Świeżo upieczona kociara mówi: dzień dobry!

Przedstaw nam swój zwierzyniec, napisz kilka słów o sobie
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

ja bardzo polecam maść z wit. A, działa naprawdę kojąco (u mnie na odrapany chusteczkami nos)
ale ostatnio odkryłam Alantan plus - maść na odparzenia, jest rewelacyjna i dużo lepsza w konsystencji od zwykłej maści z wit. A
pod oko się nadaje, ale do oka już nie
Awatar użytkownika
majka91
Moderator
Posty: 86
Rejestracja: 2016-03-25, 11:35
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: majka91 »

Super dziewczyny, skorzystam z Waszych rad. Jak zawsze niezastąpione :kwiatek:

Koicie moje serce. I oczy Bazyla :mrgreen:
Awatar użytkownika
IzabelaW
Moderator
Posty: 999
Rejestracja: 2015-03-15, 21:13
Lokalizacja: Lublin

Post autor: IzabelaW »

majka91, M. Stelmaszyk z LCMZ? To chyba normalny lekarz weterynarii, nie okulista, chyba że po prostu o tym nie wiem. Znanym mi okulistą jest dr Ireneusz Balicki, przyjmujący na Jana Sawy (przychodnia Test, jeśli dobrze pamiętam). Podobno wielu zwierzakom pomógł. Mojemu akurat nie bardzo, ale to nie wina lekarza, tylko problemu (zatkane przewody, odetkanie pomogło na 3 godziny)
Awatar użytkownika
majka91
Moderator
Posty: 86
Rejestracja: 2016-03-25, 11:35
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: majka91 »

IzabelaW, w LCMZ figuruje jako okulista. U Balickigo Bazyl był jeszcze za dzieciaka, tzn. poprzednia właścicielka go tam zabrała.

Ja już niestety przeprowadziłam się na Podkarpacie, więc teraz będę szukała kogoś porządnego tutaj. Dobrze, że Bazyl się nie boi weterynarza, bo takie zmiany mogłyby go jeszcze bardziej wkurzyć. :roll: W sumie to mu wszystko jedno, byle w oczy i w pupkę nie zaglądać. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

małga pisze:Czasem coś umyka nawet czytając na bieżąco :-D
Tym bardziej śmiało napisałabym do Marty, jeszcze Bazyl zyska rodzeństwo ;-)
Rodzeństwo dla kociego jedynaka niewątpliwie byłoby dobrą sprawą :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
majka91
Moderator
Posty: 86
Rejestracja: 2016-03-25, 11:35
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: majka91 »

Ojjj, chciałabym. Ale dopiero co (ledwo!) udało mi się chłopaka namówić na jednego kota. :mrgreen:
Arora
Moderator
Posty: 420
Rejestracja: 2016-02-22, 12:29
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Arora »

;-)
Skipper pisze: A karmienie z ręki zacieśnia ponadto więzi kocio-ludzkie :love:
też tak myślę ;-) Moja Lisa zawsze pierwszy kęs dostaje ode mnie z ręki inaczej nie ruszy jedzenia tylko będzie stała i mruczała przy misce (nie mam pojęcia dlaczego); jest to niesamowite, bo jak się nachylam do miski to ona mruczy i ociera się główką o moja rękę i patrzy na mnie takim ufnym wzrokiem - cudowne uczucie
Awatar użytkownika
IzabelaW
Moderator
Posty: 999
Rejestracja: 2015-03-15, 21:13
Lokalizacja: Lublin

Post autor: IzabelaW »

To faktycznie fajne uczucie, również je znam :-) Nasza kocia przybłęda miała cały rytuał przedjedzenny (ocieranie, mizianie po boczku, pierwszy kęs z ręki), oczywiście ze mną w roli głównej. Jednak w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że to bardzo niebezpieczny rytuał w przypadku mojej nieobecności w domu, gdy kot dostaje michę. Głodówka murowana. A jakby nieobecność się przeciągała? Po przemyśleniu sprawy kota rytuału oduczyłam i nie powiem, że mi nie żal ;-)
Awatar użytkownika
majka91
Moderator
Posty: 86
Rejestracja: 2016-03-25, 11:35
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: majka91 »

To mój Bazyl wręcz przeciwnie. :D Kilka razy chciałam mu trochę ułatwić jedzenie (np długiego gluta skóry) podając z ręki. A on trąca rękę łapką, żeby mu położyć. :lol: Za to gmeranie palcem w misce, żeby stworzyć idealny kopiec - obowiązkowe!
Awatar użytkownika
majka91
Moderator
Posty: 86
Rejestracja: 2016-03-25, 11:35
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: majka91 »

Update na dziś.

Obrazek

Tak oto teraz wygląda mój jednooki wyczochraniec. :shock:
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

W/g mnie całkiem dobrze. Oczy patrzą są otwarte. Stan zapalny ładnie opanowany. :love:
Oczy z dnia na dzień lepsze :twisted:
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Rozkoszny :love:
I tak patrząc na fotkę i avatar to co jak co, ale talent plastyczny masz :kciuk:
A Bazyl farta, że na Ciebie trafił...
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
majka91
Moderator
Posty: 86
Rejestracja: 2016-03-25, 11:35
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: majka91 »

shana55, cieszy mnie twoja optymistyczna opinia. Też mi się wydaje, że wygląda to zdrowiej. Nawet mimo wyłysienia buźki.

Skipper, dopiero teraz zwróciłam uwagę na zbieżność min. :mrgreen: Chyba jeden portret w życiu mi się udał. Dzięki. :lol:
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Sierść odrośnie :mrgreen: A teraz jak jeszcze leczysz to w sumie lepiej, że jej nie ma.
Awatar użytkownika
majka91
Moderator
Posty: 86
Rejestracja: 2016-03-25, 11:35
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: majka91 »

Po dłuższej przerwie zajrzałam na forum, jakoś ostatnio nie było czasu na kompjutrowe przyjemności. Zadałam pytanie w innym wątku, więc korzystając z okazji pochwalę się jeszcze progresem Baźkowym. :love:

Uwaga uwaga! Bazio z dzisiaj!
Obrazek
Obrazek

Oraz smutna wspominka z 6 kwietnia, kiedy odebrałam Norka (bo tak miał na imię :mrgreen: )
Obrazek

Po jedzeniu miewa jeszcze mokre oczy, myjemy 2-3 razy dziennie, skubaniec potrafi mruczeć w trakcie, tak się przyzwyczaił. Poza tym nieopisana zmiana, także w samopoczuciu kocura. "Ususzone" ślepe oczko trochę się zapadło, odsłaniając trochę różowego mięska dookoła, ale podobno poza efektem estetycznym, w niczym to nie przeszkadza. Tylko raz w nocy śniło mi się, że oko wypadło i poturlało się po podłodze :hmm: :mrgreen:
ODPOWIEDZ