BARF dla początkujących - pytania i problemy
BARF dla początkujących - pytania i problemy
To jest wątek dla osób rozpoczynających swoją przygodę z BARFem.
Jeśli masz problem przy wprowadzaniu BARFa dla twojej fretki, opisz tutaj swoją sytuację i pytaj.
Poniżej można pobrać mały poradnik dla początkujących, który opracował Sojuz.
(plik pdf, dostępny dla zalogowanych Użytkowników).
Jeśli masz problem przy wprowadzaniu BARFa dla twojej fretki, opisz tutaj swoją sytuację i pytaj.
Poniżej można pobrać mały poradnik dla początkujących, który opracował Sojuz.
(plik pdf, dostępny dla zalogowanych Użytkowników).
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Surowizna nie jest podstawowym pokarmem, ponieważ za każdym razem po zjedzeniu jej dwie starsze fretki mają biegunkę lub bardzo luźne stolce. Myślałam, że to brak przyzwyczajenia, ale tak jest od kilku lat, a jesli daję im surowiznę dłużej, wcale się nie poprawia. Może mają kłopoty trawienne (Puni ciągle gra w jelitach prawdziwa orkiestra)
AniaR
Czym żyją? Mogłabym powiedzieć, że miłością do mnie?
Jedzą głównie mięśnie, bo nie chcą kawałków, więc to mixuję blenderem. Natomiast nie daję kości, bo zepsuła mi się maszynka do mielenia, a blender nie daje rady kościom. Ścięgna tez jedzą, ale takie, którym blender da radę. Mięso surowe mają 1 x dziennie (tzn. te 2 starsze fretki, bo młodszy dostaje cały czas, ale on nie ma kłopotów ze stolcem). Potem dostają gotowane albo, w skrajnych przypadkach intestinal. Na drugi dzień wszystko wraca do normy, więc podaję mięso, a wieczorem już musze gerbera, żeby się nie odwodniły zupełnie, i tak w kółko.
Co do suchej, żadna im nie smakuje, więc jedzą, jak są naprawdę głodne. Ale raczej przychodzą do kuchni i patrzą mi w oczy, wtedy rzucam wszystko i robię mięso. Tak więc nie mają dużo okazji do jedzenia suchego. Suchej robię mieszankę : royala + proplan + tę dla fretek (verselage - tę, w której ma być najwięcej mięsa lub boscha)
Co do suchej, żadna im nie smakuje, więc jedzą, jak są naprawdę głodne. Ale raczej przychodzą do kuchni i patrzą mi w oczy, wtedy rzucam wszystko i robię mięso. Tak więc nie mają dużo okazji do jedzenia suchego. Suchej robię mieszankę : royala + proplan + tę dla fretek (verselage - tę, w której ma być najwięcej mięsa lub boscha)
AniaR
Może z grubsza napiszę, co jak najszybciej powinnaś zmienić:
-Nie miel mięsa, dawaj w bardzo małych kawałeczkach; spróbuj dać kość z niewielką ilością mięsa (np. zgrubnie obskubane z mięsa udko kurczaka), może fretki skuszą się na obgryzanie
.
-Absolutnie nie miesza się karm suchych
, za wyjątkiem zmiany karmy na inną. Mój znajomy ma kota, który na takim mieszaniu już w wieku 2 lat kocura wywołał u niego problemy urologiczne przez mocno zaburzony bilans suplementów zawartych w karmie.
Po naszym spotkaniu rozumiem, dlaczego chcesz dla futrzastych członków rodziny jak najlepiej. Moja kotka również swoje przeżyła, ale przesadzanie także szkodzi. Ja na przykład przesadzałem z nabiałem. Powodowało to biegunkę u kotki, ale po kosztownych badaniach, które nic nie wykazały, poza podwyższonymi paroma parametrami, dopiero wpadłem na to, że może to być alergia pokarmowa. I okazało się to strzałem w dziesiątkę - kotka jest uczulona na któryś ze składników mleka, nabiału, sera, itp. Po rezygnacji z serwowania nabiału problemy kuwetowe ustały.
Podsumowując, nie mieszaj suchych karm, podawaj jednego rodzaju (nieważne jaką, ALE NIE MIESZAJ, proszę
). Nie miel mięsa, tylko krój na małe kawałeczki. Gryzienie mięska dba o ząbki naszych zwierząt
Spróbuj podać niewielkie ilości podrobów, np. serce lub wątrobę. Oczywiście wszystko musi być surowe.
