Kurze łapki

Wszystko o głównych składnikach BARFa
Daga
Moderator
Posty: 6
Rejestracja: 2012-01-26, 19:55
Lokalizacja: Poznań

Kurze łapki

Post autor: Daga »

Jeszcze jedno - już pytałam na chatul, ale cisza - czy ktoś się orientuje, czy warto podawać kociambrom kurze łapki. Mój mąż czsem się dopomina, lubi ugotowane w krupniku. A koty? Miałyby ładne gryzaczki. Ale czy takie łapki traktować jako źródło wapnia, czy jak?

...wiem, że nie trzymam się tematu, ale ten ostatni raz proszę o odpowiedź...

[ Komentarz dodany przez: dagnes: 2012-01-27, 22:28 ]
Temat wydzielony stąd:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=4593#4593
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Daga, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

O w sumie to ja tez dołacze sie do pytania. Jka to jest z tymi łapkami . Ostatnio widziałam świeżutkie, ładniutkie ale nie wiedziałam czy w ogole jest po co je brać , więc się wstrzymałam.
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Ja też się dołączę do pytania. Moje psiaki uwielbiają, ale kotom do tej pory jeszcze ich nie podałam.
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

łapki to same kości, ścięgna i skóra, wartość odżywcza praktycznie zerowa, ale jako zabawka może być podana :)
Ważne by dawać surowe!
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Daga
Moderator
Posty: 6
Rejestracja: 2012-01-26, 19:55
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Daga »

Hmm...
Kości, czyli trochę wapnia? Skóra, czyli odrobina tłuszczyku? Ścięgna - nie wiem, ale tego wszystkiego tak mało, że podając nie trzeba za bardzo brać tych parametrów pod uwagę i wkalkulowywać w menuu :food: Tak?

Dzięki za odzew!
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Jeżeli chcesz by łapki były źródłem wapnia w mieszance, musisz je zliczyć jako kości (tylko nie wiem czy taka opcja tam figuruje, to nawet nie są kości mięsne ;) )
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
AniaR
Moderator
Posty: 447
Rejestracja: 2011-09-21, 23:17
Lokalizacja: z daleka

Post autor: AniaR »

Nie wiem, czy Twoje koty zjedza lapki, moje sie tym pobawia, czasem poobgryzaja, kosci zawsze zostaja wiec u kotow traktuje to jako zabawke. Pies zjada wszystko, lacznie z pazurkami.
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

harpia pisze:łapki to same kości, ścięgna i skóra, wartość odżywcza praktycznie zerowa
Dokładnie! Skład łapek kurzych to głównie wapń i fosfor oraz mnóstwo nieprzyswajalnego kolagenu. Wiem, że niektórzy barferzy podają kurze łapki swym psom, jako pełny posiłek, i to wcale nie rzadko, prawdopodobnie bazując na informacjach o cudownych właściwościach spożywanego kolagenu, które to informacje często pojawiają się w mass-mediach. Dlaczego kolagen jest zupełnie nieprzydatny jako składnik odżywczy pisałam w tym poście:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... ight=#2508

Łapki, jako same kości wraz z kolagenem są wyłącznie zapychaczem żołądka i o ile mogą być czasem podawane jako naprawdę bardzo niewielki dodatek do pokarmu, o tyle nie powinny w żadnym razie stanowić posiłku psa czy kota. Pożywienie, jak sama nazwa wskazuje, ma pożywiać organizm, a nie zapychać go czymś, co i tak wyjdzie tyłem.

Dla kotów, jeśli celem opiekuna jest wzmacnianie i czyszczenie zębów, dużo lepszym i zdrowszym rozwiązaniem będzie podawanie skrzydełek i szyjek , jako "gryzaki". To przynajmniej są kości mięsne i można je nawet uwzględnić w bilansie barfowym.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

No to ja juz jestem calkiem przekonana, zostane przy skrzydelkach .2 /3 koty je uwielbiaja wiec nie bede kombinowac - jak zwykle chcialam przedobrzyc ;p
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

dzis nabyłam łapke kurzą
roztrzaskałam troche tasakiem
Tilda wrąbała az miło :food:

można je podac ugotowane ?
Awatar użytkownika
oli-vka
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2011-11-19, 15:28
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: oli-vka »

Moje niestety nie chcą jeść kurzych łapek :( Może zrobię jeszcze jedno podejście...
Ja bym tego nie gotowała, surowe jest dla nich zdrowsze i bezpieczniejsze.
Pozdrawiamy! Oliwia, BąbelkaObrazek oraz Franek!
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

pozostała czwórka tez miała w poważaniu
tylko ruda żąda kostek
łapkę całą zjadła,tylko zrobiłam manikiur :lol:
Carmella
Moderator
Posty: 81
Rejestracja: 2011-09-29, 11:58
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Carmella »

dagnes pisze:
harpia pisze:łapki to same kości, ścięgna i skóra, wartość odżywcza praktycznie zerowa
Dokładnie! Skład łapek kurzych to głównie wapń i fosfor oraz mnóstwo nieprzyswajalnego kolagenu. Wiem, że niektórzy barferzy podają kurze łapki swym psom, jako pełny posiłek, i to wcale nie rzadko, prawdopodobnie bazując na informacjach o cudownych właściwościach spożywanego kolagenu, które to informacje często pojawiają się w mass-mediach. Dlaczego kolagen jest zupełnie nieprzydatny jako składnik odżywczy pisałam w tym poście:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... ight=#2508
To jestem teraz w wielkim szoku. Bo do tej pory wszędzie wyczytywałam o wspaniałości wszelkich galaretek dla psich stawów.
Polecał nam je nasz wet (zamiast różnych arthrocudów, które kosztują majątek).
Polecał je wet naszych znajomych (inny niż nasz)
Polecał je ludzki lekarz koleżance po artroskopii kolana (niekoniecznie galaretki z łapek, ale ogólnie galety różne, w tym żelki).

Do tej pory miałam nawet wyrzuty sumienia poniekąd, że tak rzadko łapki gotuję na galaretę, ale moja suczka ma alergię na drób i tak jakoś tylko okazjonalnie dawałam (po gotowanych nic jej nie jest).
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

ja nawet sama mialam wyrzuty ze nie jadałam takich kolagenów galaret :evil:
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Ja bym nie była taka pewna tych rewolucji naukowych z kolagenem, niech sobie ci naukowcy mówiąc co chcą, ja za dużo przypadków widziałam, kiedy ewidentnie takie galarety klejące ratowały zwierzakom stawy, nikt mi nie powie, że to "samo się naprawiło"
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
ODPOWIEDZ