Tula zjadła dziś szczura
Nie uwierzyłabym, gdybym nie widziała na własne oczy. Od 12 grudnia 2013 karmię koty barfem, z czym Tula nigdy się nie pogodziła - wciąż zamieniłaby całe mięso świata na paczkę chrupek. Od 15 czerwca 2014 karmię koty whole prey, poza Tulą oczywiście. Tula na przepiórki patrzyła jak coś absolutnie nie-do-jedzenia, mysimi oseskami się bawiła, duże myszy zakopywała, a szczura uważała za coś tak obrzydliwego, że omijała szerokim łukiem. Nie chciała jeść tusz ani w całości, anie pokrojonych, ani zmielonych, ani po oddzieleniu mięsa od kości.
Aż tu nagle wczoraj zupełnie niespodziewanie wszamała końcówkę przepiórki, a dziś zabrała się za niedojedzonego szczura

i to nie tylko go zjadła - ale nawet naburczała na Aurelkę, kiedy ta z ogromnymi oczami do niej podeszła sprawdzić, czy dobrze widzi
Chyba można Tulę mianować ikoną ruchu:
nie trać nadziei 