Warzywa i inne produkty roślinne
Koty jedzą surowe i nawet ten jedynak protestujący na kalarepę się zdecydował pewnego dnia, tak po prostu (chyba że zapach zwietrzał). Marchewka jest super, próbujemy dalej 
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez małga, łącznie zmieniany 1 raz.
To i ja dorzuce sie z pytaniem. Warzywa powinno sie podawac to juz mi jasne i wiadome. A moze ktos mi powie jak podac do mieszanki pomidora? Glupio brzmi ale kiedys kiedys, jak wzielam Lucy to byla ona karmiona psia karma i zaczynalismy od najgorszych marketowek, byle przejsc na jedzenie kocie. Tak na chwile obecna Lucy ma 2 lata i wcina dobre kocie puchy i mieso ale latwo nie bylo. Mimo wszystko np. podczas rujki Lucy nie chce nic jesc doslownie nic przez ponad tydzien, wiec wtedy dostaje saszetke z sosem pomidorowym ( winston ma takie i miamor filetowka) i to jedyne przechodzi u niej. Pomyslalam, ze skoro warzywa, to moze mozna dodac pomidora tylko nie mam pojecia jak!? Ugotowac pomidora? Nigdy nie gotowalam pomidorow. A moze zblendowac ale surowy wtedy? ( oczywiscie bez skory), czy jak do mieszanki mam przykladowo dodac 200 ml wody, to moge zagotowac zblendowanego surowego pomidowa w np. 250ml wody ( czesc odparuje podczas gotowania), ostudzic i dodac to do miesnej mieszanki?
zacznijmy od tego, że nie każdy podaje kotom warzywa - ja nie daję, bo nie widzę żadnych pozytywówZelka2303 pisze:Warzywa powinno sie podawac to juz mi jasne i wiadome.
rozgotowany pomidor to w zasadzie sos pomidorowy, bo się rozgotowuje do zera, zostają tylko nasiona, którymi kot może pluć, więc tak czy inaczej chyba lepiej przepuścić przez blenderZelka2303 pisze:Ugotowac pomidora? Nigdy nie gotowalam pomidorow.
czy najpierw lub później przesmażyć to nie wiem
podobno dla ludzi zdrowszy przesmażony, ale raz, że podobno, a dwa, że kot to nie ludź
wlasne. Myslalam o pomidorze, bo Lucy gdy ma rujke nie je nic, a saszetki z dodatkiem pomidora tak, tyle ze nie mam pojecia jak to samemu przygotowac. Moje kociambry czasami chwyca ugotowany pan warzyw i w dluga. Jak gotuje sobie na obiad brokula, to Lucy ze stolu nie zejdzie dopoki nie dostanie malej rozyczki, wiec jakas mieszanke byc moze zrobie na sprobowanie z brokulem. Ale nie jakos tak, zeby jadly warzywa a dla urozmaicenia smaku, bo mam francuskie pudelki, nie koty. Na razie czytamy i sie doksztalcamy, ale jak mowie przyszedl mi do glowy ten pomidor, bo saszetki sa pochlaniane z predkoscia swiatla jesli maja pomidora, wiec moze i barf od czasu do czasu z pomidorem do nieglupi pomysl.
Wet Magnolki mówiła, że zdrowemu kotu tak naprawdę do szczęścia wystarczy mięso (w sensie ofiary całe) i trawa - nie potrzebuje żadnych warzyw itp. - i po czasie stwierdzam, że miała rację.
Magnolia i kita rodziców z początku tolerowały warzywa, później dało się upchać siemię, a na końcu psylium - tak o. 1% błonnika w suchej masie. Ale ostatnio coś im apetyt siadał - spróbowałam nie dać wcale żadnego błonnika - tylko mięso, podroby i suplementy. I stał się cud - obydwie jedzą bez grymaszenia, do kuwety chodzą normalnie bez problemu i są jeszcze bardziej żywe (choć i tak były dość energiczne i po górach mebli skakały). na początku BARFnej drogi pewnie by nie dały rady bez błonnika, ale teraz trawa (wysiany jęczmień) w zupełności im wystarczają. Już ponad miesiąc mają mieszankę bez błonnika i wygląda, że jest tylko lepiej niż było
Magnolia i kita rodziców z początku tolerowały warzywa, później dało się upchać siemię, a na końcu psylium - tak o. 1% błonnika w suchej masie. Ale ostatnio coś im apetyt siadał - spróbowałam nie dać wcale żadnego błonnika - tylko mięso, podroby i suplementy. I stał się cud - obydwie jedzą bez grymaszenia, do kuwety chodzą normalnie bez problemu i są jeszcze bardziej żywe (choć i tak były dość energiczne i po górach mebli skakały). na początku BARFnej drogi pewnie by nie dały rady bez błonnika, ale teraz trawa (wysiany jęczmień) w zupełności im wystarczają. Już ponad miesiąc mają mieszankę bez błonnika i wygląda, że jest tylko lepiej niż było
Pytanie za 100 pkt. Czy do mieszanki w ramach warzyw, mogę dodać gotowaną cieciorkę lub soczewicę?
