Przysmaki, gryzaki i drobne przekąski dla psa

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Evva
Posty: 57
Rejestracja: 2012-01-19, 19:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Evva »

A jeśli mogę spytać, gdzie zamawiasz produkty O'Canis ? Widziałam je w Kakadu, ceny niezbyt zachęcające, ale może przez internet jest nieco taniej ;-)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Evva, łącznie zmieniany 1 raz.
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Koński penis - coś cudownego - zajmuje psią paszczę na dłuuugo...
My jeszcze mamy zapas
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

isabelle30 pisze:Koński penis - coś cudownego - zajmuje psią paszczę na dłuuugo...
A śmierdzi tak jak wołowy albo wołowy przełyk?
Bo mnie rusza na samą myśl o powyższych :confused:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez harpia, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Wąchałam tylko tego końskiego - nie mam porównania :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez isabelle30, łącznie zmieniany 1 raz.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

takie delikatuśne jesteście, boście suszonej szyi strusia nie wąchały. Serio - nie dało rady tego psu dać w domu :P

http://karmadlapsa.com.pl/
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Dieselka, łącznie zmieniany 1 raz.
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Dieselka, ceny dość ostre ma ten O'Canis. Widziałam niedawno w kakadu ich produkty i zastanawiałam się, czy ktoś to w ogóle kupuje :lol: struś, kangur- to chyba bardziej cieszy właściciela- psu wystarczy byczy penis :lol: :lol: Co do karmy, to się nie wypowiem- zupełnie nie mam doświadczenia z wrażliwcami.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Zofijówka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

nie no, dlatego mówię że w kakadu się tego nie kupuje, bo oni ceny z kosmosu biorą.
na głupim uchu to jest 300% normalnej ceny :shock:

ja właśnie zamówiłam konika w wiaderku :oops: to to jeszcze mogę bo tego konika tam nie widać. ale to ucho w drugim sklepie mi ciągle na sumieniu siedzi. bo tak jakby, konika w tym widać :oops:
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Nebula
Posty: 64
Rejestracja: 2013-01-17, 19:11
Lokalizacja: Wrocław

A przysmaki?

Post autor: Nebula »

Jako że mam Ezrę od niedawna, trenuję ją i układam dość intensywnie. Pies wzięty ze schroniska nie potrafił absolutnie nic, od podstawowych komend do zachowania na smyczy. Jedynie jako tako rozumiał czystość w domu. Więc, jako że stosuję pozytywny trening klikerowy, Ezra dostaje bardzo dużo różnego rodzaju przysmaków, a ilościowo naprawdę dużo mi ich dziennie schodzi, nawet jeżeli są pokrojone na drobne kawałeczki...

Do tej pory Ezra dostawała głównie mięsne mixy MACED, różne mniejsze opakowania w saszetkach, żółty ser, czasem paróweczkę oraz suche ciasteczka. Jak to się ma do BARF'a? Chyba stosowanie dalej tych "sztucznych" przysmaków to trochę jak mieszanie z gotową karmą?

Ogólnie Ezra nie dostawała żadnych smaczków od 5 dni, m.in. dlatego że bałam się, iż Ezra się nimi najada i przez to je mniej (jak wspominałam schodzi mi ich dziennie naprawdę sporo). Na razie, ze względu na BARF'a, wstrzymuję się z powrotem do układania czy jakichkolwiek ćwiczeń z wynagradzaniem...

A więc, czy mogę dalej stosować takie gotowe przysmaki? Czy lepiej znaleźć jakieś alternatywne smaczki pochodzenia naturalnego? Jeżeli tak, to macie jakieś pomysły? Musi to być coś co mogę podzielić na dużo małych kawałków, a także powinno się wyróżniać smakiem (np ser żółty, parówka, chociaż nie wiem czy to też się jako "sztuczne" nie kwalifikuje)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Nebula, łącznie zmieniany 2 razy.
"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem"
Awatar użytkownika
Bonsai
Posty: 162
Rejestracja: 2011-11-10, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bonsai »

Ciężko jest podawać surowiznę jako przysmak - nie wspomnę już o tym w porze letniej... Kiedyś kroiłam serduszka, żołądki kurze i tak podawałam... Ale moim zdaniem nie ma sensu - obecnie podaję im naturalne, ale suszone smakołyki - kupuję w www.gryzaki.pl i ładnie się sprawdza, nie kłóci to się z BARFem.
Awatar użytkownika
Evva
Posty: 57
Rejestracja: 2012-01-19, 19:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Evva »

Ja polecam także smakołyki Brit Let's Bite, to praktycznie samo suszone mięso :-)
http://allegro.pl/listing.php/search?sg ... t%27s+bite
Awatar użytkownika
Bonsai
Posty: 162
Rejestracja: 2011-11-10, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bonsai »

Brit jest fajny, ale bardzo drogi - w najtańszej opcji na Allegro wychodzi około 200 zł/kg ;) Jak schodzi dużo smakołyków, to się nie opłaca. Lepiej samemu ususzyć mięso, jeśli komuś się chce. :)
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Można się zaopatrzeć w dehydrator i robić suszone przysmaki z czegokolwiek. Można też suszyć w lodówce lu na niskiej temperaturze w piekarniku
W ten sposób wiesz dokłądnie co podajesz a i cena niższa :)
Awatar użytkownika
AniaR
Posty: 447
Rejestracja: 2011-09-21, 23:17
Lokalizacja: z daleka

Post autor: AniaR »

Tez sama robie suszki, najlepsze. Sklepowym nie dowierzam.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez AniaR, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Jak się ma centralne ogrzewanie to suszki robi się na kilogramy, używając do tego kaloryfera :faja:

Moja psica jak usłyszała pierwszy raz kliknięcie klikera, o mało nie zabiła się uciekając do szafy, ach te schroniskowe psy :roll:
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
Bonsai
Posty: 162
Rejestracja: 2011-11-10, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bonsai »

harpia pisze: Moja psica jak usłyszała pierwszy raz kliknięcie klikera, o mało nie zabiła się uciekając do szafy, ach te schroniskowe psy :roll:
Jeden z moich ma tak do dziś, z jedną różnicą - ucieka pod łóżko. ;) Dlatego ćwiczymy bez klikera i w obecności drugiego psa, który dodaje mu odwagi.
ODPOWIEDZ