BARF a choroba nowotworowa
-
Ewa i Thorn
- Posty: 25
- Rejestracja: 2019-04-28, 20:59
-
Ewa i Thorn
- Posty: 25
- Rejestracja: 2019-04-28, 20:59
Hej hej,
Wlasnie wrocilismy od weterynarza. Thorn dostal zastrzyk Cerenii i po pol godzinie zjadl cale 10 gram swojego mieska. Przez ostatnie 2 i pol dnia glownie karmilam go strzykawka. CBD, gluty z siemienia, kora wiazu nie pomagaly; ciekawe ze zwykle zoltko i gesi tluszcz Thorn zjadal samodzielnie.
Badania krwi - anemia, choc nie bardzo powazna; nerki - w porzadku.
Hej Bobson, dzieki za posta. Nie nie mamy 100% pewnosci. Wyniki biopsji byly niejednoznaczne, albo IBD albo chloniak, podobnie jak u Boots`a; tyle ze Sterydy Thornowi nie pomogly a do tego od ok 3 tygodni ma wyczowalny guz w zoladku no i niestety objawy sie poglebiaja. Miewa lepsze okresy ale jak pojawia sie ten gorszy okres to jest gorzej niz poprzednio.
W czwartek mamy kolejne USG i mozliwe ze biopsje.
Weterynarz zalatwi nam cerenie w tabletkach jesli po zastrzyku Thorn bedzie czul sie lepiej.
Nie uwierzycie, moj drugi kot zaczal czuc sie kiepsko. Robilismy jej badanie krwi - 1 stadium niewydolnosci nerek. Z nia przejscie na diete Barf - oj to zakrawalo by na cud!!!!.
Od czasu mojego "oswiecenia" staram sie ja przekonac do palaszowania Tzw "jedzenia mokrego" - skutek mierny, kilka lizniec i "wrzeszczy ze chce swoje chrupki".
Trzymajcie prosze za nas kciuki
Pozdrowienia Ewa Thorn i maly uparciuch Petal
Wlasnie wrocilismy od weterynarza. Thorn dostal zastrzyk Cerenii i po pol godzinie zjadl cale 10 gram swojego mieska. Przez ostatnie 2 i pol dnia glownie karmilam go strzykawka. CBD, gluty z siemienia, kora wiazu nie pomagaly; ciekawe ze zwykle zoltko i gesi tluszcz Thorn zjadal samodzielnie.
Badania krwi - anemia, choc nie bardzo powazna; nerki - w porzadku.
Hej Bobson, dzieki za posta. Nie nie mamy 100% pewnosci. Wyniki biopsji byly niejednoznaczne, albo IBD albo chloniak, podobnie jak u Boots`a; tyle ze Sterydy Thornowi nie pomogly a do tego od ok 3 tygodni ma wyczowalny guz w zoladku no i niestety objawy sie poglebiaja. Miewa lepsze okresy ale jak pojawia sie ten gorszy okres to jest gorzej niz poprzednio.
W czwartek mamy kolejne USG i mozliwe ze biopsje.
Weterynarz zalatwi nam cerenie w tabletkach jesli po zastrzyku Thorn bedzie czul sie lepiej.
Nie uwierzycie, moj drugi kot zaczal czuc sie kiepsko. Robilismy jej badanie krwi - 1 stadium niewydolnosci nerek. Z nia przejscie na diete Barf - oj to zakrawalo by na cud!!!!.
Od czasu mojego "oswiecenia" staram sie ja przekonac do palaszowania Tzw "jedzenia mokrego" - skutek mierny, kilka lizniec i "wrzeszczy ze chce swoje chrupki".
Trzymajcie prosze za nas kciuki
Pozdrowienia Ewa Thorn i maly uparciuch Petal
-
Ewa i Thorn
- Posty: 25
- Rejestracja: 2019-04-28, 20:59
-
Ewa i Thorn
- Posty: 25
- Rejestracja: 2019-04-28, 20:59
Shana ja przekrecilam nazwę, u mnie to normalne cały czas przekręcam nazwy, jak pisze nie zawsze jestem w domu żeby sprawdzic opakowanie.
Ewa ja tylko podałam Bootsowi doraźnie, jak nie chciał jeść siedział nad miska i mlaskał, raz jak zwymiotował klakami i wciąż nie miał apetytu. Ale u was to pewnie inny będzie protokół podawania, pewnie wet wam doradzi, powodzenia.
Ewa ja tylko podałam Bootsowi doraźnie, jak nie chciał jeść siedział nad miska i mlaskał, raz jak zwymiotował klakami i wciąż nie miał apetytu. Ale u was to pewnie inny będzie protokół podawania, pewnie wet wam doradzi, powodzenia.
-
Ewa i Thorn
- Posty: 25
- Rejestracja: 2019-04-28, 20:59
Od siebie dodam:
1. w razie częstych, a także krwawych wymiotów nie powinno się podawać surowego mięcha tylko gotowane - a to ze względu na PH w żołądku - przy najniższym jakie jest na surowiznie jakiekolwiek nadżerki w żołądku są podrażniane i wolniej się goją
2. ulgastran lub bardziej naturalnie siemie lniane, kora wiązu 1,5h 2h przed posiłkiem osłonowo 2 lub 3x dziennie i omeprazol
3. cerenia najlepsza jest w iniekcji - łatwo się podaje podskórnie i działało u nas elegancko do 48h lub dłużej 1 dawka
4. z supli dawałbym tylko taurynę i źródło wapnia w postaci węglanu wapnia - zadnych drozdzy piwnych, olejkow poki kot jest w złym stanie - obecnie nawet nie da się sprawdzić czy kot toleruje suplement lub nie, a to dość istotne
5. jedno źródło mięsa
6. jak nie je i go boli to np buprenorfina przeciwbólowo
1. w razie częstych, a także krwawych wymiotów nie powinno się podawać surowego mięcha tylko gotowane - a to ze względu na PH w żołądku - przy najniższym jakie jest na surowiznie jakiekolwiek nadżerki w żołądku są podrażniane i wolniej się goją
2. ulgastran lub bardziej naturalnie siemie lniane, kora wiązu 1,5h 2h przed posiłkiem osłonowo 2 lub 3x dziennie i omeprazol
3. cerenia najlepsza jest w iniekcji - łatwo się podaje podskórnie i działało u nas elegancko do 48h lub dłużej 1 dawka
4. z supli dawałbym tylko taurynę i źródło wapnia w postaci węglanu wapnia - zadnych drozdzy piwnych, olejkow poki kot jest w złym stanie - obecnie nawet nie da się sprawdzić czy kot toleruje suplement lub nie, a to dość istotne
5. jedno źródło mięsa
6. jak nie je i go boli to np buprenorfina przeciwbólowo
No właśnie, mogę dopytać o Cerenię?
Musiałam naprawdę mocno prosić, nalegać, by wydano mi te tabletki dla kota, dostałam wyliczoną dawkę na kilka podań. A często tu czytam, że lek jest podawany w zasadzie zawsze, gdy kot odmawia jedzenia i ma mdłości.
Jak to więc jest, jest to powszechnie stosowany lek bez ograniczeń czy jednak pod ścisłą kontrolą?
Musiałam naprawdę mocno prosić, nalegać, by wydano mi te tabletki dla kota, dostałam wyliczoną dawkę na kilka podań. A często tu czytam, że lek jest podawany w zasadzie zawsze, gdy kot odmawia jedzenia i ma mdłości.
Jak to więc jest, jest to powszechnie stosowany lek bez ograniczeń czy jednak pod ścisłą kontrolą?
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Hej dziewczyny.
Moja kotka jadła tabletki cerenii przez okres około 4 mcy, po 4mg dziennie, w cyklach 4 dni tabletek, odstawienie, jeśli się pojawią wymioty to po drugim wymiocie znów 4 dni tabletek i odstawienie. Chodziło o to, żeby nie podawać niepotrzebnie, zauważyć moment, gdy się sytuacja unormuje i już nie trzeba tabletek. Po cerenii czuła się świetnie, nie zauważyłam ani przez moment, żeby jej szkodziły czy choćby obniżały nastrój.
Problem z cerenią jest taki, że to nowy lek, którego skutków ubocznych nie znamy - póki co nie ma o nich doniesień, co nie znaczy, że nie istnieją. W dodatku dotychczas był to lek podawany tylko psom, raczej w przypadkach choroby lokomocyjnej lub innych doraźnych sytuacjach, więc ewentualne skutki długotrwałego podawania znamy tylko dla psów.
Mój kot ma raka w IV stopniu i tak naprawdę to trochę mniej się martwimy o długoterminowe skutki na zasadzie - jeden problem na raz. Prawdopodobnie nie dożyje skutków ubocznych. Przed cerenią wymiotowała kilka razy dziennie, już dawno byłoby po niej, gdybyśmy tego nie opanowali. Także wybór był na zasadzie mniejszego zła.
Moja kotka jadła tabletki cerenii przez okres około 4 mcy, po 4mg dziennie, w cyklach 4 dni tabletek, odstawienie, jeśli się pojawią wymioty to po drugim wymiocie znów 4 dni tabletek i odstawienie. Chodziło o to, żeby nie podawać niepotrzebnie, zauważyć moment, gdy się sytuacja unormuje i już nie trzeba tabletek. Po cerenii czuła się świetnie, nie zauważyłam ani przez moment, żeby jej szkodziły czy choćby obniżały nastrój.
Problem z cerenią jest taki, że to nowy lek, którego skutków ubocznych nie znamy - póki co nie ma o nich doniesień, co nie znaczy, że nie istnieją. W dodatku dotychczas był to lek podawany tylko psom, raczej w przypadkach choroby lokomocyjnej lub innych doraźnych sytuacjach, więc ewentualne skutki długotrwałego podawania znamy tylko dla psów.
Mój kot ma raka w IV stopniu i tak naprawdę to trochę mniej się martwimy o długoterminowe skutki na zasadzie - jeden problem na raz. Prawdopodobnie nie dożyje skutków ubocznych. Przed cerenią wymiotowała kilka razy dziennie, już dawno byłoby po niej, gdybyśmy tego nie opanowali. Także wybór był na zasadzie mniejszego zła.
-
Ewa i Thorn
- Posty: 25
- Rejestracja: 2019-04-28, 20:59
Witajcie!!!
U nas mija 31sza godzina bez wymiotow; do tego jedzonko zjadane jest z apetytem a my choc troche jestesmy spokojniejsi. Jednak Thorn nadal lezy w swoim koszyczku i wszelkie proby zachecenia go do tego zeby chociaz polezal sobie na poduszce przy oknie (kiedys to uwielbial) spotykaja sie z niepowodzeniem.
Zastanawia nas ta reakcja na cerenie, zastanawia i daje troche nadziei; bo skoro zjada z ochota i wydaje sie, ze fizycznie nie cierpi (tak przynajmniej go odczytujemy) i to po leku przeciwwymiotnym, bez lekow przeciwbolowych to moze nie jest az tak zle.
Jutro mamy kolejne badanie USG i byc moze biopsja - liczymy na to ze wreszcie dowiemy sie z czym silujemy sie przez ostatnie pol roku.
Dzieki za sugestie Bobson!!!, Poczekamy na diagnoze i byc moze jeszcze raz sprobuje z gotowanym mieskiem, tyle ze obawiam sie ze bedzie problem gdyz Thorn ostatnio odmawial jedzenia gotowanego mieska . Co do suplementow, to faktycznie podaje mu bardzo ograniczona ich ilosc gdyz tak jak powiedziales ,obecnie nie jestem w stanie sprawdzić czy Thorna zoladek toleruje suplement czy tez nie. Podaje mu rozpuszczona w cieplym rosole tauryne ale nie wiem czy ona nie podraznia mu zoladka, martwie sie ze moze mu troche tym szkodze.
Poczytam o tym Ulgastranie - dzieki za podpowiedz.
Koci Ogon, dzieki za info dotyczace cerenii i Waszych z nia doswiadczen.
Tak jak juz mowilam, czekamy na diagnoze i zaczniemy planowac co dalej.
Co u Was? Jak Wasi mali czworonozni przyjaciele?
Dorota, podpowiesz nam gdzie kupujesz w UK babke jajowata? Mamy problem z wyproznaniem.
Pozdrawiamy, Dobrej Nocy
U nas mija 31sza godzina bez wymiotow; do tego jedzonko zjadane jest z apetytem a my choc troche jestesmy spokojniejsi. Jednak Thorn nadal lezy w swoim koszyczku i wszelkie proby zachecenia go do tego zeby chociaz polezal sobie na poduszce przy oknie (kiedys to uwielbial) spotykaja sie z niepowodzeniem.
Zastanawia nas ta reakcja na cerenie, zastanawia i daje troche nadziei; bo skoro zjada z ochota i wydaje sie, ze fizycznie nie cierpi (tak przynajmniej go odczytujemy) i to po leku przeciwwymiotnym, bez lekow przeciwbolowych to moze nie jest az tak zle.
Jutro mamy kolejne badanie USG i byc moze biopsja - liczymy na to ze wreszcie dowiemy sie z czym silujemy sie przez ostatnie pol roku.
Dzieki za sugestie Bobson!!!, Poczekamy na diagnoze i byc moze jeszcze raz sprobuje z gotowanym mieskiem, tyle ze obawiam sie ze bedzie problem gdyz Thorn ostatnio odmawial jedzenia gotowanego mieska . Co do suplementow, to faktycznie podaje mu bardzo ograniczona ich ilosc gdyz tak jak powiedziales ,obecnie nie jestem w stanie sprawdzić czy Thorna zoladek toleruje suplement czy tez nie. Podaje mu rozpuszczona w cieplym rosole tauryne ale nie wiem czy ona nie podraznia mu zoladka, martwie sie ze moze mu troche tym szkodze.
Poczytam o tym Ulgastranie - dzieki za podpowiedz.
Koci Ogon, dzieki za info dotyczace cerenii i Waszych z nia doswiadczen.
Tak jak juz mowilam, czekamy na diagnoze i zaczniemy planowac co dalej.
Co u Was? Jak Wasi mali czworonozni przyjaciele?
Dorota, podpowiesz nam gdzie kupujesz w UK babke jajowata? Mamy problem z wyproznaniem.
Pozdrawiamy, Dobrej Nocy
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Ewa i Thorn, łącznie zmieniany 1 raz.