Skipper, ja żartowałam, to tak trochę z przekąsem miało byćSkipper pisze:Saga, no nie wiem czy jak wrócił po pół godzinie to dobra pamięć
Skipper, Rico i Tosiek goszczą Marlenkę
Basiek, no co się dziwisz, przecież Julian jest KRÓLEM
Zaś abstrahując lekko od tematu - robiłam dzisiaj małe porządki na półce z książkami. I co znalazłam ? Książeczkę, którą kupiłam jak początkująca kociara, krótko przed zamieszkaniem Skippiego (chciałam się profesjonalnie przygotować na przybycie kota
).
Książeczka nosi tytuł "Żywienie twojego kota", na okładce napis "smaczne, zdrowe i pełnowartościowe pożywienie to wyraz miłości do naszego pupila". Owo wielkopomne dzieło wydało Wydawnictwo REA w 2011 r.
W książeczce jest dział z przepisami. Przykładowo podam jeden z przepisów tj.
Ryżowe kotlety z serem i kapustą
- 1 szklanka gotowanego ryżu
- 2 serki topione
- 50 dag kapusty
Kapustę zmielić w maszynce, serki rozgnieść widelcem i wymieszać z ryżem. Uformować nieduże kotleciki.
Przypuszczam, że po czymś takim kot będzie srał dalej niż widział, o ile skrętu kiszek wcześniej nie dostanie
Na szczęście (kotów i moje, bo bym pewnie ze sprzątaniem nie nadążyła) zanim zaczęłam sporządzać owe wyszukane kocie dania trafiłam na forum Barfny Świat
Zaś abstrahując lekko od tematu - robiłam dzisiaj małe porządki na półce z książkami. I co znalazłam ? Książeczkę, którą kupiłam jak początkująca kociara, krótko przed zamieszkaniem Skippiego (chciałam się profesjonalnie przygotować na przybycie kota
Książeczka nosi tytuł "Żywienie twojego kota", na okładce napis "smaczne, zdrowe i pełnowartościowe pożywienie to wyraz miłości do naszego pupila". Owo wielkopomne dzieło wydało Wydawnictwo REA w 2011 r.
W książeczce jest dział z przepisami. Przykładowo podam jeden z przepisów tj.
Ryżowe kotlety z serem i kapustą
- 1 szklanka gotowanego ryżu
- 2 serki topione
- 50 dag kapusty
Kapustę zmielić w maszynce, serki rozgnieść widelcem i wymieszać z ryżem. Uformować nieduże kotleciki.
Przypuszczam, że po czymś takim kot będzie srał dalej niż widział, o ile skrętu kiszek wcześniej nie dostanie
Na szczęście (kotów i moje, bo bym pewnie ze sprzątaniem nie nadążyła) zanim zaczęłam sporządzać owe wyszukane kocie dania trafiłam na forum Barfny Świat
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
I to bez smażenia tak?
Powinno być, ze koniecznie tylko na oleju
. To jakieś ograniczone te kotlety
Na całe szczęście ja nie trafiłam na takie porady, moje przed barfem były karmione trochę tak... na nosa
. Wiedziałam, ze gdzieś coś dzwoni ale nie wiedziałam dokładnie gdzie
dostawały gotowane mięso, bez soli na zmianę z puszkowym jedzeniem.
Na całe szczęście ja nie trafiłam na takie porady, moje przed barfem były karmione trochę tak... na nosa
Ja zaczynałam z książką "Mój kochany kotek" wydawnictwa Arkady.
Też jest rozdział i pięknym tytule "Posiłki dla smakosza". Jest tak przepis na jajecznicę wielkanocną:
1 łyżeczka masła lub innego tłuszczu roślinnego
2 średnie jajka
120ml mleka
siekana kocimiętka do smaku.
Ten przepis Twojego Skipper nie przebije.
1 łyżeczka masła lub innego tłuszczu roślinnego
2 średnie jajka
120ml mleka
siekana kocimiętka do smaku.
Ten przepis Twojego Skipper nie przebije.
I nie napisali czy kapusta ma być gotowana czy na surowoSaga pisze:I to bez smażenia tak?Powinno być, ze koniecznie tylko na oleju
. To jakieś ograniczone te kotlety
W książeczce jest również przepis na ciasteczka z wątróbki - szklanka wody, 2 jajka, 50 dag mąki pszennej, 30 dag mielonej wątróbki. Wykonanie - wymieszać wszystko do konsystencji gęstego ciasta, pokroić na kawałki, wrzucać do wrzątku. Wyjąć jak wypłyną na powierzchnię.Basiek pisze:Jest tak przepis na jajecznicę wielkanocną......
Ten przepis Twojego Skipper nie przebije.
Zalecają podawać ciasteczka na ciepło.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Moje koty mają dziwne apetyty, szczególnie Rico. Chyba z 2 tygodnie temu zrobiłam sobie kefirek z sokiem z aronii, postawiłam na stole i wyszłam na chwilę do łazienki. Wracam, a na stole siedzi Rico, paszcza w kubku i żłopie ten słodki kefirek 
Może by te ryżowe kotlety i ciasteczka z wątróbki jadł
Nie wiem tylko, jak bym mu potem ten tyłek puchaty myła 
Może by te ryżowe kotlety i ciasteczka z wątróbki jadł
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Moje też lubią, wszystko co z mlekiem związane by jadły
. Nieważne czy słone czy słodkie, wszystko dobre. A jak jogurt grecki wcinają, liżą jak lody. Ale nie dostają, nie daję im bo mają potem luźne kupale, czasem tylko dorywają się jak nie dopilnuję
.
A jak ciasto muszę przed nimi chować, wszelkie placki z owocami, z kokosami, raz mi kawałek z talerzyka ukradły. Muszę uważać i chować bo nie przepuszczą skubane
A jak ciasto muszę przed nimi chować, wszelkie placki z owocami, z kokosami, raz mi kawałek z talerzyka ukradły. Muszę uważać i chować bo nie przepuszczą skubane
Ludzie uważają, że koty mogą jeść odpadki z "pańskiego stołu". Tylko my mamy takie "wydelikacone mutanty", a my jesteśmy przewrażliwieni właściciele.
U mnie Gucio nie ruszy ludzkiego jedzenia, Julian ma zapędy na wędliny i kurczaka z rożna, inne jedzenie ludzkie niejadalne. Saga, ale Ty masz przecież koty sprawne inaczej.
Bardzo mi się ta ich "sprawność" podoba.
O Tośku już nie wspomnę, toć to oryginał. 