Albo puszkową?
Bo te moje na widok puszkowej cieciorki dostają pierdolca, a jak dodaję marchewkę do mieszanki to jest mały bunt przy miskach :/
Ktoś ma jakąś wiedzę na ten temat? No i najważniejsze, jeśli mogę tej cieciorki dodać, to czy dla kota z PNN też?
Albo puszkową?
Bo te moje na widok puszkowej cieciorki dostają pierdolca, a jak dodaję marchewkę do mieszanki to jest mały bunt przy miskach :/
Ktoś ma jakąś wiedzę na ten temat? No i najważniejsze, jeśli mogę tej cieciorki dodać, to czy dla kota z PNN też?
https://www.facebook.com/DomTymczasowyNaPoddaszu
kotynapoddaszu.blogspot.com
kotynapoddaszu.blogspot.com
Rośliny strączkowe nie są ani wskazane w BARFie, ani zdrowe dla kotów. Zawierają całą gamę substancji antyodżywczych i zaburzają procesy trawienia mięsa. Mogą powodować wzdęcia poprzez wzmożoną fermentację w jelitach, a co za tym idzie - ograniczenie wchłaniania substancji odżywczych.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
To czemu te moje chcę mi kraść z talerza?! Szalone ;)dagnes pisze:Rośliny strączkowe nie są ani wskazane w BARFie, ani zdrowe dla kotów.
BTW czy jest gdzieś lista warzyw bezpiecznych dla kota? Wiem, że marchewka, pietruszka i burak ok.
A kalafior, brokuł? "Ziemniok" ;) ?
https://www.facebook.com/DomTymczasowyNaPoddaszu
kotynapoddaszu.blogspot.com
kotynapoddaszu.blogspot.com
Chciałam Was zapytać o doświadczenia z brokułem
zrobiłam mieszankę brokuła lekko podgotowałam i dodałam do mieszanki. Dzis drugi dzień nowej mieszanki a na portkach ślady po wizycie z kuwety. Pomyslałam, ze to może brokuł, bo najszybciej to mogło Kotałka przynaglić. Czy nie powoduje to wzdęć u kota? Brokuł chyba jest warzywem wzdymajacym... 
kruszewa
-
jagodarewolinsk
- Moderator
- Posty: 2
- Rejestracja: 2017-02-07, 13:42
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Warzywa
Witam. Przeszukałem całe forum i użyłam lupki i nie znalazłam. Czy w diecie kota powinny być warzywa? W technikum mam nauczciela który karmi barf i mówi że do 5% mięsnej diety powinny stanowić warzywa. Poczytałam o tym i faktycznie... Co sądzicie? Dajecie warzywa? Jakie warzywa można dawać? (mój kot się zatyka)
Pozdrawiam
Pozdrawiam
jagodarewolinsk
W kalkulatorze masz wyszczególnione warzywa polecane do Barfa. Ja nie daję w ogóle żadnych warzyw. Jak już kilka dni nie ma qoopala to podaję łupinę nasienną babki płesznik do rannej porcji mieszanki, albo łyżeczkę soku z buraka czerwonego świeżo wyciśniętego.
I to sporadycznie, bo jelita traktowane takimi wspomagaczami rozleniwiają się niestety.
Im więcej i częściej wspomagaczy tym większe prawdopodobieństwo zatkania się kota.
Drapieżniki w naturze nie jedzą gotowanych warzyw. Wszyscy mówią, że na Barfie qoopal może być co 3-4 dni i to jest normalne. Jak rozpoznać, że kot się zatkał??
W kalkulatorze masz wyszczególnione warzywa polecane do Barfa. Ja nie daję w ogóle żadnych warzyw. Jak już kilka dni nie ma qoopala to podaję łupinę nasienną babki płesznik do rannej porcji mieszanki, albo łyżeczkę soku z buraka czerwonego świeżo wyciśniętego.
I to sporadycznie, bo jelita traktowane takimi wspomagaczami rozleniwiają się niestety.
Im więcej i częściej wspomagaczy tym większe prawdopodobieństwo zatkania się kota.
Drapieżniki w naturze nie jedzą gotowanych warzyw. Wszyscy mówią, że na Barfie qoopal może być co 3-4 dni i to jest normalne. Jak rozpoznać, że kot się zatkał??