Poprzedni mój wpis był nieco chaotyczny, za co przepraszam. Frustracja...
Chciałam się pochwalić że wczorajsza kupa była całkiem niezła ( to naprawdę cieszy, bo bardzo długo męczy ją biegunka), a tu bach, dzisiaj znów dość kiepsko
Dziś zakończyliśmy tygodniowe podawanie metronidazolu dożylnie, kuracje zaczęliśmy trzydniową kroplówką połączona z głodówka.
Pies niestety dostał cyjanokobalamine dożylnie bo... hydroksykobalaminy nie było. I oczywiście kilka tabletek kwasu foliowego przepisanego przez wet zanim poszły kroplówki.
Dagnes, dziękuje Ci bardzo za podane informacje. Właśnie na podstawie Twoich wypowiedzi o B12 rozmawiałam z wet, ale mało skutecznie ponieważ merytoryka moich wypowiedzi w stresie znacząco spada...

Spotkałam się z oporem w tym temacie i znów wyszłam na upierdliwego klienta.
Żeby nie było mam duży szacunek do moich wetów, wielokrotnie mi pomogli. Tylko że...
Aktualnie pies je gotowanego królika od poniedziałku, do tego amyladol przed każdym posiłkiem ( je trzy razy dziennie po ok 60 g, chciałabym jej zwiększyć stopniowo dawkę) i dzisiaj dostała przykaz na pro-kolin dwa razy dziennie i ryż dodatkowo do jedzenia ( podobno świetnie działa w takich problemach...).
Kontrola za dwa tygodnie.