Kocurek Bajtek ma rok i 5 miesięcy, kastrowany. Na początku karmiony źle (to wiem dopiero dziś
W listopadzie zeszłego roku zaczął sikać na łóżko, kilka razy zdarzył się też kilka razy qpal. Pod koniec listopada trafiliśmy z moczem i qpalem do weterynarza. Pierwsze badanie moczu paskiem wykazało obecność kryształów, i leukocytów (niestety nie mam dokładnych wyników). Dostaliśmy Furaginę i Urosept.
Zrobiliśmy też badania krwi:
Morfologia:
Leukocyty: 6.4
Erytrocyty: 9.95
Hemoglobina 15.9
Hematokryt 54.4
Płyki krwi: 112
Biochemia:
GPT 87.8
Amylaza 937.2
Mocznik 36.8
Birbulina 0.1
Kolejne, kontrolne badanie moczu było w połowie grudnia (niestety znów nie mam dokładnych wyników):
białko +++
leukocyty +++
obecność kryształów
Dalej Bajtek dostaje dwutygodniową kurację antybiotykową Cefalexyną i przechodzi na dietę urinary. Dostaje też beta glukan na wzmocnienie odporności. Żeby było trudniej, na początku grudnia dokacamy się kolejnym kociakiem. Widać że Bajtek jest bardzo zestresowany nową sytuacją. Z towarzyskiego i muczącego kota robi się osowiały i wycofany zwierzak. Trudno ocenić czy stres jest wynikiem choroby czy choroba wynikiem stresu. Musimy zacząć zamykać sypialnię bo na łóżku nie raz ląduje qpal i siku
Kolejne badania kontrolne (koniec grudnia):
Mocz:
pH 7.0
białko +
hemoglobina, ketony: neg.
osad:
nabłonki okrągłe 3-5 wpw,
leukocyty 1-2 wpw.
kryształy fosforanowo-amonowo-magnezowe liczne wpw
Krew, biochemia:
GPT: 69
GOT: 225 (prawdopodobnie pomyłka maszyny)
Mocznik: 28
Kreatynia: 2.3
Glukoza: 82
Białko całkowite: 8
Kref, morfologia:
Leukocyty: 13.1
Erytrocyty: 12
Hemoglobina 19.2
Hematokryt 61.2
Płytki krwi: 162
Kontynuujemy jeszcze przez tydzień terapię Cefalexyną. Zaczynam też intensywnie kota dopajać. Po skoczeniu urinary przechodzimy na Barfa suplementowanego Easy Barfem. Większa część mieszanki ~ ¾ jest z cytynianem wapnia, część ze skorupkami.
Kolejne badanie moczu (początek stycznia):
pH: 6.0
cw 1.030
białko, ketony, hemoglobina, birbulina, glukoza: negatywne
osad moczu:
nabłonki okrągłe: 0-1 wpw
leukocyty pojedyncze
kryształy fosforowo-amonowo-magnezowe: pojedyncze
Kolejne badanie moczu (koniec stycznia):
pH: 7.0
cw 1.025
białko: ślad
glukoza, ketony: negatywne
osad moczu:
nabłonki okrągłe: do 2 wpw
leukocyty: 1-3 wpw
kryształy fosforowo-amonowo-magnezowe: pojedyncze
Cieszymy się, że wszystko OK, ale pod koniec lutego znajduję zasikany fotel. Być może to efekt naszego kilkudniowego wyjazdu, ale na wszelki wypadek robię kolejne badania.
Przez przypadek wykonujemy badania moczu dzień po dniu (dlatego podaję podwójne wyniki):
Mocz:
pH: 8.0 / 7.0
cw 1.019 / 1.014
białko +/- / ślad
reszta parametrów w normie / hemoglobina, birbulina, urobilinogen, glukoza: neg
osad moczu:
pojedyncze nabłonki wpw / komórki nabłonka nieliczne
leukocyty: 1-3 wpw / krwinki białe nieliczne
pojedyncze struwity / kryształki 1-2 wpw
Dodatkowo badania krwi:
Biochemia:
GOT: 60 (w normie, co potwierdza że wcześniejsza wartość była najprawdopodobniej błędem maszyny)
Kreatynina: 2.1
Mocznik: 24
Morfologia
Leukocyty: 6.0
Erytrocyty: 10.6
Hemoglobina: 15.6
Hematokryt 69
Płytki krwi: 181
USG pęcherza wykazuje brak nieprawidłowości w budowie
USG nerek, nie wykazuje zmian w strukturze nerek, natomiast zdaniem pani weterynarz nerki są zbyt małe jak na dorosłego kota (lewa 30mmx27mm, prawa 33mmx29mm). Nie wiadomo czy to efekt przebytej choroby, czy po prostu "taka uroda".
Wykonaliśmy też posiew. Mocz został zebrany wyparzoną chochlą bezpośredni spod kota do wyparzonego słoika. Z posiewu coś urosło, na podstawie antybiogramu, lekarz zalecił tygodniową kurację Cefalexyną.
Dziś odebrałam wyniki moczu i posiewu po kuracji:
Wyniki:
pH: 7.5
cw 1.01
białko: ślad
reszta w normie
Wyniki posiewu niestety dodatnie, ale antybiogram wskazuje tym razem odporność się na Cefalexynę. Jutro muszę podjąć decyzję czy kontynuować antybiotyk. Z uwagi na niski ciężar właściwy i wysokie pH lekarka forsuje urinary (to na pewno na razie odpuszczę (!)) oraz URINIVET (to w tej chwili rozważam).
Po zakończeniu leczenia sugeruje przejście na karmę dla nerkowców (z uwagi na podwyższoną kreatyninę oraz wyniki USG).
Ale ja cały czas mam wątpliwości: po pierwsze, czy metoda zbiórki moczu jest faktycznie prawidłowa. Dodatkowo jeśli chodzi o niski cw, to w ostatnich dwóch przypadkach, Bajtek był bardzo intensywnie pojony przed zbiórką, bo zależało mi na szybkim zebraniu siuśków. I sama już nie wiem - być może to właśnie jest powodem niskiego ciężaru właściwego.
Ale z drugiej strony boję że to jednak nerki (bo podwyższona kreatynina i ten ślad białka w moczu). Na razie Bajtek jest młody, ale strasznie nie chciałabym mu zaszkodzić ani czegoś zaniedbać.
Dlatego proszę o radę lub pomysł - co jeszcze mogę zrobić, jakie badania wykonać?
W tej chwili Bajtek jest karmiony Easy Barfem, mieszanka typu mięso bez kości, proporcje wg. standardowych przepisów od Dagnes. Dwa-trzy razy w tygodniu dostaje też chrupki, ale tylko wtedy gdy nie ma mnie cały dzień w domu.
Z natury Bajtek mało pije (dlatego regularnie go dopajam strzykawką, dolewam też wody do posiłków). Staram się żeby dużo pił, ale niestety normą jest jeden-dwa siury dziennie. Nigdy też nie był specjalnym głodomorem, ale teraz ma w miarę apetyt, jest towarzyski, trochę się bawi i w miarę normalnie zachowuje (choć charakter kociaka-przytulaka sprzed listopada już nie wrócił).