Indyk

Wszystko o głównych składnikach BARFa
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Raczej nie poradzi, mam psa do kolan i jak się bardzo postara to kość z podudzia rozgryzie (bardzo lubi szpik ze środka), ale ona kości nie zjada, jedynie rozdrabnia i wylizuje, kość z udźca jest nie do ogarnięcia dla niej, muszę ją trzasnąć młotkiem, żeby Zibi mogła wylizać pyszności ze środka.

Czerwone mięso swoją drogą, ja jednak wolę drób i króliki, wołowina ma chore ceny a to dla mnie niestety decydujący przeciw, w tej chwili schodzi mi ok. 1-2kg mięsa dziennie (do tego wkładka kostna i trochę mięsnych zup), wolę jednak kupić tego indyka niż wołowe ochłapy za podwójną cenę. Żelazo można spokojnie suplementować naturalnie, serduszka, wątróbka, krew suszona :mrgreen:
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
anna187

Post autor: anna187 »

Odwiedzam często farmy z kurami i indykami. Jedne i drugie są karmione sztucznymi paszami . Ale o ile w kurzej fermie człowiek może oddychać to w indyczej smród jest koszmarny. Rzeczywiście indyki padają masowo nim trafią do ubojni, przyczyną tego jest panika w jaką najczęściej w nocy wpadają, co w efekcie doprowadza do ataku serca i śmierci.
Ja osobiście się z tego cieszę ;-) , bo dzięki temu mam czym karmić ptaki w zimie. :-P


Historia z życia wzięta :
Moja przyjaciółka ze wsi, Bożenka hoduje kury ( tylko na pszenicy i tym co same znają) postanowiła hodować dla własnych potrzeb indyki. Kupiła kilka i powoli je przestawiała z paszy na ziarna.
Efekt końcowy był mizerny, jeden padł a drugi zamiast przytyć to schudł. :-(
One nawet chodzić nie umiały. Jeden wielki dramat
Tak się zastanawiałyśmy czy one są już tak genetycznie zmodyfikowane, że nie potrafią jeść i przyswajać naturalnego pożywienia.

Jak będę w listopadzie jechała po padłe indyki to postaram się dowiedzieć czym i jak je karmią.

pozdrawiam
Ania
immortal
Posty: 453
Rejestracja: 2013-04-04, 16:30
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: immortal »

harpia pisze:Raczej nie poradzi, mam psa do kolan i jak się bardzo postara to kość z podudzia rozgryzie (bardzo lubi szpik ze środka), ale ona kości nie zjada, jedynie rozdrabnia i wylizuje, kość z udźca jest nie do ogarnięcia dla niej, muszę ją trzasnąć młotkiem, żeby Zibi mogła wylizać pyszności ze środka.

Czerwone mięso swoją drogą, ja jednak wolę drób i króliki, wołowina ma chore ceny a to dla mnie niestety decydujący przeciw, w tej chwili schodzi mi ok. 1-2kg mięsa dziennie (do tego wkładka kostna i trochę mięsnych zup), wolę jednak kupić tego indyka niż wołowe ochłapy za podwójną cenę. Żelazo można spokojnie suplementować naturalnie, serduszka, wątróbka, krew suszona :mrgreen:
U nas wolowina jest w super cenach, ostatnio w halach mirowskch kupilam kilogramowy plat miesny za 8zl, indyk wydaje mi sie drozszy. Co do zelaza, ja czesto podaje krwiste serca, czasem nawet zamiast miesa. Ale serce to wlasciwie miesien, wiec chyba nie mozna go przedawkowac?
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Jak przesadzisz z ilością to zwierza może przeczyścić ;-)

U mnie niestety ceny wołowiny zaczynają się od 20zł/kg brzydkiego gulaszowego (żylaste, błoniaste i pełne łoju), jakiś lepszy kawałek, np. pręgę to już koło 27-29zł/kg :cry:
Indyk kosztuje od 9zł/kg podudzi z kością do 13-14zł za gulasz indyczy czyli czyste mięso z udźca lub podudzi.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Margot
Posty: 1532
Rejestracja: 2011-10-01, 22:04

