Siatki, woliery, kotoodporne ogrodzenia posesji
Maly update u mnie
jedna firma zobowiazala sie poczatkowo zrobic za 1300 PLN (z Warszawy) ale zahcowali sie bardzo nieprofesjonalnie, bo chyba maja duzo zamowien u siebie i nagle zaczeli pisac ze maja duzo zamowien i ze terminy promocyjne musieli skasowac i zazyczyli sobie 1800PLN.
firma z Wroclawia (lilu) tez chce mniej wiecej tyle.
Skontaktowalem sie z firma alpinistyczna z trojmiasta i okazalo sie ze zrobia mi to za 400PLN robocizna+400 PLNmaterialy. Montuja duzo siatek na ptaki, na koty mniej i tutaj mam pytanie.
Czy u gory musi byc stalowa linka czy wystarcza haczyki na ktorych bedzie napieta siatka?haczyki mozna dac co 40 albo mniej centymetrow. haczyki beda przylejone do elewacji chemicznie (nie moge wiercic).
jedna siatka jest dosc dluga i duza (7,5x2,2m), dawanie tak dlugiej linki stalowej byloby problematyczne
jedna firma zobowiazala sie poczatkowo zrobic za 1300 PLN (z Warszawy) ale zahcowali sie bardzo nieprofesjonalnie, bo chyba maja duzo zamowien u siebie i nagle zaczeli pisac ze maja duzo zamowien i ze terminy promocyjne musieli skasowac i zazyczyli sobie 1800PLN.
firma z Wroclawia (lilu) tez chce mniej wiecej tyle.
Skontaktowalem sie z firma alpinistyczna z trojmiasta i okazalo sie ze zrobia mi to za 400PLN robocizna+400 PLNmaterialy. Montuja duzo siatek na ptaki, na koty mniej i tutaj mam pytanie.
Czy u gory musi byc stalowa linka czy wystarcza haczyki na ktorych bedzie napieta siatka?haczyki mozna dac co 40 albo mniej centymetrow. haczyki beda przylejone do elewacji chemicznie (nie moge wiercic).
jedna siatka jest dosc dluga i duza (7,5x2,2m), dawanie tak dlugiej linki stalowej byloby problematyczne
Ja też się nad tym zastanawiam, zależy jeszcze jaki to był ptak - duży czy mały. Jeżeli balkon jest osiatkowany - popatrzyłam na moją siatkę balkonową, oczka 4x4 cm i gdyby jakiś wróbel czy sikorka usiadła na siatce bez problemu by wlazła. Ale w przypadku moich trzech wybitnych myśliwych przypuszczam, że ptak pożyłby najwyżej 5 minut
U mnie koty na polowaniu o dziwo działają zespołowo.
A tak na marginesie ciekawostka - niedawno koleżanka w pracy, która miała w swojej historii co najmniej jednego psa, zapytała mnie ostatnio, czy jak idę do pracy to zamykam koty w klatce ?
Zapytałam czy swojego psa zamykała w klatce jak wychodziła, ona na to - no to jest pies, to się nie zamyka. Była niezmiernie zdziwiona jak powiedziałam, że koty całą dobę chodzą wolno po całym mieszkaniu tudzież mają wyjście na balkon (o określonych porach).
To tak a propos ludzkiej świadomości odnośnie posiadania kota w domu
Ka-ja - zastanawiam się, w jaki sposób osiatkowałaś balkon, że koty nie mogą się wspinać ?
Chyba raczej trafiły Ci się koty z gatunku niewspinających - u mnie koty potrafią wspinać się po rzeczach zarówno stabilnych jak i niestabilnych - Rico wspina się po niezbyt mocno napiętej siatce balkonowej pod sam dach
Tosiek dzisiaj rano wspinał się po firance gipiurowej w sypialni
A dosłownie przed kilkoma minutami na własne oczy widziałam jak właził po siatce balkonowej jak po drabinie
Z jeszcze większą łatwością wspinają się po rzeczach stabilnych typu 2-metrowy słup na drapaku
Kot jak zechce to wszędzie wlezie, byle było o co pazury zaczepić
A tak na marginesie ciekawostka - niedawno koleżanka w pracy, która miała w swojej historii co najmniej jednego psa, zapytała mnie ostatnio, czy jak idę do pracy to zamykam koty w klatce ?
Zapytałam czy swojego psa zamykała w klatce jak wychodziła, ona na to - no to jest pies, to się nie zamyka. Była niezmiernie zdziwiona jak powiedziałam, że koty całą dobę chodzą wolno po całym mieszkaniu tudzież mają wyjście na balkon (o określonych porach).
To tak a propos ludzkiej świadomości odnośnie posiadania kota w domu
Ka-ja - zastanawiam się, w jaki sposób osiatkowałaś balkon, że koty nie mogą się wspinać ?
Z jeszcze większą łatwością wspinają się po rzeczach stabilnych typu 2-metrowy słup na drapaku
Kot jak zechce to wszędzie wlezie, byle było o co pazury zaczepić
Ostatnio zmieniony 2014-05-04, 15:04 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Osiatkowałam balkon w ten sposób, ze górna część jest na tyle niestabilna, że ugina się pod ewentualnie wspinającym się kotem i szczerze mówiąc od ładnych paru lat mam tak zabezpieczony balkon i nie mam żadnych problemów, młody kiedyś próbował się wspinać, ale dziś już nawet nie próbuje. Choć nie mogę powiedzieć, że to spokojne koty, tym bardziej, że dwa z nich to devony
Co do tego ptaszka natomiast to nadal nic nie znalazłam, wszystko więc wskazuje na to, że możliwe jest zjedzenie go przez kota w całości
Co do tego ptaszka natomiast to nadal nic nie znalazłam, wszystko więc wskazuje na to, że możliwe jest zjedzenie go przez kota w całości
Nie daj boże, że tak się ułoży i jeden kot wejdzie ugnie siatkę, drugi z tego skorzysta i może spróbować przeskoczyć przez przygięta siatkę i poleci (rzeczy niemożliwe niekiedy się, niestety zdarzają - oby tutaj, tfu, tfu, tfu nie)Ka-ja pisze:Osiatkowałam balkon w ten sposób, ze górna część jest na tyle niestabilna, że ugina się pod ewentualnie wspinającym się kotem
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Eee... to wszystko nic... Mama kupiła siatkę, a jako że ona osoba oszczędna to kupiła dwie mniejsze, bo wychodziło 5zl taniej niż jedną większą. Montowaliśmy to z moim P. w weekend, okazało się, że siatki jest za mało i jest ok 0,5m dziury. Masakra po prostu. Powiesiliśmy tam ironiczną karteczkę: "Uwaga przepaść. Pumeks, zachowaj szczególną ostrożność!" 
no rozbroiłaś mnie tym tekstem z samego rana 
Ostatnio zmieniony 2014-05-05, 15:45 przez Mgławica, łącznie zmieniany 1 raz.
Na Miau znalazłam link do bardzo fajnej instrukcji zabezpieczenia okna.
Zabezpieczenie okna.
Może komuś się jeszcze przyda
Zabezpieczenie okna.
Może komuś się jeszcze przyda
