostotą i/lub łatwizną. Bo na początku wymaga to dużych nakładów pracy i wiedzy. Do "proste" trzeba dojść.
Nie czuję tego słowa "proste" - ok, teraz jest to dla mnie proste, ale jeszcze kilka miesięcy temu - bardzo skomplikowane, podszyte strachem, czy robię to porządnie. A nie chciałabym, by ktoś wziął sobie do serca "proste" wrzucając do miski np. kawałek mięsa, żółtko i kość. Gdy zachęcamy, to nie kuśmy prostotą i/lub łatwizną. Bo na początku wymaga to dużych nakładów pracy i wiedzy. Do "proste" trzeba dojść.
to co przeraża w barfie moich początkujacych znajomych to właśnie fakt iż z barfem będzie trudno, bo suchą sypią i już. a mimo wiedzy jaką trzeba zdobyć sam barf jest prosty, szczególnie z pomocą forum, znaleźć przepis, kupić składniki, zrobić mieszanke, zamrozić i podawać, ot cała filozofia. myślę, że czas "odczarować" barf jako sztukę dostępną dla wybranej garstki, stąd mój wybór, jeśli chodzi o marketing, jako miłośnik kotów skłaniam się ku temu samemu hasłu co Ty.
I masz rację - BARF jest prosty. Dla mnie po kilku miesiącach dopiero.
Ale pewnie obie wiemy, jak większość ludzi zinterpretuje sobie słowo "prosto" - najczęściej jako pozwolenie lenistwa. Gdy proszę znajomych (kociarzy) o skorupki, które wylądowałyby w koszu i tłumaczę, jak je wyczyścić, oni nie są już w stanie tego przeskoczyć. A to jest tylko maleńka część mieszanki. I później do gabinetu weterynaryjnego przychodzi właściciel dumnie twierdząc, że karmi BARFem, bo "co to za filozofia - podać mięso z jajkiem i olejem z łososia!"
Czasami nie o lenistwo, a o najzwyklejszy brak czasu chodzi.
Fajnie byłoby odczarować tę dietę, ale wydaje mi się, że "na pierwszy rzut" uczciwe jest postawienie sprawy, że wymaga to jednak dużo wiedzy i pracy.
Ale pewnie obie wiemy, jak większość ludzi zinterpretuje sobie słowo "prosto" - najczęściej jako pozwolenie lenistwa. Gdy proszę znajomych (kociarzy) o skorupki, które wylądowałyby w koszu i tłumaczę, jak je wyczyścić, oni nie są już w stanie tego przeskoczyć. A to jest tylko maleńka część mieszanki. I później do gabinetu weterynaryjnego przychodzi właściciel dumnie twierdząc, że karmi BARFem, bo "co to za filozofia - podać mięso z jajkiem i olejem z łososia!"
Czasami nie o lenistwo, a o najzwyklejszy brak czasu chodzi.
Fajnie byłoby odczarować tę dietę, ale wydaje mi się, że "na pierwszy rzut" uczciwe jest postawienie sprawy, że wymaga to jednak dużo wiedzy i pracy.
Wtrącę się jako początkujący/a.
Żeby zacząć od dziś barfować nie trzeba dziś posiąść całej wiedzy.
Na swoim przykładzie powiem/napiszę że każdego dnia czytam kawałek forum dla początkujących i każdego dnia jestem mądrzejsza. Zanim zrobię tę idealną SWOJĄ mieszankę minie pewnie jeszcze trochę czasu bo to jednak wymaga wiedzy. a ta wiedza wymaga czasu na poczytanie czy też przegadanie.
Ale bez przesady.
Do gara też nie wrzucam kury z piórami.
Żeby zrobić obiad musiałam posiąść pewną wiedzę.
Więc i BARF jest do ogarnięcia.
Tak jak i w kuchni na początku gotowymi przepisami,
a później kombinacją z kalkiem.
I żeby było śmieszniej to mimo iż sama jeszcze niewiele potrafię,
już przekonałam do BARFA całkiem nieznanego mi zleceniodawcę chłopa.
I nawet jestem w stanie znaleźć czas żeby mu zrobić mieszankę,
bo sierść wygląda jak smok.
Ja tam lubię wyzwania czego wszystkim życzę.
pozdrawiam
13ka
Żeby zacząć od dziś barfować nie trzeba dziś posiąść całej wiedzy.
Na swoim przykładzie powiem/napiszę że każdego dnia czytam kawałek forum dla początkujących i każdego dnia jestem mądrzejsza. Zanim zrobię tę idealną SWOJĄ mieszankę minie pewnie jeszcze trochę czasu bo to jednak wymaga wiedzy. a ta wiedza wymaga czasu na poczytanie czy też przegadanie.
Ale bez przesady.
Do gara też nie wrzucam kury z piórami.
Żeby zrobić obiad musiałam posiąść pewną wiedzę.
Więc i BARF jest do ogarnięcia.
Tak jak i w kuchni na początku gotowymi przepisami,
a później kombinacją z kalkiem.
I żeby było śmieszniej to mimo iż sama jeszcze niewiele potrafię,
już przekonałam do BARFA całkiem nieznanego mi zleceniodawcę chłopa.
I nawet jestem w stanie znaleźć czas żeby mu zrobić mieszankę,
bo sierść wygląda jak smok.
Ja tam lubię wyzwania czego wszystkim życzę.
pozdrawiam
13ka
Gdyby nie internet, nie wiedziałbym
że na świecie jest tylu idiotów.
/Stanisław Lem/
że na świecie jest tylu idiotów.
/Stanisław Lem/
Uprzejmie donoszę, że hasełko już jest
.
Spłynęło wraz z olśnieniem po przeczytaniu tego wątku raz jeszcze i jest pewną wariacją na temat proponowanych tu haseł. Hipoteza zaakceptowała hasło, mam nadzieję że pozostałym barfowiczom też się spodoba. Uspokajam także tych, którzy obawiają się "łatwości" BARFa - słowa tego w haśle nie ma
.
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do jego powstania poprzez udział w "burzy" i w wątku
.
Banerek wraz z hasełkiem pojawi się w wątku banerkowym w dziale administracyjnym jak tylko hipoteza dokończy opracowywanie wszystkiego pod względem graficznym
.
Spłynęło wraz z olśnieniem po przeczytaniu tego wątku raz jeszcze i jest pewną wariacją na temat proponowanych tu haseł. Hipoteza zaakceptowała hasło, mam nadzieję że pozostałym barfowiczom też się spodoba. Uspokajam także tych, którzy obawiają się "łatwości" BARFa - słowa tego w haśle nie ma
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do jego powstania poprzez udział w "burzy" i w wątku
Banerek wraz z hasełkiem pojawi się w wątku banerkowym w dziale administracyjnym jak tylko hipoteza dokończy opracowywanie wszystkiego pod względem graficznym
Ostatnio zmieniony 2011-10-14, 19:56 przez dagnes, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
