Koty nie chcą jeść

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

No i stał się... od piątku mam w domu czteromiesięczną kotkę MCO, która nie umie jeść mięsa :evil: Podchodzi do miski, wącha z wielkim zainteresowaniem, ale zupełnie nie wie jak to wziąć w pyszczek :roll: Chwilowo nie mam możliwości karmienia jej osobno, więc podaję jej chrupki i bronię "własnym ciałem" dostępu do niej kiedy je. Niestety moje koty jak zwęszą obecność chrupek, to zapominają, że mieszanki są jadalne :-/
Byle do przeprowadzki.... remont w mieszkaniu po mamie ma dwutygodniowy poślizg... a miałam nadzieję, że Izunia przyjedzie do mnie już po całym zamieszaniu. Damy jakoś radę, może Izunia się przekona do mięcha w między czasie... oby...
Awatar użytkownika
koniczynka
Moderator
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

Bianka 4 pisze:No i stał się... od piątku mam w domu czteromiesięczną kotkę MCO, która nie umie jeść mięsa :evil: Podchodzi do miski, wącha z wielkim zainteresowaniem, ale zupełnie nie wie jak to wziąć w pyszczek :roll:
Może zrób jej mielonkę i po prostu weź trochę na palce i do pysia lub na łapkę do wylizania :) Być może mała potrzebuje pokazania iż jest to jadalne skoro się żywo interesuje, a po prostu nie została nauczona iż jest to coś jadalnego.
Awatar użytkownika
Terhie
Moderator
Posty: 402
Rejestracja: 2011-09-25, 19:19

Post autor: Terhie »

Albo mielone polać mlekiem (jeśli lubi) - ja tak robiłam jak z mleka przechodził mi kociak na stałe. Też nie wiedział co to i jak to zjeść :-)
Awatar użytkownika
Mari
Moderator
Posty: 168
Rejestracja: 2011-09-21, 20:19
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Mari »

Kociak musi często widzieć co jedzą pozostałe. Nie przejmuj się jak go trochę przegłodzisz. (W tym wieku Gosia miała dwie całodobowe głodówki i jakoś jej nie zaszkodziły - odsestęp dwudniowy). Potem jeżeli są nie zacznie podjadać weź na kolana i zacznij karmić. Jakby co, to sprawdza się solidna plastikowa łyżeczka dla niemowląt, jeżeli nie uda się z palca. Kociak je to, czego nauczyła go matka, ale jeszcze nie ma utrwalonych nawyków żywieniowych.
Awatar użytkownika
aurinko
Moderator
Posty: 168
Rejestracja: 2011-09-15, 20:04
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: aurinko »

Ja swoim maluchom pokazywałam ze mięso jest jadalne biorąc troszkę na wykałaczkę i wkładając do pysia :-) Później już same jadły.
Mamusia niestety niemięsna, więc im nie potrafiła tego pokazać
Obrazek
Awatar użytkownika
Mari
Moderator
Posty: 168
Rejestracja: 2011-09-21, 20:19
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Mari »

U mnie BARF ruszył przy kociętach. Fiona omijała wielkim łukiem, a maluchy wcinały. Przy pierwszym miocie Iski maluchy też nie widziały, jak matka jadła, bo niestety musiałam Iśkę oddzielić, żeby kontrolować ilość zjadanego przez nią pokarmu - maluchy same jeść zaczęły.
Wydaje mi się, ze jak kociak nabierze zaufania i uzna, że Bianka, to "mamusia" zacznie spokojnie jeść BARF.
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Dzięki dziewczyny, będę tak robić jak piszecie.
Mam teraz potworne urwanie głowy - remont i przyjazd ciotki z Anglii i przyznam, że dzisiaj ku ogólnej uciesze wszystkich futer (no prawie wszystkich) złamałam się i podałam TOTW. Mała praktycznie nie jadła od piątku, więc bałam się dłużej ją przetrzymywać. Dobrze, że Iza TOTW chciała jeść, bo w wyprawce dostała oczywiście RC :evil:
Nesska oczywiście nawpychała się chrupek jak głupia i od razu zwymiotowała :roll:
Oby przetrwać ten tydzień (ciotka w piątek wyjeżdża i będę miała troszkę więcej czasu na naukę jedzenia.
A tak nawiasem mówiąc, tydzień temu na wystawie, jedna z hodowczyń MCO stwierdziła, że jej kocur jest bardzo szczupły i zastanawia się nad przejściem na BARFa. Odpowiedziałam, że na BARFie z pewnością nie przytyje, ale będzie w lepszej kondycji...
Awatar użytkownika
aurinko
Moderator
Posty: 168
Rejestracja: 2011-09-15, 20:04
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: aurinko »

