BARF a wyniki badań krwi i moczu
BARF a wyniki badań krwi i moczu
Jakie badanie krwi trzeba zrobić psu, aby sprawdzić czy odpowiednio karmię BARFem? Ma być to zwykła morfologia, czy trzeba poprosić weterynarza o jakieś szczegółowe analizy?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez KarolinaK, łącznie zmieniany 2 razy.
BARF a wyniki badań krwi
Tak to oto wygląda. Teraz - co dalej.
Czego w diecie za mało, czego za dużo w związku z takimi wynikami?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez yadira, łącznie zmieniany 1 raz.
5 letnia suka w typie labradora, ruchliwa, żwawa, szczuplutka.
Badania zrobione, bo dziewczyny w Fundacji w której pracujemy stwierdziły 'za chuda, na pewno coś jej jest' więc dla swojego i ich spokoju zrobiliśmy badanie.
Co do hemoglobiny.. można podawać kurzą krew (mam dostęp chyba do takiej mrożonej do czerniny)?
edit:
tutaj zdjęcie Zmory z 6 kwietnia
http://4.bp.blogspot.com/-61pSObCdxIc/T ... G_0328.JPG
Badania zrobione, bo dziewczyny w Fundacji w której pracujemy stwierdziły 'za chuda, na pewno coś jej jest' więc dla swojego i ich spokoju zrobiliśmy badanie.
Co do hemoglobiny.. można podawać kurzą krew (mam dostęp chyba do takiej mrożonej do czerniny)?
edit:
tutaj zdjęcie Zmory z 6 kwietnia
http://4.bp.blogspot.com/-61pSObCdxIc/T ... G_0328.JPG
- koniczynka
- Moderator
- Posty: 887
- Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Jesli chodzi o krew do czerniny to niestety wiekszosc takiej krwi zawiera dodatek octu, wiec musisz uwazac. Jak na moje oko psica wyglada swietnie. Jest pieknie umiesniona, ma ladnie zarysowana sylwetke. Jak na 5 letniego labladora moim zdaniem b dobrze sie trzyma tym bardziej, ze duza czesc labradorow w jej wieku jest na granicy otylosci lub juz cierpi na otylosc. A ile wazy Twoja psica?
Zerknęłam na fotkę Zmory. Wygląda zdrowo i zwiewnie. Faktycznie nie jest przy kości, ale to chyba akurat jest dużym plusem :) bo tak jak pisała koniczynka większość psów w typie labladora zmaga się niestety z otyłością, która jest przyczyną wielu przykrych dla psa schorzeń, w tym problemów ze stawami.
Jeżeli Zmora ma prawidłowy apetyt, jest radosnym psem, nie je za dużo ani za mało i dobrze wygląda, bo przecież za chuda nie jest, to należy się z tego cieszyć
. Widać taka jej uroda, a metabolizm u psiaka to bardzo indywidualna sprawa i zdecydowanie lepiej dla psa jeśli nie jest otyły.
Z dietą nie bardzo wiem, co Ci doradzić sensownego, ale możesz pomyśleć np. o przygotowywaniu jej bardziej kalorycznych posiłków poprzez zwiększenie ilości tłuszczu i węglowodanów w karmie. A z tą hemoglobiną, jak już się bardzo tego chcemy trzymać, to może wystarczy dodawać odrobinę suszonej albo świeżej krwi cielęcej albo wołowej będącej dobrym źródłem żelaza i witamin z grupy B. Idąc w tym kierunku zastanowiłabym się też nad dodatkową podażą drożdży piwnych.
Jeżeli Zmora ma prawidłowy apetyt, jest radosnym psem, nie je za dużo ani za mało i dobrze wygląda, bo przecież za chuda nie jest, to należy się z tego cieszyć
Z dietą nie bardzo wiem, co Ci doradzić sensownego, ale możesz pomyśleć np. o przygotowywaniu jej bardziej kalorycznych posiłków poprzez zwiększenie ilości tłuszczu i węglowodanów w karmie. A z tą hemoglobiną, jak już się bardzo tego chcemy trzymać, to może wystarczy dodawać odrobinę suszonej albo świeżej krwi cielęcej albo wołowej będącej dobrym źródłem żelaza i witamin z grupy B. Idąc w tym kierunku zastanowiłabym się też nad dodatkową podażą drożdży piwnych.
