Wiesz mam pewne wątpliwości czy mam wystarczająco mocy przerobowej żeby ogarnąć 999kg padliny tygodniowo hahahahhaha. Ale nie powiem żeby mi już nie przeszło przez głowę zakupienie takiej większej maszynki do mielenia (na grubo) i nie otworzenia mini biznesu. Tu w okolicy nie ma dostawców surowizny!!!!!! W sensie nikt tu nie dostarcza, jesteśmy poza rejonem każdego. Cóż, jak wpadnie inspekcja to się dopytam co bym musiała zrobić, żeby w ramach tej mojej licencji móc taki mały zakładzik prowadzić. Zaplecze do tego mam. Na moje oko to kwestia zakupu kilku zamrażarek, zlewu (kanalizacja jest więc serio tylko zlew zamontować), maszynkę do mielenia no i powykładać podłogę i ściany kafelkami (pomieszczenie jest w stanie surowym). Kusi mnie to, serio.
A z wieści własnych - lecę jutro 300m do masarni dziczyzny bo wpadł dziś kumpel, który tam pracuje i mówi, że tony tego mają teraz i żebym sobie wpadła wybrać

co chcę i ile chcę