Porodówka - najmłodsze pokolenie barferów
- vesela krava
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Mamuśka jeszcze cudowniejsza niż kocięta! Kto by pomyślał, że to możliwe?
[ Dodano: 2014-07-20, 20:04 ]
Hop hop, co tu tak cicho? Nie rodzą się nowi barferzy?
Nam barfny brzusz rośnie jak się patrzy:
Na początku ciąży szalała burza hormonów i ciężko było z nią wytrzymać. Teraz wszystko się uspokoiło, a przyszła mama... Ja wiem, że to tandetne określenie, ale Tula - po prostu promienieje
Tymczasem Aurelcia zwietrzyła pismo nosem i pcha pupcię do porodówki udając przerośniętego wcześniaka:

[ Dodano: 2014-07-20, 20:04 ]
Hop hop, co tu tak cicho? Nie rodzą się nowi barferzy?
Nam barfny brzusz rośnie jak się patrzy:
Na początku ciąży szalała burza hormonów i ciężko było z nią wytrzymać. Teraz wszystko się uspokoiło, a przyszła mama... Ja wiem, że to tandetne określenie, ale Tula - po prostu promienieje
Tymczasem Aurelcia zwietrzyła pismo nosem i pcha pupcię do porodówki udając przerośniętego wcześniaka:

Trochę się tego obawiam - jak była młodsza, to bardzo długo próbowała szukać u Tuli cycucha do pociamkania, ale na szczęście Tula jej na to nie pozwalała. W Tuli ogólnie każdy widzi chyba Matkę Polkę - Mefisto również miał wielką ochotę pociągnąć wyimaginowane mleko z jej cycuchów, podczas gdy wobec teoretycznie równie "dorosłej" Aurelki nie miał już takich zapędów 
Licząc od dnia krycia termin wypada 18 sierpnia, ale na początku przyszłego miesiąca będziemy jeszcze robić usg i mierzyć główki, żeby obliczyć co kociaki mają na ten temat do powiedzenia.
Brzucho nie taki znów super, bo bardzo niewprawnie przeze mnie wygolony
ale i tak ten poczochrany brzuchol kocham i całuję ilekroć koło niego przechodzę
co Tula uwielbia i specjalnie mi go pokazuje jak tylko widzi, że się zbliżam.
Brzucho nie taki znów super, bo bardzo niewprawnie przeze mnie wygolony
On jest bardzo mocno bez sierści
Tuli tak dokuczały upały, że przeszło mi nawet przez myśl, żeby ją całą ogolić. Rafał gotów byłby mnie prześwięcić za samą myśl o tym, ale jako że do usg i tak brzuch podgalaliśmy, a do łysych sutków kocięta będą miały łatwiejszy dostęp, stanęło na tym, że ogolimy już ten brzuch. I to już dużo dało - upały są dużo większe, ale widzę, że Tula już się tak nie męczy, znosi je dużo lepiej z łysym podwoziem 
Nina żebyś wiedziała, tyle się naczekałam na ten pierwszy miot, że ten miesiąc do porodu to pryszcz
[ Dodano: 2014-08-12, 11:26 ]
Ale ten czas szybko leci. Dopiero co pisałam o połowie ciąży. A teraz już lada dzień poród
trzymajcie mocno kciuki, to mój pierwszy koci.

(Tula nie dowierza jaki wielki ma brzuch)
Nina żebyś wiedziała, tyle się naczekałam na ten pierwszy miot, że ten miesiąc do porodu to pryszcz
[ Dodano: 2014-08-12, 11:26 ]
Ale ten czas szybko leci. Dopiero co pisałam o połowie ciąży. A teraz już lada dzień poród

(Tula nie dowierza jaki wielki ma brzuch)
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl


