Natknęłam się dziś na nową firmę produkującą suplementy: "Gratia".
Uwagę przyciągnęła cena: 45zł za litr oleju z łososia (moje psy mają możliwości...).
Opis producenta: Zawartość NNKT 82,2% z czego WNKT 30,2%, w tym DHA 12,05% EPA 9,47%. Parametry wartości dioksyn, metali ciężkich i PCB są zgodne z normami UE
SKŁAD:
100% olej z łososia atlantyckiego.
DAWKOWANIE:
2,5 ml na 5 kg masy ciała psa dziennie
UWAGA:
Produkt naturalny, nie klarowany, może wystapić osad. Przed użyciem wstrząsnąć.
Po otwarciu zużyć w ciągu 3 miesięcy. Przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu
Składniki analityczne:
oleje i tłuszcze surowe min. 99%,
Ma trochę gorszy stosunek EPA do DHA w porównaniu do Lunderlada (Lunderland deklaruje 10,98% EPA i 11,91% DHA) i nie ma podanej zawartości wit. D. Wyślę pytanie o to do producenta. O co warto jeszcze spytać, "starzy wyjadacze"?

(bez urazy, to komplement!) Czy "Parametry wartości dioksyn, metali ciężkich i PCB są zgodne z normami UE" powinno uspokajać? niedawno
czytałam, że w Stanach w ogóle takich norm nie ma i zawartość metali ciężkich w karmach dla zwierząt czasem jest przekroczona nawet paręset razy porównując do norm dla ludzi. Wszystko zgodnie z prawem, bo przepisów nie ma.
Mają też mączkę z kryla sporo tańszą niż Pokusa. Kusi, ale właśnie przez te niskie ceny jestem bardzo podejrzliwa.