Post autor: Margot »

immortal pisze:ostatnio w halach mirowskch kupilam kilogramowy plat miesny za 8zl
Podejrzewam, że w takiej cenie, to mięso musi być ze starego woła. Rozumiem, że w hali Mirowskiej można dostać mięso taniej, ale gdyby było to wartościowe mięso, nie byłoby aż tak tanie.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Tak, ale wartość dla człowieka nie jest tym samym co wartość dla psiaka. Pies ma w nosie czy mięso jest mięciutkie
Margot
Posty: 1532
Rejestracja: 2011-10-01, 22:04

Post autor: Margot »

Pewnie masz rację, że psu wszystko jedno. Nie znam się na żywieniu psów. Jednak fakt jest faktem, że mięso z młodszego woła, ma większą wartość odżywczą, niż takie, ze starego i może schorowanego, nawet dla mało wybrednego psa (ale tylko opiekun o tym wie, pies nie).
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Ja przy Hali Mirowskiej kupuję wołowe, nie wygląda na stare
gulaszowe 13 zł. okrawki z większą ilością tłuszczyku 5 zł, mięsne okrawki 10 zł.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
bura4
Posty: 327
Rejestracja: 2012-07-18, 20:56
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: bura4 »

Oj, Hala Mirowska to mój obiekt westchnień i zazdrości warszawiakom :-P Fajniutkie wołowe kupowałam tam Igorowi zanim okazało się, że to wołowina go uczula... Teraz juz nie jeżdżę do Wawy na studia niestety... A kupowaliście te mrożone gęsie/indycze mielonki w budkach na Hali Mirowskiej??? Ja kiedyś wzięłam, ale białe tknąć nie chciało tego, teraz je wsio, ale tylko zmieszane z baraniną....
anna187

Post autor: anna187 »

Tufitka pisze:shana55

mam podobnie, ale dla mnie indyk to podstawa. Bo wiem, że ich nie da się nakarmić tak jak kurczaków. Z kurczaków kupuję skrzydełka (zagrodowe). Do tego kupuję gulaszowe wołowe, czasem kaczka, trochę mięsa gęsi i tyle.
Tufitka muszę Cię rozczarować, ale byłam kilkakrotnie na fermie indyczej i ptaki te są karmione wyłącznie sztucznymi paszami. Smród jest tak potworny, że nie ma czym oddychać a zapach pozostaje na ubraniach do momentu prania. Hodowla zwierząt to całoroczny cykl produkcyjny podzielony na etapy. Nie ma czasu na sentymenty zwierzęta muszą jak najszybciej urosnąć , bo są sprzedawane na wagę .
Przykro mi, że Cię rozczarowałam :(
Najzdrowsze jest mięso zwierząt, których nie da się dokarmić, czyli koń, koza , owca, cielak, krowa ( zagrodowa) królik. I jak popatrzysz na cenę to mięso z tych zwierząt jest najdroższe.
pozdrawiam
Ania :faja:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez anna187, łącznie zmieniany 1 raz.
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Rewelacja :shock: :confused: :hair:
mapi_
Posty: 59
Rejestracja: 2013-01-06, 00:50
Lokalizacja: Gniezno

Post autor: mapi_ »

Czy ktoś mógłby objaśnić, co kryje się pod określeniami:

"Indyk mięso ze skórą" i "Indyk udo (bez kości)"?

W szczególności chodzi mi o to, czy to udo indycze w kalku to udo ze skórą czy bez.

[ Dodano: 2013-11-07, 12:33 ]
Spytam raz jeszcze, może ktoś zauważy i odpowie:

czy "udo indycze" w naszym kalkulatorze to udo ze skórą czy bez skóry?
nelka83
Posty: 112
Rejestracja: 2013-03-13, 12:35
Lokalizacja: Cerkwica

Post autor: nelka83 »

Mam pytanie odnośnie gulaszowego z indyka - która pozycja w Kalku byłaby najodpowiedniejsza aby owe gulaszowe pod nią podciągnąć?
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

a to mięso ze skórą czy bez? ja dałabym albo mięso e skórą, albo mięso chude bez skóry
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
nelka83
Posty: 112
Rejestracja: 2013-03-13, 12:35
Lokalizacja: Cerkwica

Post autor: nelka83 »

Jest to mięso bez skóry, takie 'okrawki' z tłuszczykiem.
ODPOWIEDZ