Kurczak
- vesela krava
- Moderator
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
A ja mam pytanie o mieso z koguta, czy rozni sie jakos diametralnie od kury? Trafila mi sie okazja na rozne czesci z koguta - glownie udzce, skrzydelka i jakies inne bardzo miesne kawalki, wszystkie ze skora. Kotom smakuje, jedyna roznica, jaka zauwazylam przy obrobce, to ze to mieso jest troche twardsze, cos w stylu indyka. Pytanie, czy wartosci odzywcze sa identyczne?
- vesela krava
- Moderator
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Harpia dzieki, jestes prawdziwa kopalnia wiedzy
Nie wiem czy ten moj kogut byl kastrowany czy nie, mieso faktycznie ciemniejsze, ale zdarzalo mi sie juz takie w niektorych udkach, faktycznie mniej tluste co mnie akurat cieszy, bo w kalku podpielam to pod kurczak mieso ze skora i mieszanka wyszla na granicy zatlustosci.
Kury rosolowej nie ma w kalku czy zle szukam?
Kury rosolowej nie ma w kalku czy zle szukam?
Harpio, ja daję swoim futrom do mieszanek kurę rosołową (tak to się u sprzedawcy nazywa). Pod skórą jest warstwa żółtego tłuszczyku - zupełnie to inaczej wygląda niż przy brojlerze, nawet bardzo tłustym.
Za każdym razem wybierając w kalku pozycję "kurczak mięso ze skórą" (bo pozycji "kura" nie ma) mam wątpliwości. Czy kalkowy kurczak jest tożsamy wartościowo z kurą? Zwłaszcza chodzi mi o zawartość tłuszczu w pozycji "skóra...".
W końcu taka kura rosołowa jest bardzo tłusta, w porównaniu z nioskami czy nawet kurczakiem ekologicznym. A może są to różnice pomijalne?
Ale czasem zdarza się, że kalk mi wykazuje w składzie mieszanki za mało tłuszczu, a mam wrażenie że przy udziale ok. 20 - 30% tłustej kury w mieszance powinno być ok. Dodaję jednak posłusznie tłuszczu, ale jak przesadzę, to kociaste za tłustej mieszanki nie chcą jeść (nie mówię tu o łoju w kawałkach, który jedzą nawet chętnie, ale o takiej mazistej konsystencji której nabiera za tłusta mieszanka).
Za każdym razem wybierając w kalku pozycję "kurczak mięso ze skórą" (bo pozycji "kura" nie ma) mam wątpliwości. Czy kalkowy kurczak jest tożsamy wartościowo z kurą? Zwłaszcza chodzi mi o zawartość tłuszczu w pozycji "skóra...".
W końcu taka kura rosołowa jest bardzo tłusta, w porównaniu z nioskami czy nawet kurczakiem ekologicznym. A może są to różnice pomijalne?
Ale czasem zdarza się, że kalk mi wykazuje w składzie mieszanki za mało tłuszczu, a mam wrażenie że przy udziale ok. 20 - 30% tłustej kury w mieszance powinno być ok. Dodaję jednak posłusznie tłuszczu, ale jak przesadzę, to kociaste za tłustej mieszanki nie chcą jeść (nie mówię tu o łoju w kawałkach, który jedzą nawet chętnie, ale o takiej mazistej konsystencji której nabiera za tłusta mieszanka).
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
A tzw kura rosołowa to nie właśnie była nioska? Przestała się wydajnie nieść to do gara(tak to na wsiach bywało i to się dzieje z nioskami z chowu klatykowego).
Co do tożsamości - nie mozna tak czy siak przyjmowac danych kalkulatorowych jako ścisły wyznacznik. To są wartości uśrednione przecież. Tawet kupując 2 taki sam wyręb będziesz miała inne parametry. Bo one zależą od tak wielu czuynników, że są tak naprawdę niepowtarzalne (gdzie żyje, w jakich warunkach, wiek zwierzęcia, jak karmione, i wiele wiele innych).
