http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=4802#4802
Źródłem dyskusji są informacje o tym, że spożywany kolagen (w postaci żelatyny, wywarów z nóg, chrząstek itp. oraz kolagenowych suplementów diety) nie ma żadnego wpływu na budowę własnego kolagenu osoby go spożywającej czyli jest nieprzydatny leczeniu stawów oraz zachowaniu młodości skóry. Informacje szczegółowe w tym zakresie znajdują się w poniższych linkach:
Kolagen spożyty nie może być wykorzystany do budowy własnego kolagenu
Dlaczego jedzenie kolagenu jest bez sensu?
dagnes
motylek, ty wierzysz ze jak się posmarujesz na twarzy kolagenem to ci coś pomoże?m0tyleqq pisze:dagnes, czy to znaczy, że suplementy zawierające kolagen, reklamowane jako pomoc dla głównie starszych osób jako wspomagacze stawu to jakiś pic na wodę? dobrze zrozumiałam to, co napisałaś? a kosmetyki do twarzy z kolagenem-odmładzające?
W jaki sposób? Skóra go nie wchłonie, nie wbuduje w swoje struktury....
Kiedyś były modne kremy z DNA, kosztowały majątek. Ja zaczynałam wtedy studia i pamiętam jak ciotka wydawała kupę kasy na te kremy a ja ją zapytałam czy zdaje sobie sprawę z tego że gdyby to DNA uległo wchłonięciu to byc może twarz zamieniłąby jej się w świński ryjek, kurzy dziób lub porosłaby kolcami jak kaktus?
Jej mina byłą bezcenna...kremów używała nadal