Przeklejone z innego tematu. Koniczynko, czy tak można? Jeśli tak, to blisko Piotr i Paweł, więc dostanę coś takiego.Ula pisze:Koniczynka pisze,że suszoną krew można zastąpić sola himalajską, którą podaje. Wiec nie muszę podawac suszonej krwi
Sihaya, tylko gdzie ja taką krew dostanę? Pytać w mięsnych? I skąd drożdże? :)
Stawy to duży problem u psów w typie tej rasy i samych labów. Zmora przez to, że ma beczkowatą postawę tylnych nóg też była o dysplazję podejrzewana, ale prześwietlenie wszystko wykluczyło.
Uspokoiłyście mnie dziewczyny. Znajome mnie nastraszyły, a tu widzę nie ma czego się obawiać. Zmo jakoś od 1-2 roku życia ma szybszą przemianę materii, bo swojego czasu ważyła 30kg i wyglądała już dość potężnie. Przy jej metabolizmie mam jeszcze ten plus, że nie muszę aż tak bardzo ograniczać smaczków na szkoleniu (a przecież te najtłustsze to zwykle najlepsze..).
Aby uzupełnić żelazo do pożądanego poziomu, trzeba byłoby dodać naprawdę dużo tej soli himalajskiej, co z kolei grozi nadmiarem sodu i chloru w organizmie. Nie wydaje mi się, żeby koniczynka miała na myśli to, że sól himalajską można stosować zamiennie z krwią, pod warunkiem, że użyje się jej odpowiednio więcej.
Krew świeżą można dostać na zamówienie w zaprzyjaźnionym sklepie mięsnym lub pytać bezpośrednio na ubojniach. Druga opcja to krew suszona: preparat fortain: http://ekozwierzak.pl/search/fortain/ albo forumowa krew suszona, którą organizujemy we wspólnych zamówieniach w barfnym kramie. A drożdże są dostępne w sklepie naszej forumowej koniczynki a i w barfnym kramie czasem organizowane są jakieś zamówienia, oferty odsprzedaży itd. Drożdże poprawiają apetyt
Krew świeżą można dostać na zamówienie w zaprzyjaźnionym sklepie mięsnym lub pytać bezpośrednio na ubojniach. Druga opcja to krew suszona: preparat fortain: http://ekozwierzak.pl/search/fortain/ albo forumowa krew suszona, którą organizujemy we wspólnych zamówieniach w barfnym kramie. A drożdże są dostępne w sklepie naszej forumowej koniczynki a i w barfnym kramie czasem organizowane są jakieś zamówienia, oferty odsprzedaży itd. Drożdże poprawiają apetyt
Drogie dziadostwo.. Ale zapewne i tak trzeba będzie je kupić. Na razie jednak pieniędzy brak.
O krew popytam, może łatwiej mi będzie tak dostać.
Drożdże poprawiają apetyt? To ona mi zeżre wszystko razem z miską!
Co do sklepu.. wyjeżdżam w maju i nie będę w stanie karmić świeżym mięsem.. Czy to mięso suszone z ekozwierzaka byłoby dobre? Bo nie dostałam odpowiedzi w temacie wyjazdów. ;)
Albo zamiast tego Orijen Adult Dog
O krew popytam, może łatwiej mi będzie tak dostać.
Drożdże poprawiają apetyt? To ona mi zeżre wszystko razem z miską!
Co do sklepu.. wyjeżdżam w maju i nie będę w stanie karmić świeżym mięsem.. Czy to mięso suszone z ekozwierzaka byłoby dobre? Bo nie dostałam odpowiedzi w temacie wyjazdów. ;)
Albo zamiast tego Orijen Adult Dog
- koniczynka
- Moderator
- Posty: 887
- Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
yadira pisze:Ula napisał/a:
Koniczynka pisze,że suszoną krew można zastąpić sola himalajską, którą podaje. Wiec nie muszę podawac suszonej krwi
Oczywiście, że nie to miałam na myśli. Ula źle zrozumiała. Oto co napisałam o soli :Sihaya pisze:Nie wydaje mi się, żeby koniczynka miała na myśli to, że sól himalajską można stosować zamiennie z krwią,
Krew oprócz sodu zawiera głównie dużą ilość żelaza i to właśnie ten pierwiastek suplementujemy dodając Fortain, czy inną suszoną hemoglobinę np. z forum.W naturalnych warunkach źródłem sodu dla psa jest krew. Bogata w sód w domowych warunkach jest sól, której dodatek (szczypta np. 2x w tygodniu) może być pomocny w uzupełnieniu owego minerału. Ważne jest aby sól była w 100% naturalną solą kamienną, a nie jakimś chemicznym NaCl z antyzbrylaczami. Sól nie powinna także być jodowana i sztucznie wybielana.
Najlepiej jest kupić sól himalajską lub sól kamienną niejodowaną z Kłodawy (dzisiaj kupiłam 3kg worek za 2zł)
Jeśli chodzi o wagę Zmo to moim zdaniem jeśli utrzymuje się ona na stałym poziomie i wszystko jest ok to kompletnie bym się nie martwiła. Wygląda moim zdaniem dobrze. Niejeden właściciel Laba by Ci pozazdrościł. Ewentualnie tak jak Sihaya poleciła możesz zwiększyć udział tłustych mięs i tłuszczu (skóry,mięso z przerostami itd.) plus drożdże i mały dodatek hemoglobiny.
Odpowiedziałam Ci w temacie o wyjazdach.yadira pisze:Czy to mięso suszone z ekozwierzaka byłoby dobre? Bo nie dostałam odpowiedzi w temacie wyjazdów. ;)
To wyniki badań Buddy'ego (2 lata, kastrowany):
http://cl.ly/image/0V0Y3R3y3o3V
Wynika z tego podobno, iż wątroba ma się nie najlepiej - być może z przyczyny zbyt dużej ilości białka w diecie (?).
Buddy je dokładnie to, co Piegus, a wyniki ich obu są różne.
Jedzą obaj:
- drób: te bardziej mięsne części, typu ćwiartka z kurczaka, udziec, udko, pierś, no i podroby: żołądki, serca, wątróbka (choć tej Buddy nigdy nie chce tknąć). Z kaczki najczęściej szyje.
- wołowina: najczęściej pręga wołowa z kością, albo same kości po prędze (bardziej w formie gryzaków niż posiłku, po prostu wylizują szpik), skrawki tłuściejsze wołowiny (ale to rzadko, raz za miesiąc. Łój-tłuszcz podaję im od czasu do czasu, ale nie jest to nigdy jako posiłek, bo jako kastraci mają skłonności do tycia)
- cielęcina: żeberka, delikates cielęcy z kością (mielone głowy z Primexu)
- żołądki wołowe i baranie, najczęściej z Primexu, ale niekiedy i świeże
- z ryb tylko łososia, średnio raz na dwa tygodnie.
- z Primexu czasem z kością, czasem bez kości, mniej więcej utrzymuję proporcje 50% kości, 50% mięsa: baranina, sarna, jeleń, królik, struś, gęś, konina. W tym zarówno mięso, jak i podroby, oczywiście z zachowaniem proporcji. Ogólnie nie zdarza się raczej, by w jednym tygodniu dostali dwa razy ten sam rodzaj mięsa.
- warzywa otrzymują jedynie w formie papki z podrobami, inaczej tego nie tkną. Do mieszanki wrzucam głównie: jarmuż, marchew, jabłko, banan; czasem też gotowe z Primexu podroby z warzywami.
- z dodatków: krew, algi, drożdże, oleje. Nie podaję serów, mleka, jogurtów etc. Nie podaję też zbóż, kasz... Tylko mięso, mięsne kości, podroby, żołądki, warzywa, no i te kilka suplementów.
Ktoś pomoże ułożyć właściwszą dietę dla Buddy'ego? Niestety w wynikach nie ma jonogramu, choć poprosiłam o jego wykonanie, ale niestety nie zrozumieliśmy się z lekarką. Za dwa tygodnie powtórzę badania u Piegusa, to i u Buddy'ego zrobię jeszcze ten jonogram.
http://cl.ly/image/0V0Y3R3y3o3V
Wynika z tego podobno, iż wątroba ma się nie najlepiej - być może z przyczyny zbyt dużej ilości białka w diecie (?).
Buddy je dokładnie to, co Piegus, a wyniki ich obu są różne.
Jedzą obaj:
- drób: te bardziej mięsne części, typu ćwiartka z kurczaka, udziec, udko, pierś, no i podroby: żołądki, serca, wątróbka (choć tej Buddy nigdy nie chce tknąć). Z kaczki najczęściej szyje.
- wołowina: najczęściej pręga wołowa z kością, albo same kości po prędze (bardziej w formie gryzaków niż posiłku, po prostu wylizują szpik), skrawki tłuściejsze wołowiny (ale to rzadko, raz za miesiąc. Łój-tłuszcz podaję im od czasu do czasu, ale nie jest to nigdy jako posiłek, bo jako kastraci mają skłonności do tycia)
- cielęcina: żeberka, delikates cielęcy z kością (mielone głowy z Primexu)
- żołądki wołowe i baranie, najczęściej z Primexu, ale niekiedy i świeże
- z ryb tylko łososia, średnio raz na dwa tygodnie.
- z Primexu czasem z kością, czasem bez kości, mniej więcej utrzymuję proporcje 50% kości, 50% mięsa: baranina, sarna, jeleń, królik, struś, gęś, konina. W tym zarówno mięso, jak i podroby, oczywiście z zachowaniem proporcji. Ogólnie nie zdarza się raczej, by w jednym tygodniu dostali dwa razy ten sam rodzaj mięsa.
- warzywa otrzymują jedynie w formie papki z podrobami, inaczej tego nie tkną. Do mieszanki wrzucam głównie: jarmuż, marchew, jabłko, banan; czasem też gotowe z Primexu podroby z warzywami.
- z dodatków: krew, algi, drożdże, oleje. Nie podaję serów, mleka, jogurtów etc. Nie podaję też zbóż, kasz... Tylko mięso, mięsne kości, podroby, żołądki, warzywa, no i te kilka suplementów.
Ktoś pomoże ułożyć właściwszą dietę dla Buddy'ego? Niestety w wynikach nie ma jonogramu, choć poprosiłam o jego wykonanie, ale niestety nie zrozumieliśmy się z lekarką. Za dwa tygodnie powtórzę badania u Piegusa, to i u Buddy'ego zrobię jeszcze ten jonogram.
Bonsai, według mnie wyniki nie są istotnie niepokojące. Co spowodowało, że zdecydowałaś się na badania krwi u Buddiego? Morfologia jest super! Jak czuje się Buddy, czy coś niepokoi Cię w jego zachowaniu?
Enzymy ASPAT i ALAT występują w równym stężeniu w wątrobie i mięśniach (w tym w sercu), dlatego nie są jedynym wskaźnikiem służącym do oceniania czynności wątroby. Albo warto przeprowadzić dokładniejszą diagnostykę pod kątem schorzeń wątroby albo dać psu spokój i powtórzyć badania za jakiś czas.
Z tym jonogramem, jeśli Ci zależy,w labie powinni mieć jeszcze surowicę Buddiego, jak do nich zadzwonisz, poproś aby dobadali.
Enzymy ASPAT i ALAT występują w równym stężeniu w wątrobie i mięśniach (w tym w sercu), dlatego nie są jedynym wskaźnikiem służącym do oceniania czynności wątroby. Albo warto przeprowadzić dokładniejszą diagnostykę pod kątem schorzeń wątroby albo dać psu spokój i powtórzyć badania za jakiś czas.
Z tym jonogramem, jeśli Ci zależy,w labie powinni mieć jeszcze surowicę Buddiego, jak do nich zadzwonisz, poproś aby dobadali.