Postanowiłam podjąć kolejną próbę, tym razem zaopatrzyć się we wszystko co potrzebne, zanim na dobre zaczniemy.
Na tą chwilę na mojej liście do kupienia znajdują się : olej z dorsza, olej z łososia, bio żółtka jaj (Terror nie przepada za konsystencją zwykłych), drożdże browarnicze, skorupki jaj, msm, algi, czystek, hemoglobina i mączka z dzikiej róży. Czy pominęłam jakiś istotny składnik?
Teraz jesteśmy na brit ziemniak + dziczyzna, a po bardzo wyczerpujących, intensywnych dniach jeden posiłek jest gotowany - kurczak,marchew,pietruszka,seler, batat i ryż.
Wyniki badań są w normie, choć w trzech pozycjach były nieco powyżej normy, to jednak pani wet stwierdziła, że to nic poważnego. Jutro postaram się wkleić, bo zostały w aucie :(
A to sprawca barfowego zamieszania
http://https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn ... e=57BA1EE4
Ed. - Dodam jeszcze, że Barf chciałabym zacząć od początku przyszłego miesiąca, dlatego teraz kompletuję "zamówienie"
