A mój łobuz ostatnio sam sobie wybrał żwirek, w dodatku bardzo nietypowy

. Usunęliśmy w ogrodzie kawałek trawnika i wysypaliśmy żwirem, przygotowując teren pod wyłożenie kostką brukową. Użyliśmy takiego trochę "ozdobnego" drobnego żwirku, bo sąsiad się pozbywał i nie było sensu kupować dodatkowo "zwykłego". Więc te kamyczki są dość obłe (i kolorowe

). No i Pedro wyniuchał, że tam się fajnie sika i zagrzebać też można, usypując ogromny kopiec

. Niestety oczekiwanie na dostawę kostki trochę się przedłużyło i od 2 tygodni Pedro sika do swoje nowej "wielkiej kuwety" pomiędzy jednym końcem trawnika, a drugim

. W nocy przestał chodzić do swojej kuwety w piwnicy i czeka aż go rano wypuścimy. Chce sikać tylko do tych kamyczków w ogrodzie. Nie wiem co będzie jak za parę dni na żwirku stanie kostka brukowa....

.