Porodówka - najmłodsze pokolenie barferów
Ale ja właśnie jestem zawiedziona, bo absolutnie nic nie mam do roboty! Tula rewelacyjnie dba o siebie i kocięta sama, ja jestem tylko od drapania jej pod brodą i głaskania po boczku, wystawiania miski ze świeżym mięsem... no i od cykania fotek
poród poza pierwszym i ostatnim kociakiem przebiegł tak sprawnie i bezproblemowo, że też został w tych czystszych udokumentowany przez Rafała, można zdjęcia obejrzeć na naszym facebooku: https://www.facebook.com/media/set/?set ... 952&type=1
Kociaki są niesamowite. Nie mają jeszcze nawet doby, a już widać różnice nie tylko w wyglądzie, ale i w temperamencie. Każde z nich ma swoją wyjątkową, niepowtarzalną osobowość
tego nie da się nie zauważyć. Bez problemu nadaliśmy już im wszystkim pasujące imiona.
Fotka dwóch awanturnic:
Tej krzykaczki Tula choćby chciała, się nie wyprze
Kociaki są niesamowite. Nie mają jeszcze nawet doby, a już widać różnice nie tylko w wyglądzie, ale i w temperamencie. Każde z nich ma swoją wyjątkową, niepowtarzalną osobowość
Fotka dwóch awanturnic:
Tej krzykaczki Tula choćby chciała, się nie wyprze
Komanka, jeśli Ci mało, zapraszam do poczytania o porodzie i samych kociątkach: https://lovelorien.wordpress.com/2014/0 ... szy-porod/
Fotka najmłodszych barferów na forum:

Fotka najmłodszych barferów na forum:

Dzielna mama
A kluchy słodkie, jak to kluchy- niech zdrowo rosną!
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Kociaki są świetne tylko szkoda, że tak szybko rosną
Tosiu jeszcze niedawno był taki malutki a tu raz dwa i kocur 4,5 kg żywej wagi
Nie wiadomo kiedy te 4 miesiące przeleciało... ze słodkiego kociątka niezły koci cwaniak się zrobił. Na cztery łapy kuty
Tosiu jeszcze niedawno był taki malutki a tu raz dwa i kocur 4,5 kg żywej wagi
Nie wiadomo kiedy te 4 miesiące przeleciało... ze słodkiego kociątka niezły koci cwaniak się zrobił. Na cztery łapy kuty
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Retriver, płeć było widać od razu po porodzie. Byłam bardzo zaskoczona. U chłopaczków były wzgórki, a u dziewczynek kropeczki. Jeszcze bardziej byłam zaskoczona, gdy okazało się, że kociaki rodziły się na zmianę - raz dziewczynka, raz chłopczyk. Tula lubi porządek
Atani, chłopiec z zieloną wstążką, jest wyraźnie ciemniejszy od reszty rodzeństwa i ciemnieje z każdą godziną
Atani, chłopiec z zieloną wstążką, jest wyraźnie ciemniejszy od reszty rodzeństwa i ciemnieje z każdą godziną
Fajnie pół na pół, nie przewidziało mi się jednak, jeden z kociaczków na zdjęciu przy cycu najbliżej przedniej łapki mamy właśnie taki cudny ciemniejszy. Nadąża za nimi mama z pielęgnacją i karmieniem, pewnie trzeba było sporo zwiększyc racje dzienną pokarmową, musi miec dużo sił odchowac gromadkę.
Retriver
Tula nadąża ze wszystkim. Jest taką świetną mamą, jakby całe życie nic innego nie robiła, tylko odchowywała kocięta. Aż się wierzyć nie chce, że to jej pierwszy miot. Jest cudowna. Mi nie pozostaje nic innego jak podawać jej kolejne porcje mięsa (którego zjada teraz rzeczywiście mnóstwo), ważyć maluchy, sprawdzać czy mają odpowiednią temperaturę w porodówce i ewentualnie dostawiać je do cycucha - chociaż z tym ostatnim Tula też świetnie sobie radzi, wprawnie naprowadzając maluchy łapką lub pyszczkiem. Ogólnie Tula zajmuje się wszystkim, mój nadzór nad maluchami jest taki bardziej kosmetyczny i polega na upewnianiu się, czy wszystko jest ok. Co nie zmienia faktu, że od porodu śpię w sesjach po max pół godziny - stres o zdrowie kociąt i ich mamy jest nie do opisania, nawet gdy (odpukać) wszystko idzie świetnie.
Ostatnio zmieniony 2014-08-19, 19:01 przez Ines, łącznie zmieniany 1 raz.

