Czy ktoś to robił i jak smakuje Waszym kociambromPrzepis na galaretkę:
Kupujemy całego kurczaka, tniemy go nożycami do drobiu (przecinamy wszystkie kości na drobno) oraz nożem na malutkie kawałki (ewentualnie mielimy). Wkładamy wszystko do garnka i wlewamy tyle wody, aby mięso było całkowicie przykryte. Moczymy je w ten sposób przez pół godziny. Następnie dodajemy 1 płaską łyżeczkę soli. Mieszamy i zagotowujemy. Zdejmujemy z ognia i ściągamy powstałą pianę. Następnie gotujemy wszystko pod przykryciem na bardzo małym ogniu przez 8-12 godzin (!) tak, aby woda widocznie nie bulgotała. Po tym czasie zdejmujemy z ognia i odlewamy wywar przez gęste sito. Mięso z kośćmi (które się zdemineralizowały i są miękkie jak mięso) wyrzucamy, gdyż wszystko co najlepsze w całym kurczaku znajduje się teraz w wywarze (ale można dać je do zjedzenia np. zabiedzonym psom sąsiada). Wywar studzimy i wkładamy na kilkanaście godzin do lodówki. Powstanie z niego idealna galaretka, a na powierzchni osadzi się cały tłuszcz. Tłuszcz zdejmujemy do oddzielnego pojemnika, może nam posłużyć później np. jako dodatkowy tłuszcz w barfowych mieszankach z surowego mięsa (możemy go zamrozić). Galaretkę dzielimy na porcje i część, której nie zużyjemy od razu zamrażamy. Można ją kroić na kawałeczki i dodawać do mokrej karmy albo podawać kotu jako deser, gdy je tylko chrupki. Zwykle jest pysznym, aromatycznym przysmakiem, chętnie jedzonym przez koty, a składającym się prawie z samej wody.
Zastanawiam się czy nie spróbować ugotować i dodawać do mieszanek bo moje koty dość oporne w przyswajaniu płynów z własnej i nieprzymuszonej woli - no chyba że jest to mleko, to się pozabijać gotowe żeby sie dopchać do miski. No ale samym mlekiem dzień w dzień kota poić nie za bardzo.
W związku z powyższym mam pytanie - jak napisała Dagnes galaretka zwykle jest pysznym, aromatycznym przysmakiem, chętnie jedzonym przez koty, a składającym się prawie z samej wody.
Co oprócz wody jest w galaretce ? czy zawiera ona np. białko, wapń i fosfor ? zawsze coś z tego mięcha i kości się wygotuje i przejdzie do rosołku
Dodatkowo - czy taką galaretkę można ugotować np. na samych skrzydełkach i korpusach ? zawsze to mniej roboty przy ciachaniu tego kurczęcia na malutkie kawałeczki. Ja np. watpię żebym przemieliła kurzęce kości udowe w mojej ręcznej żeliwnej maszynce (produkcja dawny Związek Radziecki, ale nie do zdarcia
Kwestia dodatkowa - ewentualny dodatek żelatyny celem zwiekszeniia objętości galaretki (czyli dodatkowo dodać wody i ciutkę żelatyny). Czy żelatyna jest szkodliwa dla kota i ewentualnie w jakich ilościach można ją dodawać ? Z tego co znalazłam w wyszukiwarce, zdania na temat żelatyny sa podzielone - jedni piszą można dawać, inni niekoniecznie
Tak na marginesie - ile galaretki wychodzi z jednego kurczaka ?

