Mojej też muszę wszystko mielić, bo kawałki ją gryzą w zęby. Ale jak jej dam kawałek mięsa poza posiłkiem, kiedy przygotowuję mieszankę albo obiad, to zeżre ze smakiem nawet duży kawałmaix pisze:A ja mam niestety taką damesę, co wyliże całą mielonkę a oblizane kawałki mięsa zostawi.
BARF w kawałkach
Od kilku dni moje kociorki dostają barf w kawałkach z "małym sosem" i zmuszone głodem - potrafią gryźć!
Doszłam do wniosku, że skoro nauczyły się barfować, to i nauczą się gryźć. Zdaje się, ze gryzie nawet ten bez zębów
Konsekwencja czyni cuda
Ale jest jeden mały szkopuł, zanoszą sobie te kawałki mięsa (w sosie, dodajmy) na stół, by w należytym skupieniu i rodzinnie skonsumować je na obrusie
Ale jest jeden mały szkopuł, zanoszą sobie te kawałki mięsa (w sosie, dodajmy) na stół, by w należytym skupieniu i rodzinnie skonsumować je na obrusie
Człowiek z nowymi pomysłami jest wariatem, dopóki nie odniesie sukcesu. (Mark Twain)
Przyłączam się do tematu, bo u mnie kawałki wchodzą bez problemu, a mielone nalezy do rzeczy kompletnie niejadalnych. Tak się zastanawiam... Ofelia lubi czasami polizać gerberka warzywno - mięsnego. Jakby tak wziąć troszkę ugotowanego mięsa z warzywami, zmiksować na piure i zmieszać z suplementami, wyłożyć na dno miseczki i na to ciepnąć kawałki mięsa... Co najwyżej jak zje mięso i zostawi ciapkę, to podam jej piure suplementowe na palcu do zlizywania. Boję się wyciapkać kawałki breją, bo wtedy może wogóle nie ruszyć.
- koniczynka
- Moderator
- Posty: 887
- Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
moi chlopcy troszke gardza mielonym, ale "konsekwencja czyni cuda!" Stwierdzialam wiec, ze zrobie nastepna mieszanke w proporcji 1/3 mielonego do 2/3 w kawalkach. Jak bedzie sie to mialo do mrozenia? Chodzi mi bardziej o podroby w kawalkach? Mozna mrozic?
Wybaczcie, ale nie jestem milosniczka miesa i praktycznie go nie jadam( po prostu nie lubie, nie chodzi o zabijanie) i nie bardzo sie orientuje w mrozeniu
Wybaczcie, ale nie jestem milosniczka miesa i praktycznie go nie jadam( po prostu nie lubie, nie chodzi o zabijanie) i nie bardzo sie orientuje w mrozeniu
Możesz mrozić wszystkie rodzaje mięsa, podroby, mielone , w kawałkach mniejszych, większych, itd. itp.....edmundo pisze:Jak bedzie sie to mialo do mrozenia?
Nie dodawaj do mieszanki do zamrożenia wody (daj tylko tyle ile potrzeba do rozmieszania suplementów), przy rozmrażaniu uzupełniasz porcyjki wodą ile trzeba.
Można szybciej podnieść temp. dolewając ciepłej wody, aby koty za długo nie musiały czekać
Ja oddzielnie mrożę mielone z suplementami (1/3), a w oddzielnych workach mam w większych kawałkach przeróżny asortyment mięsa w tym oddzielnie podrobów.
Codziennie jest inaczej tak jak się zaczerpnie z worów, albo jest bardziej mięśnie; indyczo/kuraczo/kaczo, lub cielęco/wołowo/jagnięco albo też bardziej podrobowo typu serca, nerki, wątroba, płuca, języki.
Zwróć uwagę jedynie na to aby ta 1/3 mielonej części zawierała 3x suplementów, bo gdy później dodajesz 2/3 krojonych kawałków, to suplementów już nie dokładasz.edmundo pisze:Pomroze sobie wszystko tak jak piszesz i bedzie dzienne lapu- capu
Chyba, że któryś z kotów wymaga dodatkowej suplementacja tak jak np. moja Inez, struvitowa, musi brać więcej skorupek i wody więc do jej miseczki dodatkowo dodaje.
Dzięki różnorodności mięsiwa masz większe gwarancje, że koty dostają rozmaitość, a również staja się mniej wybredne.
Dzisiaj moja stołówka wydawała nerkę cielęcą jako dodatek. Domowe zjadły ze smakiem, a jeszcze niedawno Pinto obchodziłby z obrzydzeniem michę, a wolno żyjące zostawiły na dnie miski. Bo nie podawałam im do tej pory.
Smacznego
Mój sposób na barfa w kawałkach - mięcho kroję, podroby kroję, suplementy do kubeczka, do tego trochę gerberka - takiego warzywno-mięsnego, trochę wody lub wywaru mięsnego, tak żeby było to gęste, mieszam i dodaję do mięsa. Jak jest dostatecznie gęste, to ładnie oblepia mięso i zupka zuplementowa nie zostaje na dnie miski. Niestety, trzeba dopajać, bo w mieszance jest za mało wody. U mnie jest to dopajanie i dotłuszczanie w jednym - przy pomocy śmietanki 
Czy konieczne mielone w mieszance
Cześć :)
Milka dostała dzisiaj swój pierwszy w pełni barfowy posiłek, zjadała aż się uszy trzęsły. Mieliśmy tylko jeden problem. Otóż ona uwielbia mięso w kawałkach. Z mieszanki najpierw powybierała całe kawałki (pierwsza wołowinka później kurczak a że indyka nie bardzo lubi to zostawiła go na koniec) a do mielonki musiałam ją zachęcić i mieszać jej w mice palcem - to zjadła prawie całą :D:D
I teraz moje pytanie wiem ze powinno być w mieszance proporcje 2/3 kawałków i 1/3 mięsa. Czy mogę zrobić tak ze suplementy po porostu wymieszam z kawałkami drobno pokrojonymi.? Ewentualnie z mniejszą ilością mielonego mięsa np. z warzywami i zmielonymi dodatkami z przepisu? Czy mam ją koniecznie przestawiać na proporcje 1/3 - 2/3.?
Milka dostała dzisiaj swój pierwszy w pełni barfowy posiłek, zjadała aż się uszy trzęsły. Mieliśmy tylko jeden problem. Otóż ona uwielbia mięso w kawałkach. Z mieszanki najpierw powybierała całe kawałki (pierwsza wołowinka później kurczak a że indyka nie bardzo lubi to zostawiła go na koniec) a do mielonki musiałam ją zachęcić i mieszać jej w mice palcem - to zjadła prawie całą :D:D
I teraz moje pytanie wiem ze powinno być w mieszance proporcje 2/3 kawałków i 1/3 mięsa. Czy mogę zrobić tak ze suplementy po porostu wymieszam z kawałkami drobno pokrojonymi.? Ewentualnie z mniejszą ilością mielonego mięsa np. z warzywami i zmielonymi dodatkami z przepisu? Czy mam ją koniecznie przestawiać na proporcje 1/3 - 2/3.?
Pracuje po to, żeby moje koty miały godne życie.
To mały kociak i myślę, że spokojnie nauczy się jeść mielonkę. Nie ulegaj chwilowemu marudzeniu :) Ty jesteś jej ,,mamą" i pokazujesz co powinno się robić, a nie odwrotnie. Mielonka jest wskazana, bo dzięki temu suplementy są równomiernie rozprowadzone. Kwestia tego, jak drobno mielisz to mięso?
Zwierzę jest nam bliższe niźli anioł, choć bardziej niepojęte.