Kości - życie w dobrobycie czy śmierć?
---------------------------------------------------------------------------------
Ciekawi mnie, jak to jest z tymi kośćmi. Na klinikach niestety regularnie mamy pacjentów, którzy "zatkali się" kostkami z obiadu, a niestety zdarzają się też poważniejsze przypadki - jak perforacja jelit. Oczywiście najczęstszymi sprawcami są gotowane/pieczone kości drobiowe, ale zawsze tak jest.
Jak to jest u Was? Czy Wasze koty dostają do gryzienia całe surowe kości? Jakie? Czy zdarzały się po nich jakieś żołądkowo-jelitowe sensacje?
Mój kot kości dostaje zmielone w mieszance, w całości tylko chrząstki i ewentualnie główki kości długich. Raz dałam mu (w swej naiwności - do wylizania
