Galaretka dla kota

Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

SuperStado pisze:Wczoraj robiłam kotom galaretę z kaczki. Kupiłam 3 porcje rosołowe, potrzaskałam, zalałam, po 4 godzinach spróbowałam.... zjadłam połowę (Jaki pyszny rosół!) i dołożyłam galaretę z nóżek (akurat miałam wywar w zamrażarce).

Next time gotuję im z 6 kaczek - żebym mogła wypić ile chcę :twisted:

oooj tak rosolek z kaczki jest ycha ;) albo z gesi (choc ten jest bardzo delikatny w smaku) mniam!

Ja wlasnie kotom wstawilam porcje z gesi , ze skrzydlami plus kacze szyje , zobaczymy co wyjdzie :twisted:
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Wczoraj powstała nasza pierwsza galaretka. Jeśli ktoś się waha czy dodać do galaretki do żelatyny... Niech nie dodaje :-> nasz wywar gotował się zaledwie niecałe 8 godzin, a po nocy w lodówce wyglądał tak:

Obrazek
Awatar użytkownika
wolfinka
Moderator
Posty: 171
Rejestracja: 2013-11-16, 13:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: wolfinka »

Ines, galaretka piękna :love: koty chętnie jedzą? ja ostatnio zrobiłam dwie, z kurczaka i z ryby... kurczakowej moja kicia zjadła może ze dwa małe kawałki, rybną polizała :evil: Jednak nie tracę zapału chyba wrzucę kilka kostek do mieszanki może się przekona ;-)
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Nasza galaretka nie była robiona tak elegancko, jak to jest tu opisane :oops: ja po prostu wrzuciłam do gara wszystkie kości i resztki surowych mięs, jakimi dysponowałam i zostawiłam, żeby się wygotowało. A że cierpliwością nie grzeszę, po 8 godzinach zdjęłam z ognia i odcedziłam. Aurelka pałaszuje ją ze smakiem - i dobrze, u nas to ona mało pije. Tulę zniechęca konsystencja galaretki - ale Tula to pijak, na pewno jest dobrze nawodniona, więc mnie to nie martwi, że nie chce jeść... choć myślę, że się z czasem też przekona.
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Jeżeli do wywaru w czasie gotowania dodacie łapy kurze i będzie się to gotowało długo - galareta się zrobi sztywna jak trzeba.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Moja i bez tego zrobiła się sztywna ;-)
Awatar użytkownika
wolfinka
Moderator
Posty: 171
Rejestracja: 2013-11-16, 13:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: wolfinka »

Moja galaretka z udek drobiowych też bez problemu sztywnieje w lodówce :hura: jednak kot narazie zaakceptował tylko wieprzową :-(
Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

To ja też się pochwalę...robiłam:
- z nóżek wieprzowych - tylko dziewczyny wcinąją , Olek patrzy na mnie jak na idiotkę...
- z kaczki i kurczaka - Kisiel przeszczęśliwa, Zimie i tak wszystko jedno, Olek pogrymasi ale zje
- z kaczki i gęsi - cała 3 żre , nie je... żre.

Wszystkie zsiadały się idealnie, nigdy nie gotowałam aż 12 h ale ja też nie robiłam z całych tuszek tylko z kości , z jakimiś kawałkami mięsa więc ok 8h starczało...
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Awatar użytkownika
michalina36
Moderator
Posty: 296
Rejestracja: 2013-11-01, 14:36
Lokalizacja: Bukowina

rosół

Post autor: michalina36 »

Czy wywar mięsno kostny jest rzeczywiście wskazany dla kota?Wszak w diecie ludzkiej odradza się spożywanie wywarów z kości. Poza tym to pożywienie gotowane i to długo .:)
Nawodnienie to jednak co innego niż sama kwestia zdrowotności wywarów, tego czy bardziej pomagają czy szkodzą.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez michalina36, łącznie zmieniany 1 raz.
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Zawsze pasjonował mnie temat szkodliwości rosołu dla zdrowia. Michalino - czy mogłabyś temat przybliżyć nieco? Bo mnie nie udało się znaleźć ani nawet 1/4 sensownego argumentu popierającego tą teorię....
Natomiast cały świat doskonale wie że dla chorego, dla rekonwalescenta, dla organizmu zagłodzonego, wyczerpanego - rosól czyli wywar z mięsa i kości plus warzywka i przyprawy dla smaku to najlepsze co moze być na świecie
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez isabelle30, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Do kolejnej galaretki przed włożeniem do lodówki dodałam trochę hemoglobiny, która bardzo smakuje obu dziewczynom. Tym razem nawet Tula się skusiła :food: a galaretka wygląda jak owocowa :mrgreen:

[ Dodano: 2014-03-01, 11:38 ]
Galaretka pół na pół: kości z indyka i ryby rzeczne. Nikt się nie oparł :food:
Awatar użytkownika
monikasan
Moderator
Posty: 269
Rejestracja: 2013-11-11, 14:34
Lokalizacja: Łódź

Post autor: monikasan »

Ja zrobiłam galaretkę z perliczki,wyszła baardzo tłusta,ale chyba niezbyt kotkom smakuje :cry: z kurczaka zdecydowanie smaczniejsza
Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

a mogę coś takiego zrobić dla psa, który mało pije, bo chyba w życiu z miski wody nie pił? a jak tylko wyjdzie na dwór, to leci w kałuże, albo wylizuje wilgotne liście :-/
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Awatar użytkownika
monikasan
Moderator
Posty: 269
Rejestracja: 2013-11-11, 14:34
Lokalizacja: Łódź

Post autor: monikasan »

Ja swojej suce dałam
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

motyleq - taką galaretę dla psa robi się bardzo łatwo - 1kg kurzych łapów na 1 litr wody i gotujesz to namiętnie aż łapy zaczną się rozpadać. Można do tego dodać to i owo. Galareta wychodzi sztywna i bardzo smakowita.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
ODPOWIEDZ