Witam wszystkich
Witam wszystkich
Witam wszystkich. Przypadkowo zajrzałam na forum i okazuje się...że barfuję 30 lat! Nie używalam tylko oleju z łososia, zamiast tego tran i olej wiesiołek/ogorecznik, drozdzy piwnych i tauryny, ale daje dużo serc wołowych. Moje stare kotki, które odeszły, zyły 23 i 24 lata, wszyscy się dziwili, szczególnie lekarze wet, 22 letni kot i bawi się. Kotki nie były szczepione, tylko wścieklizna (były wychodzące), kto 25 lat temu szczepił koty? Puszek i wieprzowiny nie wzięły do pyska, chrupki, no bo jakże, kupuję odkłaczające i do czyszczenia zębów Royala, traktowane jako przekąska. Teraz to zlikwiduję i będę mielić kości, nic nie mielę, wszystko krojone. Problemy z kamieniem były, jak kotki miały 18 lat, był zdejmowany i sporo siekaczy trzeba było usunąć.
W tej chwili mam 6 letniego kocura, Zyzia, wykarmionego butelką, od miesiąca 3 nowe nabytki, 2 kotki DS i kocura DT wzięte z koszmarnych warunków, wszystkie dorosłe i wszystkie chore. Jedna prawie pozbyła się KK, antybiotyk i immunol, druga walczy. Wszystkie mają zaczerwienione dziąsła, a na dodatek Krecik plazmocytalna zapalenie, on byl zagłodzony, bo nie za bardzo mial co i z bólu nie mógł jeść. W ogóle wyniszczony, grudzień narkoza-zdejmowanie kamienia, styczeń narkoza -kastracja, i żywił się tanimi puszkami z wodą, ale i tego nie bardzo mógł, wył z bólu nad miską, u mnie powolutku surowe miksowane z żółtkiem i olejamii woda, potem mielone, teraz już je krojone i zagryza chrupkim. Był leczony metronidazolem, od mojej wet dostał steryd, ona jest mądra, ale kształcona tak jak wszyscy, przekonana że Royal to dobra karma. Muszę ją naprowadzic na forum. Wprowadzę resztę suplementów tak jak radzicie i skończę z chemią. Trzymajcie kciuki za Krecika!
W tej chwili mam 6 letniego kocura, Zyzia, wykarmionego butelką, od miesiąca 3 nowe nabytki, 2 kotki DS i kocura DT wzięte z koszmarnych warunków, wszystkie dorosłe i wszystkie chore. Jedna prawie pozbyła się KK, antybiotyk i immunol, druga walczy. Wszystkie mają zaczerwienione dziąsła, a na dodatek Krecik plazmocytalna zapalenie, on byl zagłodzony, bo nie za bardzo mial co i z bólu nie mógł jeść. W ogóle wyniszczony, grudzień narkoza-zdejmowanie kamienia, styczeń narkoza -kastracja, i żywił się tanimi puszkami z wodą, ale i tego nie bardzo mógł, wył z bólu nad miską, u mnie powolutku surowe miksowane z żółtkiem i olejamii woda, potem mielone, teraz już je krojone i zagryza chrupkim. Był leczony metronidazolem, od mojej wet dostał steryd, ona jest mądra, ale kształcona tak jak wszyscy, przekonana że Royal to dobra karma. Muszę ją naprowadzic na forum. Wprowadzę resztę suplementów tak jak radzicie i skończę z chemią. Trzymajcie kciuki za Krecika!
sibed
Witaj na forum! Gratuluję ci utrzymania kotków w tak dobrej formie przez tyle lat,ale to tylko potwierdza ,że odpowiednie żywienie to duży sukces.Również pamiętam z dzieciństwa,że nasze domowe ogony były żywione głównie mięsem bo żadnych "wspaniałych chrupek" wtedy nie było.
Czekamy na zdjątko Zyzia i pozostałych.
Czekamy na zdjątko Zyzia i pozostałych.
Z tym to na razie będzie problem, bo nie umiem dodawać zdjęć do forum, tylko do maili. Jak znajdę czas, to spróbuję się nauczyć. Mój Zyzio też nie je puszek, czasami dobre rybne, bo uwielbia rybę, i nałogowo obgryza skórkę świeżego chleba, i kradnie ciastka i lubi daktyle i ogonki od gruszek. A nowe koty w tej chwili też nie chcą puszek, które są awaryjnie. Tylko mięcho, mięcho. Koty są mądre!!!
