Bardzo mi przykro, przytulam mocno
......Rafajel.....
Ewik72
Choroba postępowała bardzo szybko...a co najgorsze, żeby nie badania tak na czuja to do końca nic bym nie wiedziała...Kot jadł, pił, bawił się, nie chudnął, nie było widać w nim żadnych zmian... wszyscy byli zaskoczeni złymi wynikami kreatyniny i mocznika
W sumie jego siostra Lala odeszła na nerki 4 lata temu, więc Rafajelowi przedłużyłam Barfem życie o cztery lata... szkoda, że tylko o cztery
Choroba postępowała bardzo szybko...a co najgorsze, żeby nie badania tak na czuja to do końca nic bym nie wiedziała...Kot jadł, pił, bawił się, nie chudnął, nie było widać w nim żadnych zmian... wszyscy byli zaskoczeni złymi wynikami kreatyniny i mocznika
W sumie jego siostra Lala odeszła na nerki 4 lata temu, więc Rafajelowi przedłużyłam Barfem życie o cztery lata... szkoda, że tylko o cztery
- Jinx the Cat
- Posty: 183
- Rejestracja: 2014-12-21, 10:23
- Lokalizacja: Bawaria
Przykro nam,Shano...
jak widac dotyka to niestety koty i ludzi z Forum,o ktorych sie myslalo,ze im sie nigdy to nie przytrafi,bo wiedza,bo to, bo tamto...ech,zycie ...
Pomyslnych lowow za teczowym mostem,Rafajelu !!!
Trzymaj sie,Shano...duzo sily zycza Roman i Jinx,kot niebarfny...
Niech Moc bedzie z wami...
Trzymaj sie,Shano...duzo sily zycza Roman i Jinx,kot niebarfny...
Niech Moc bedzie z wami...
Koty to lepsi ludzie !
Shana, ja Cię i tak podziwiam, że jesteś w stanie działać na forum - moja sąsiadka mówiła, że po stracie kotki (niestety musiała uśpić - kot sparaliżowany po skoku z balkonu) tydzień czasu na prochach jechała.... 
Ostatnio zmieniony 2016-07-30, 22:04 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Jinx, bardzo byś się zdziwił, ale większość z nas ma lub za chwilę będzie miała zwierzęta z mniejszymi czy większymi problemami, ale tylko mniejszość (ta która dogłębnie i systematycznie bada swoje zwierzaki) ma ich świadomość na wczesnym etapie, dzięki czemu mobilizuje się do pogłębiania wiedzy chcąc je jak najdłużej utrzymać w dobrej kondycji przy życiu.
Małgosiu, wybacz mały off top w wątku o Twoim ukochanym kocie
Małgosiu, wybacz mały off top w wątku o Twoim ukochanym kocie
Margot
Nie ma sprawy. Twoje ciągłe przypominanie o konieczności badań kontrolnych tylko na dobre wychodzi. To, że sprawdziłam Rafajela, dało nam dwa dodatkowe miesiące z nim i czas na oswojenie się z myślą, że odchodzi. Nauczyło tez, że chociaż nie ma objawów na zewnątrz nie znaczy to, że nic się złego nie dzieje w środku ...
Nie ma sprawy. Twoje ciągłe przypominanie o konieczności badań kontrolnych tylko na dobre wychodzi. To, że sprawdziłam Rafajela, dało nam dwa dodatkowe miesiące z nim i czas na oswojenie się z myślą, że odchodzi. Nauczyło tez, że chociaż nie ma objawów na zewnątrz nie znaczy to, że nic się złego nie dzieje w środku ...