Nina_Brzeg pisze:Ines, rozumiem aż za dobrze. W zeszłym roku pracowałam za barem. Czyli klienci, w dodatku podchmieleni
Byłam obrzydliwie miła i źle się to odbiło na mojej psychice - w pracy byłam urocza więc wyżywałam się na domownikach.
haha
ja po 25 latach pracy w szpitalu jako piguła,mam juz dość
byłam jak roztwór nasycony,więcej empatii nie zmieszczę
mam nadzieję ze do zawodu nie wróce prętko
choc z drugiej strony nie wiem co innego potrafilabym robić
u nas taki wesoły uśmiechnięty człowiek na ulicy wzbudza podejrzenia heheeh
mnie takie mdłe nastroje uprzejmość,ludzkośc zwykla troche nudziła
kiedys ,wiele lat temu dośc często jeżdziliśmy z tż-em do Holandii
oraz gościliśmy u siebie Holendrów
ja długo tam nie mogłam pzrebywać
to nie dla mnie
jestem zbyt głośna i egzaltuję się,porywam
byłam nieraz umęczona