Mała edycja posta i dodanie zdjęć:
Koty mam od podstawówki, (rodzice raczej psiarze)z przerwą w okresie studiów. Zdjęcia po kolei; moje seniorki które odeszły Puśka i Paszczak (czarno-białe), Puśka wzięta ze stodoły, Paszczaczek to córka. Biały Zyzio jako kocię z siostrą Zuzią i w wydaniu świątecznym, on jest łotyszem, urodził się na gołej ziemi pod blokiem, tam też zlikwidowali kotom mozliwość wejścia do piwnic, ma 6 lat, niebieskie oczy i jest głuchy; nowe
nabytki to koty z Wólki(forum miau): ruda Mandarynka, ok 2 lat słodki kot z ADHD, trikolorka Bronia 6lat, urodziła sie z niedowładem tylnych łapek, teraz daje radę, tylko śmiesznie drypta bo i tyłeczek ma trochę niedorozwinięty, natomiast przednie łapy jak u lwa, mądra, ciekawska i gadająca, i złotooki pingwinek Krecik,lat 4, ma problemy z dziąsłami, jest lepiej, ale one sa u mnie dopiero 1 mies, nienachalny miziak i stoik, który nie reaguje na histerie Zyzia, który jest bardzo zazdrosny.









Mała edycja posta i dodanie zdjęć:
Koty mam od podstawówki, (rodzice raczej psiarze)z przerwą w okresie studiów. Zdjęcia po kolei; moje seniorki które odeszły Puśka i Paszczak (czarno-białe), Puśka wzięta ze stodoły, Paszczaczek to córka. Biały Zyzio jako kocię z siostrą Zuzią i w wydaniu świątecznym, on jest łotyszem, urodził się na gołej ziemi pod blokiem, tam też zlikwidowali kotom mozliwość wejścia do piwnic, ma 6 lat, niebieskie oczy i jest głuchy; nowe
nabytki to koty z Wólki(forum miau): ruda Mandarynka, ok 2 lat słodki kot z ADHD, trikolorka Bronia 6lat, urodziła sie z niedowładem tylnych łapek, teraz daje radę, tylko śmiesznie drypta bo i tyłeczek ma trochę niedorozwinięty, natomiast przednie łapy jak u lwa, mądra, ciekawska i gadająca, i złotooki pingwinek Krecik,lat 4, ma problemy z dziąsłami, jest lepiej, ale one sa u mnie dopiero 1 mies, nienachalny miziak i stoik, który nie reaguje na histerie Zyzia, który jest bardzo zazdrosny.









Ostatnio zmieniony 2012-02-27, 18:36 przez sibed, łącznie zmieniany 2 razy.
sibed
Witaj na Forum,
jeśli masz problem z wrzuceniem zdjęć, to jak chcesz możesz mi je wysłać na maila, a ja je dodam za Ciebie ;)
hipoteza@barfnyswiat.org
no i dodałam ;)
jeśli masz problem z wrzuceniem zdjęć, to jak chcesz możesz mi je wysłać na maila, a ja je dodam za Ciebie ;)
hipoteza@barfnyswiat.org
no i dodałam ;)
Mam kota na gorącym dachu mojej głowy...
Witam barfną weterankę na Forumsibed pisze:barfuję 30 lat!
No, no - taki staż...
Mam prośbę - koniecznie opowiedz nam, jak osiągnęłaś taki wynik! I napisz coś więcej o swoich długowiecznych futrach. Może w jakimś specjalnym wątku, bo takie rekordy trzeba nagłaśniaćsibed pisze:Moje stare kotki, które odeszły, zyły 23 i 24 lata
Myślę, że w ABC przydałby się wąteczek "Jak długo żyją BARFne koty"...
Będzie to nasza forumowa księga rekordów "Guinessa"
P.S.
Widzę, że hipoteza wrzuciła ukradkiem fotki twoich ogonków do wcześniejszego posta
Co to za białe kluski karmisz butelką? Nic nie pisałaś.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Pisałam, pisałam. Te białe kluski to Zyzio i jego siostra Zuzia 6 lat temu. Przywiozłam je 4 tygodniowe z przedłuzonych o tydzień (przez koty) wakacji na Łotwie. A to szare z nimi to prawie brytyjczyk Buc- imię wskazuje charakter, ale był supenianią, nawet dawał się ssać aż do rozkrwawienia sutek, wtedy już zwiewał, ale nadal wylizywał dupki.