-Nie miel mięsa, dawaj w bardzo małych kawałeczkach; spróbuj dać kość z niewielką ilością mięsa (np. zgrubnie obskubane z mięsa udko kurczaka), może fretki skuszą się na obgryzanie
-Absolutnie nie miesza się karm suchych
Po naszym spotkaniu rozumiem, dlaczego chcesz dla futrzastych członków rodziny jak najlepiej. Moja kotka również swoje przeżyła, ale przesadzanie także szkodzi. Ja na przykład przesadzałem z nabiałem. Powodowało to biegunkę u kotki, ale po kosztownych badaniach, które nic nie wykazały, poza podwyższonymi paroma parametrami, dopiero wpadłem na to, że może to być alergia pokarmowa. I okazało się to strzałem w dziesiątkę - kotka jest uczulona na któryś ze składników mleka, nabiału, sera, itp. Po rezygnacji z serwowania nabiału problemy kuwetowe ustały.
Podsumowując, nie mieszaj suchych karm, podawaj jednego rodzaju (nieważne jaką, ALE NIE MIESZAJ, proszę
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Rzadkie kupy sa po samym miesie. Dobrze byloby nauczyc je jesc normalnie, tzn, tak zeby gryzly. Na poczatek proponuje dodac do mieszanki troche serc i zoladkow (nieduzo, zeby za bardzo nie odczuly zmiany). I kosci. Jesli nie masz jak zmielic kosci - poszukaj proszku kostnego (ale takiego spozywczego, u nas to mozna dostac w sklepach z zdrowa zywnoscia i suplementami, pewnie w Polsce tez)). Potem stopniowo bedziesz podawac wieksze kawalki.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez AniaR, łącznie zmieniany 1 raz.
To ja tez napiszę dosadnie. Jesli fretka ma 7 lat i przez rok 2 razy dziennie rzyga, jak tylko zje mięso, to chyba nie znaczy, że jest zdrowa. Karmię tak, jak wet kazał, a mam dobrego weta i mam do niego pełne zaufanie.
Dzięki ograniczeniu surowego i wprowadzeniu intestinala, fretka nie wymiotuje już od roku. Dlatego teraz z surowizną jestem ostrożna. Nawiasem mówiąc, dwa tygodnie temu zjadła duzy kawał ścięgna i musiał jej leżeć na żołądku, bo przez 3 dni nie miała apetytu, nie było biegunki, ale dziwne, kolorowe stolce, napięty brzuszek. Wszystko się uspokoiło, jak wydaliła to ścięgno w całości.
JA też mam chory żołądek od 20-u lat i muszę mieć specjalną dietę - dlaczego mówicie, że zwierzęta nie chorują? Przecież po coś wymyslono weterynarza?
Co do podpowiedzi AniR - one jedzą serca i żołądki, na przemian z mięsem. Co do mączki kostnej, właśnie mam problem, bo nie wiem, gdzie dostać. Już o tym myślałam.
Dzięki ograniczeniu surowego i wprowadzeniu intestinala, fretka nie wymiotuje już od roku. Dlatego teraz z surowizną jestem ostrożna. Nawiasem mówiąc, dwa tygodnie temu zjadła duzy kawał ścięgna i musiał jej leżeć na żołądku, bo przez 3 dni nie miała apetytu, nie było biegunki, ale dziwne, kolorowe stolce, napięty brzuszek. Wszystko się uspokoiło, jak wydaliła to ścięgno w całości.
JA też mam chory żołądek od 20-u lat i muszę mieć specjalną dietę - dlaczego mówicie, że zwierzęta nie chorują? Przecież po coś wymyslono weterynarza?
Co do podpowiedzi AniR - one jedzą serca i żołądki, na przemian z mięsem. Co do mączki kostnej, właśnie mam problem, bo nie wiem, gdzie dostać. Już o tym myślałam.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez AnnaR, łącznie zmieniany 2 razy.
AniaR
Nie, fretka nie ma zdrowego układu pokarmowego, ale opis, że wymiotuje rok a później dodanie, że masz dobrego weta, przeczy pierwszemu.AnnaR pisze:To ja tez napiszę dosadnie. Jesli fretka ma 7 lat i przez rok 2 razy dziennie rzyga, jak tylko zje mięso, to chyba nie znaczy, że jest zdrowa. Karmię tak, jak wet kazał, a mam dobrego weta i mam do niego pełne zaufanie.
Jakie badania miał ten zwierzak robione, co z nich wynikło, jak był leczony?
Przykro mi, wet, którzy każe mi mielić mięso i karmić proszkiem nie jest dobrym wetem, podstawą jest diagnostyka i szukanie przyczyny, ja też nie mam samych zdrowych fretek, mam różne, różnie reagujące na konkretną dietę.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez harpia, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym