Na przykłąd: http://www.narzedziowy.com.pl/47650_NAC ... T5455.html albo dobra wyrzynarka, ewentualnie piła tarczowa dobrze się sprawdzają na duże i szybkie akcjeAldaker pisze: Czym miażdżycie/łamiecie kości, żeby do maszynki weszły?
Mam rodowy tłuczek do mięsa metalowy i ciężki, ale jakoś tak nie do końca mi to pomiażdżyło szyje indycze. Udało mi się zrobić trzy sztuki w ten sposób i wymiękłam.
Jakiś tasak (?) inny patent?
Na Twoim miejscu jednak przemyślałabym sprawę związaną z zakupem kruszu kostnego, mniej roboty i odcisków na rękach brak.
Urządzenie do krojenia mięsa już ktoś wymyślił. Tutaj masz fajny sprzęcik niemieckiej firmy Holac: http://www.youtube.com/watch?v=edgHPI6eipc - tnie w kostkę, paski, plasterki, ścinki, wiórki i cokolwiek sobie tam jeszcze zażyczysz - daje także możliwość ich regulacji we wszystkich trzech wymiarach. Cudo sprzęcik
Ja, tak jak Ci wspominałam, kroję mięso na starej poczciwej krajalnicy do wędlin.