Z tym barfowaniem 30 lat to trochę żart, bo nie dawałam tylu suplementów, mój ojciec miał hodowlę norek i koty były zawsze karmione tak jak one, i tak mi zostało z dzieciństwa. Czyli mięcho, podroby, krew, żółtka, tran, kiełki pszenicy lub vit E, susz lucerny, siemię, trochę ryby, czasem 1 piła mleko... Jak pojawiły się chrupki są i chrupki, ale awaryjnie, bo koty powinny jeść często, a nas nie ma w domu, i często wyjeżdżamy. Puszek nie tknęły, wieprzowiny też, kurczak tylko wiejski bo takiego jak my, to nie jedzą, no i wszystko z bazaru, bo z dużego sklepu tez nie tkną, nawet najpiękniejszej wołowiny. I nie jedzą baraniny, chociaż dobra, ze wsi, no ale tam teraz karmią barany...mąką z kartoflami, i krowy też! To by było w skrócie, może kiedyś napisze więcej o różnych kotach, które przewinęły się przez moje życie, a było tego sporo, bo ciągle przychodził jakiś bidul, i zakociłam sporo bardziej lub mniej znajomych.
Z tym barfowaniem 30 lat to trochę żart, bo nie dawałam tylu suplementów, mój ojciec miał hodowlę norek i koty były zawsze karmione tak jak one, i tak mi zostało z dzieciństwa. Czyli mięcho, podroby, krew, żółtka, tran, kiełki pszenicy lub vit E, susz lucerny, siemię, trochę ryby, czasem 1 piła mleko... Jak pojawiły się chrupki są i chrupki, ale awaryjnie, bo koty powinny jeść często, a nas nie ma w domu, i często wyjeżdżamy. Puszek nie tknęły, wieprzowiny też, kurczak tylko wiejski bo takiego jak my, to nie jedzą, no i wszystko z bazaru, bo z dużego sklepu tez nie tkną, nawet najpiękniejszej wołowiny. I nie jedzą baraniny, chociaż dobra, ze wsi, no ale tam teraz karmią barany...mąką z kartoflami, i krowy też! To by było w skrócie, może kiedyś napisze więcej o różnych kotach, które przewinęły się przez moje życie, a było tego sporo, bo ciągle przychodził jakiś bidul, i zakociłam sporo bardziej lub mniej znajomych.
sibed
No i wszystko jasne - norki to też drapieżniki. Tylko jakoś ludzie nie pamiętają, że koty przecież też. Na fermie żywienie musi być właściwe, a o domowych pupili ludzie nie dbają, albo tak im się tylko wydaje.sibed pisze:mój ojciec miał hodowlę norek i koty były zawsze karmione tak jak one, i tak mi zostało z dzieciństwa. Czyli mięcho, podroby, krew, żółtka, tran, kiełki pszenicy lub vit E, susz lucerny, siemię, trochę ryby, czasem 1 piła mleko...
Naprawdę te małe, dłuuuuugie futrzaste dostawały kiełki?
A w jakim celu susz z lucerny?
Lucerna jest bogata w potas, żelazo, fosfor, mangan, krzem, wit. B6, C, D, K, A, chlorofil, saponiny które dzialają przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo. Teraz nie trzeba używać suszonej, są suplementy dla ludzi np.Calivity.
Na ludzi tez działa dobroczynnie tylko trzeba uważąc na wit. K, nie przedobrzyć, szczególnie jak sa problemy z krzepliwością.
Na ludzi tez działa dobroczynnie tylko trzeba uważąc na wit. K, nie przedobrzyć, szczególnie jak sa problemy z krzepliwością.
sibed
Na prośbę autorki wątku wrzucam jeszcze trzy zdjęcia jej kotów, wraz z adnotacją, że: "Kości na razie nie budzą zbyt dużego zainteresowania, skrzydełka nie, tylko Bronia-to ta łaciata zjada z uda kurczaczego prawie całą, zostawia 3 cm środka, a drugi gnat obgryza chrząstki i służy jako zabawka. Więc mielę."



Znając złotą zasadę, że należy dawać wędkę zamiast ryby, śpieszę donieść, że instrukcję na temat umieszczania zdjeć na forum można znaleźć tutaj: Podstawowy kurs oswajacza zdjęć



Znając złotą zasadę, że należy dawać wędkę zamiast ryby, śpieszę donieść, że instrukcję na temat umieszczania zdjeć na forum można znaleźć tutaj: Podstawowy kurs oswajacza zdjęć
Mam kota na gorącym dachu mojej głowy...