Dom tymczasowy
-
Snedronningen
- Moderator
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
Mam takie dziwne wrażenie, że tekst w stylu "Ludzie nie maja czasu sobie gotowac. Coc w biegu jedza, albo sie stoluja w tygodniu. Tak sa zapracowani, a co dopiero kotu barfa robic." powinien z automatu dyskwalifikować osobę jako nowego właściciela kota. Nie dlatego, że nie chce karmić barfem, ale jeżeli ktoś jest tak zapracowany, że jedzenie tylko w biegu to skąd weźmie czas na opiekę nad kotem, do tego chorującym?
- vesela krava
- Moderator
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
w końcu trochę trolla pokarmiłam, aż sam zrezygnował ;)Ines pisze:kashucha, nie karm trolla... Albo karm, będziesz miała więcej wejść i ogłoszenie będzie lepiej widoczne
Snedronningen, też jestem zdania, że jeśli ktoś nie ma czasu nawet dla siebie, nie powinien podejmować się opieki nad zwierzęciem.
– Chciałem powiedzieć (…) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
*Terry Pratchett, "Czarodzicielstwo"
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
*Terry Pratchett, "Czarodzicielstwo"
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
pozwole sobie zacytować tego trolla:
Niektórym się wyraźnie myli chęć posiadania pluszowej zabawki z odpowiedzialnością za przygarnięte żywe stworzenie i to jest straszne :(
Ludzie nie maja czasu sobie gotowac. Coc w biegu jedza, albo sie stoluja w tygodniu. Tak sa zapracowani, a co dopiero kotu barfa robic.
Wielu innych nie lubi gotowac siedziec godzinami w kuchni. Ale to nie znaczy, ze nie moga miec kota. Moga. A pani swojego kota takich domow pozbawia.
Niektórym się wyraźnie myli chęć posiadania pluszowej zabawki z odpowiedzialnością za przygarnięte żywe stworzenie i to jest straszne :(
A dla mnie to w ogóle trochę dziwne brać do domu mięsożercę i mieć obiekcje co do mięsa...
Jasne, krwawa breja nie jest jakaś super apetyczna. Można być też wege i samemu nie jeść mięsa. Ale jest grupa ludzi, która najchętniej karmiła by zwierzęta marchewką, mlekiem sojowym i pastą z cieciorki. Znam osobiście.
Raz byłam też świadkiem sytuacji, jak Pani u weterynarza była przepytywana z jadłospisu jej szczeniaka. Okazało się, że gotowała mu... kaszkę na mleku i groszek.
Jestem mocno początkująca w BARFie, ale niektórzy ludzie to są na świecie od wczoraj. Poziom świadomości jest żenująco niski, jeśli chodzi w ogóle o potrzeby zwierząt.
Raz byłam też świadkiem sytuacji, jak Pani u weterynarza była przepytywana z jadłospisu jej szczeniaka. Okazało się, że gotowała mu... kaszkę na mleku i groszek.
Jestem mocno początkująca w BARFie, ale niektórzy ludzie to są na świecie od wczoraj. Poziom świadomości jest żenująco niski, jeśli chodzi w ogóle o potrzeby zwierząt.
Iiiiitam... ja na przykład uwielbiam tatara i dla mnie mięsna breja jest superpysznościowa 
Dzisiaj zakupiłam prawie 5 kg mięcha i będę robić Barfa-a dla moich 3 kotów.
Jednym z mięs był kurczak zagrodowy. Zanim wysupłałam go z folii, którą był owinięty, wszystkie 3 koty (które były pogrążone w głębokim śnie) w trybie błyskawicznym znalazły się na blacie kuchennym, na którym obrabiałam kurczaka. Kocim śpiewom i tańcom nie było końca - lazły mi prosto pod nóż, ciężko się było opędzić.
Tosiek dostał również do wglądu 2-kilogramowy kawałek karku wołowego. Tańce, jakie odstawiał nad tym mięchem, jego śpiewy (które zostały uwiecznione na filmie) nie powinny zostawiać żadnych wątpliwości dla niedowiarków, którzy wątpią, że kot jest MIĘSOŻERCĄ....
Dzisiaj zakupiłam prawie 5 kg mięcha i będę robić Barfa-a dla moich 3 kotów.
Jednym z mięs był kurczak zagrodowy. Zanim wysupłałam go z folii, którą był owinięty, wszystkie 3 koty (które były pogrążone w głębokim śnie) w trybie błyskawicznym znalazły się na blacie kuchennym, na którym obrabiałam kurczaka. Kocim śpiewom i tańcom nie było końca - lazły mi prosto pod nóż, ciężko się było opędzić.
Tosiek dostał również do wglądu 2-kilogramowy kawałek karku wołowego. Tańce, jakie odstawiał nad tym mięchem, jego śpiewy (które zostały uwiecznione na filmie) nie powinny zostawiać żadnych wątpliwości dla niedowiarków, którzy wątpią, że kot jest MIĘSOŻERCĄ....
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Uwielbiam tę mięsożerność, tańce i wyśpiewywanie arii do kawałka wołowiny.
W głowie mi się nie mieści karmienie czymkolwiek innym.
Jednak mają rację przedmówcy, poziom świadomości co do potrzeb zwierząt trzymanych przez ludzi w swoich domach jest nawet bardziej niż żenujący.
Jednak mają rację przedmówcy, poziom świadomości co do potrzeb zwierząt trzymanych przez ludzi w swoich domach jest nawet bardziej niż żenujący.
– Chciałem powiedzieć (…) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
*Terry Pratchett, "Czarodzicielstwo"
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
*Terry Pratchett, "Czarodzicielstwo"
No
Z tym kurczakiem zagrodowym, to musiałam mu oczywiście kości powyjmować przed przerobieniem na BARF-a, ale chłopaki (pogrążeni w objęciach kociego Morfeusza) pojawili się na blacie kuchennym niespełna minutę po rozpakowaniu go z folii. Z czego wnioskuję, że węch muszą mieć niezły 
A u mnie jest tak - im większy kawał mięcha, tym większa "bojowość" kociego osobnika
Czyli im większy kawałek mięcha tym więcej kocich śpiewów 
A u mnie jest tak - im większy kawał mięcha, tym większa "bojowość" kociego osobnika
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