Myślę, że nie ma co się rozdrabniać na kura, kogut, nioska, brojler i po prostu przyjąć uśrednione wartości dla kury domowej jako gatunku. Bo i tak dokładnie nie będziesz wiedzieć i nie policzysz do grama
Co do tożsamości - nie mozna tak czy siak przyjmowac danych kalkulatorowych jako ścisły wyznacznik. To są wartości uśrednione przecież. Tawet kupując 2 taki sam wyręb będziesz miała inne parametry. Bo one zależą od tak wielu czuynników, że są tak naprawdę niepowtarzalne (gdzie żyje, w jakich warunkach, wiek zwierzęcia, jak karmione, i wiele wiele innych).
Myślę, że nie ma co się rozdrabniać na kura, kogut, nioska, brojler i po prostu przyjąć uśrednione wartości dla kury domowej jako gatunku. Bo i tak dokładnie nie będziesz wiedzieć i nie policzysz do grama
Zdaję sobie sprawę, że różnice są nieuniknione, ale tu akurat wydają mi się duże.
Kogutki zielononóżki kupowane poprzez forum a kura rosołowa to zupełnie różne stworzenia. Zwłaszcza pod względęm ilości tłuszczu.
Ciekawi mnie tylko, czy do kalka wrzucane były dane kurczaków "ogólnodostępnych" czy jakieś uśrednione, pomiędzy kurą a kurczakiem.
Kogutki zielononóżki kupowane poprzez forum a kura rosołowa to zupełnie różne stworzenia. Zwłaszcza pod względęm ilości tłuszczu.
Ciekawi mnie tylko, czy do kalka wrzucane były dane kurczaków "ogólnodostępnych" czy jakieś uśrednione, pomiędzy kurą a kurczakiem.
-
Verano
Zastrzegam, że nie wiem czy to prawda, ale ponoć kości z drobiu z wolnego wybiegu (i nie karmione świństwami) po ugotowaniu nie czernieją/sinieją tylko pozostają jasne. Ja myślę, że coś może w tym być, ale też skłaniałabym się do tezy,że decydujące i tak będzie co te kury żarły, a nie ile biegały.
Czyli wynikałoby, że trzeba kuraka kupić, ugotować rosół obrać kości i zostawić na wierzchu na parę godzin. Jak się zrobią czarne to dać sobie spokój, a jak pozostaną białe/szare/jasne to jest super.
Czyli wynikałoby, że trzeba kuraka kupić, ugotować rosół obrać kości i zostawić na wierzchu na parę godzin. Jak się zrobią czarne to dać sobie spokój, a jak pozostaną białe/szare/jasne to jest super.
-
Snedronningen
- Moderator
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
Nie, kura mięsna to kura mięsna, koniec kropka, te stworzenie w życiu nie widziało wolnego wybiegu, jest brojlerem tak jak kurczaki, sztucznym tworem nastawionym na wzrost. Kura rosołowa to "odpad" po produkcji jaj.Snedronningen pisze:doradora, kura wiejska, wolno biegająca to ptaszysko bardzo umięśnione. W sklepach czasami można spotkać pod nazwą "kura mięsna".
Czym poznać, ze kura/kurczak żyje na wolności, wystarczy spojrzeć na pierś i uda, nogi długie, umięśnione w mniejszym stopniu niż u brojlera, bardziej wysportowane, pierś mniejsza, nie tak szeroka jak u sklepowych, mięsień twardszy, bardziej zwarty, pierś wydłużona (nie w kształcie serca, bardziej coś jak migdał)
Skóra grubsza, twardsza, nie tak blada jak u brojlera, mniej tłuszczu podskórnego.
Ogólnie tuszki mniejsze, drobniejsze, tak około 1,3-1,5kg
Te zagrodówki to dla mnie pic na wodę, ale co kto lubi
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym

