Ryby
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
No to wogóle nie wygląda to za ciekawie. Bo w Bałtyku broń biologiczna a z ryby atlantyckie świecą....reszta to produkt hodowlany karmiony badziewiem na sterydach.
Innych u nas nie ma....
Innych u nas nie ma....
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Czy można kotu podawać rybę wędzoną?
Ryby wędzone są na surowo, ale czy po wędzeniu są nadal surowe czy nie?
Koty się zawsze zbiegają, gdy my jemy taką rybkę.
Niektóre wędzone są bardzo słone, ale to nie jest reguła, a kotu i tak dostarczamy w mieszankach sód.
Gdyby uznać, że wędzona rybka to smakołyk lub wisienka na torcie, to można zastosować czy jednak raczej nie?
Ryby wędzone są na surowo, ale czy po wędzeniu są nadal surowe czy nie?
Koty się zawsze zbiegają, gdy my jemy taką rybkę.
Niektóre wędzone są bardzo słone, ale to nie jest reguła, a kotu i tak dostarczamy w mieszankach sód.
Gdyby uznać, że wędzona rybka to smakołyk lub wisienka na torcie, to można zastosować czy jednak raczej nie?
Ryby przed wędzeniem zostawia się w solance, to często mocna solanka (mocniejsza niż dla wyrobów z mięsa wieprzowego), ja bym nie ryzykowała większych ilości dla kota.
Moja Kić lubi czasem zjeść kawałek rybki, ale to ilość rzędu jednej szprotki raz w miesiącu.
Ryby wędzone na gorąco (czyli większość dostępnych w sklepie) nie są surowe, wędzenie to na ogół trzy etapy - osuszanie gdzie temperatura nie przekracza 50 stopni, właściwe wędzenie w temperaturze 55-60 stopni i dopiekanie, kiedy na około 20-30 minut, temperaturę podnosi się do 80-90 stopni.
Taką techniką wędzi się makrele, flądry, szprotki (czas wędzenia ustawia się do wielkości tuszki) i słodkowodne, na zimno wędzi się łososia, ale on również jest konserwowany dużą ilością soli (nawet większą niż ryby wędzone na gorąco) w solance lub nacierany "z garści"
Moja Kić lubi czasem zjeść kawałek rybki, ale to ilość rzędu jednej szprotki raz w miesiącu.
Ryby wędzone na gorąco (czyli większość dostępnych w sklepie) nie są surowe, wędzenie to na ogół trzy etapy - osuszanie gdzie temperatura nie przekracza 50 stopni, właściwe wędzenie w temperaturze 55-60 stopni i dopiekanie, kiedy na około 20-30 minut, temperaturę podnosi się do 80-90 stopni.
Taką techniką wędzi się makrele, flądry, szprotki (czas wędzenia ustawia się do wielkości tuszki) i słodkowodne, na zimno wędzi się łososia, ale on również jest konserwowany dużą ilością soli (nawet większą niż ryby wędzone na gorąco) w solance lub nacierany "z garści"
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez harpia, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
- koniczynka
- Moderator
- Posty: 887
- Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Ja jeszcze dodam od siebie, że teraz coraz ciężej jest znaleźć naturalnie wędzone wędliny i ryby. Aktualnie można kupić różnego rodzaju aromaty dymu wędzarniczego (od naturalnych koncentratów, po chemiczne imitacje) w proszku, które nadają wyrobom smak wędzonki. Niektóre z nich zawierają dodatki brązujące aby wędzonki miały ładniejszy kolor.
Meri, oglądałam taki program w TV gdzie powiedziano, że wszystkie ryby o białym mięsie są chude. Czy to prawda to nie wiem.Meri pisze:ponieważ to ryba chuda
A dodatkowo poinformowano, że dorsz powinien być biały, a nie żółtawy, bo wówczas oznacza to, że był źle mrożony lub stary. Należy kupować dorsza nie mniejszego niż 40 cm, a filetów nie mniejszych niż 30 cm. Dopiero przy tej długości osiąga on dojrzałość płciową.
Zalecali dorsza ze stada wschodniego w Bałtyku. To głównie tego dorsza poławiają polscy rybacy oraz dorsza z Morza Barentsa oraz tego z certyfikatem MSC.
Znalazłam info w necie;
Ikra zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i aminokwasy, fosfor, mikroelementy (m.in. cynk jod i magnez), oraz białka i witaminy (A, D, E).
Np. kawior używany jest do produkcji kosmetyków, a więc chyba samo dobre
Kawior zawiera; Sód – ok. 200 mg w 100 g, Fosfor – ok. 90 mg w 100 g
Ikra zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i aminokwasy, fosfor, mikroelementy (m.in. cynk jod i magnez), oraz białka i witaminy (A, D, E).
Np. kawior używany jest do produkcji kosmetyków, a więc chyba samo dobre
Kawior zawiera; Sód – ok. 200 mg w 100 g, Fosfor – ok. 90 mg w 100 g
Im głębiej brnę w tematy około barfowe napotykam niespodziewanki.
Już w innym wątku o tym pisałam, ale chciałabym jednak uczulić wszystkich, którzy dodają ryby do mieszanek. Po wprowadzeniu do kalka, otrzymujemy tyle to a tyle np. wit D. Zadowoleni z dobrze wykonanej pracy, ale głównie z tego że nasze pupile dostały odpowiednie ilości tego i owego mamy spokojne sumienia....
Polecam adres
http://www.ile-kalorii.pl/kalorie/ryby- ... d4322.html
Podrążyłam temat i..
Muszę stwierdzić, że jestem w lekkim szoku.
Rozpiętość w zawartości witamin, a szczególnie D jest ogromna w zależności od tego skąd pochodzi odłowiona ryba.
Ja po tej lekturze zadałam sobie pytanie;
Jeśli nie wiem skąd jest ryba i nawet nie znam uśrednionej wartości witamin np. D, A …..to po co w ogóle uwzględniać ją w kalku. Można w charakterze przysmaczków od czasu do czasu, a wit. z apteki
Np.Tuńczyk Bonito D "0" IU lub, Tuńczyk żółto płetwy D 44 IU, lub tez błękitno płetwy D 227 IU.(nota bene gatunek na granicy wyginięcia)
Na stronach Importerów ryb http://www.sir.org.pl/porady.php dotarłam do info, ze np. Tuńczyk dostępny w Polsce sprowadzany jest z Tajlandii
, A kraj pochodzenia ? A raczej morze lub ocean?
Temat łososia jest jeszcze obszerniejszy. Raz jeden jedyny udało mi się kupić łososia dzikiego D 361 IU. , a z art. w necie dowiedziałam się że Polska nie jest dobrym rynkiem zbytu na ten rodzaj łososia. Najczęściej sprzedawany jest łosoś "norweski" hodowlany, który ma "0" wit D.
Podobnie jest z wieloma innymi rybami...., ale jest kilka pewniaków, ale czy aby na pewno ?
Już w innym wątku o tym pisałam, ale chciałabym jednak uczulić wszystkich, którzy dodają ryby do mieszanek. Po wprowadzeniu do kalka, otrzymujemy tyle to a tyle np. wit D. Zadowoleni z dobrze wykonanej pracy, ale głównie z tego że nasze pupile dostały odpowiednie ilości tego i owego mamy spokojne sumienia....
Polecam adres
http://www.ile-kalorii.pl/kalorie/ryby- ... d4322.html
Podrążyłam temat i..
Muszę stwierdzić, że jestem w lekkim szoku.
Rozpiętość w zawartości witamin, a szczególnie D jest ogromna w zależności od tego skąd pochodzi odłowiona ryba.
Ja po tej lekturze zadałam sobie pytanie;
Jeśli nie wiem skąd jest ryba i nawet nie znam uśrednionej wartości witamin np. D, A …..to po co w ogóle uwzględniać ją w kalku. Można w charakterze przysmaczków od czasu do czasu, a wit. z apteki
Np.Tuńczyk Bonito D "0" IU lub, Tuńczyk żółto płetwy D 44 IU, lub tez błękitno płetwy D 227 IU.(nota bene gatunek na granicy wyginięcia)
Na stronach Importerów ryb http://www.sir.org.pl/porady.php dotarłam do info, ze np. Tuńczyk dostępny w Polsce sprowadzany jest z Tajlandii
Temat łososia jest jeszcze obszerniejszy. Raz jeden jedyny udało mi się kupić łososia dzikiego D 361 IU. , a z art. w necie dowiedziałam się że Polska nie jest dobrym rynkiem zbytu na ten rodzaj łososia. Najczęściej sprzedawany jest łosoś "norweski" hodowlany, który ma "0" wit D.
Podobnie jest z wieloma innymi rybami...., ale jest kilka pewniaków, ale czy aby na pewno ?
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Nie wiem czy gdzieś już było. Po angielsku neistety ale warto się zapoznać. Dotyczy łososia
http://www.vetmed.wsu.edu/cliented/salmon.aspx
http://www.vetmed.wsu.edu/cliented/salmon.aspx
łososiowe dobra :)
Mam dostęp do resztek z rozbioru łososia. Skład to: kręgosłupy ze sporą ilością na nich mięsa, "żeberka", słonina (brzuchy), plus czasem jakieś inne kawałki. Mięcho jest fajne i dość dużo go (tak że nawet wycięłam sobie kiedyś trochę na tatara
)
Całość bardzo tłusta, tak więc ręce brudne nawet przy wyjmowaniu kręgosłupów z zamrażarki
Myślę, że można sobie wtedy spokojnie darować podawanie oleju z łososia 
Żeberka dają się zmiksować, choć opcja kruszenia lodu w blenderze da poczucie bezpieczeństwa
6 zł za kilo

Całość bardzo tłusta, tak więc ręce brudne nawet przy wyjmowaniu kręgosłupów z zamrażarki
Żeberka dają się zmiksować, choć opcja kruszenia lodu w blenderze da poczucie bezpieczeństwa
6 zł za kilo

Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Zofijówka, łącznie zmieniany 3 razy.
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Dziewczyny - warto pytać na bazarkach o odpady z łososia. Niekiedy oddają za darmo, ale głowy sprzedają. U mnie taniej niż 10 zł, ale jest na tyle mało, że zbieram przez 2 tygodnie do "produkcji" co drugą sobotę ;) Z tyłu głowy jest karczek, w którym jest mnóstwo mięsa. Oczy przed mieleniem warto wyjmować, bo sa gorzkie. To jest jedna z tych rzeczy, których się brzydzę przy robieniu barfa. Druga to krew... ;) Dobrze, że robimy we dwie :D
A.
A.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez agal, łącznie zmieniany 1 raz.
