mój pies to taki trochę ewenement. o ile mięso i kości uwielbia, o tyle się brzydzi ich dotyku. jedząc nie przytrzymuje sobie niczego łapą, jak normalny pies tylko jeździ po podłodze, zapiera się o stołki czy kaloryfer... i nie daj boże odruchowo dotknie łapą mięsa