MCO na barfie są szczupłe ale "nabite", mocno umięśnione. Mój kocur waży ponad 8kg, a jest chudy
Obrazek
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Aurinko, mój Fibik też jest chudy jak szkielet, a waży ponad 7 kg. Waga nie jest dla mnie jakimś odnośnikiem, chodzi o kondycję i zdrowie kota. Mój drugi kocur Angus jest od jakiegoś czasu "na wakacjach" u swojej hodowczyni i też dzisiaj usłyszałam od niej, że dzięki suchej karmie (Applaws kitten i coś jeszcze) przytył dwa kilo i ma piękną sierść. Ręce mi opadają... Angus ma rok, jeszcze rośnie i normalne, że przybiera na wadze. U nich ma możliwość wychodzenia zimą do woliery, więc dla mnie logiczne jest, że i sierść ma lepszą... to żadna zasługa suchej karmy :roll:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Bianka 4, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
aurinko
Moderator
Posty: 168
Rejestracja: 2011-09-15, 20:04
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: aurinko »

Bianka 4 pisze:Mój drugi kocur Angus jest od jakiegoś czasu "na wakacjach" u swojej hodowczyni i też dzisiaj usłyszałam od niej, że dzięki suchej karmie (Applaws kitten i coś jeszcze) przytył dwa kilo i ma piękną sierść. Ręce mi opadają... Angus ma rok, jeszcze rośnie i normalne, że przybiera na wadze. U nich ma możliwość wychodzenia zimą do woliery, więc dla mnie logiczne jest, że i sierść ma lepszą... to żadna zasługa suchej karmy :roll:
Hodowczyni mojego kocura wpiera mi to samo ;-)
I maluchy też nie są grubiutkie a powinny :roll: Wszystko przez to że suchej karmy nie jedzą (tylko dziwnym trafem ostatnio przeziębiły się u mnie wszystkie koty, które nie jedzą barfa, te na barfie są zdrowe, mimo że izolowane nie są), maluchy nie są grube (na szczęście) ale są zdrowe i w świetnej kondycji...
Ale na suchej na pewno byłyby pulchniutkie :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
Mari
Moderator
Posty: 168
Rejestracja: 2011-09-21, 20:19
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Mari »

Skąd ja to znam :D
Awatar użytkownika
mirela
Moderator
Posty: 144
Rejestracja: 2011-09-22, 06:33
Lokalizacja: śląsk

Post autor: mirela »

U mnie w piątek niespodzianka: młodszy kornisz, zjadający swoją porcję w UWAGA : 30 sekund (kawałki wielkie 2-3 cm) postanowił też zastrajkować. Pierwszy raz odkąd u nas jest zjadł później niż devon (ten to konsumuje kilkanaście minut jedną procję). Więc był lekki strajk, ale wszystko wróciło do normy. Wydaje mi się, że jednak się obrazili na nową mieszankę. Na razie wcinają, ale devon je jakby był zmuszany. Kornisz natomiast wylizuje nawet miskę z zewnatrz. :food:
A tutaj mój nowy fotel:
Obrazek
Obrazek
Ka-ja
Moderator
Posty: 38
Rejestracja: 2012-01-10, 14:54
Lokalizacja: Kluczbork

Post autor: Ka-ja »

No to sobie posiedzisz... :-D
Super zdjęcie i piękne reksiki!
Awatar użytkownika
Iowa
Moderator
Posty: 372
Rejestracja: 2011-11-21, 19:14
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Iowa »

Zrobiłam niedawno nową mieszankę, było w niej więcej oleju z łososia niż normalnie. W poprzedniej zabrakło również ryby, ponieważ o niej zapomniałam przy zakupach. Moja wszystkożerna kota odmówiła jedzenia :!:. Prosiłam, groziłam, chodziłam za nią, jadła na raty przez dwie godziny czasem. Już się prawie załamałam, bo tym razem wyszło mi żarełka na trzy tygodnie, kiedy okazało się, że generalnie mieszanka wchodzi, ale nie w kuchni, a w pokoju 8-). Teraz, po tygodniu, już jest normalnie, zjada całość, ufff.
Piszę to tak tylko, dla pokazania, że nie zawsze wszystko stracone, trzeba tylko znaleźć odpowiednie warunki do jedzenia :lol:.
...inexplicable catness...
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Iowa pisze:.....nie zawsze wszystko stracone, trzeba tylko znaleźć odpowiednie warunki do jedzenia :lol: .
.....lub też mieć niewyczerpalne pokłady cierpliwości i wiary.
U mnie powoli tez zaczynają się dziać cuda.....nic nie piszę.
Przywarowałam :->
ODPOWIEDZ